Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: Kamienie na szaniec

„Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego – pedagoga, pisarza, żołnierza Armii Krajowej, jednego z ideowych przywódców Szarych Szeregów – to była najgłośniejsza książka okupowanej Warszawy. Jej pierwsze wydanie konspiracyjne ukazało się w 1944 roku. Autor, posługujący się pseudonimem Juliusz Górecki, poświęcił ją opisowi codziennego życia okupacyjnego grupy chłopaków z 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Pomarańczarnia”, zajmujących się tzw. małym sabotażem. Punkt kulminacyjny stanowiła słynna akcja pod Arsenałem, w której „Zośka” z kolegami odbili więzionego przez Gestapo „Rudego”. Opowiedział o niej Jan Łomnicki w zrealizowanym przed 37 laty – według scenariusza Jerzego Stefana Stawińskiego – niezwykle solidnym filmie „Akcja pod Arsenałem”.

<b>Jerzy Armata poleca</b>: Kamienie na szaniec
fot. Marcin makowski/Monolith Films

PIĄTKOWA REKOMENDACJA FILMOWA
„Kamienie na szaniec”

Reż. Robert Gliński
Prod. Polska 2014


Aleksander Kamiński pisał „ku pokrzepieniu serc”. „Kamienie na szaniec” to – według jego słów – „opowieść o wspaniałych ideałach braterstwa i służby, o ludziach, którzy potrafią pięknie umierać i pięknie żyć”. Tytuł książki nawiązuje do fragmentu wiersza Juliusza Słowackiego „Testament mój”: „A kiedy trzeba – na śmierć idą po kolei, / Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...”

Robertowi Glińskiemu, którego filmowa adaptacja książki właśnie wchodzi na ekrany naszych kin, przyświecały inne cele.

I rzeczywiście tak jest. Film Glińskiego to atrakcyjnie poprowadzona opowieść, utrzymana w dużych partiach – w pełnej suspensu – formule kina akcji, nie pozbawiona jednak wiarygodności oraz psychologicznego pogłębienia. Zasługa to – w dużym stopniu – trafnej obsady, zarówno ról głównych, w które wcielili się młodzi, obiecujący aktorzy (Tomasz Ziętek jako „Rudy”, Marcel Sabat jako „Zośka”, Kamil Szeptycki jako „Alek”), jak i drugoplanowych, tu istna plejada gwiazd (Andrzej Chyra jako major Kiwerski, Danuta Stenka i Artur Żmijewski jako rodzice „Rudego”, Krzysztof Globisz jako ojciec „Zośki”), czy epizodycznych (świetny Marian Dziędziel jako Ślązak wcielony do Wehrmachtu). Na uwagę zasługują fantastyczne zdjęcia Pawła Edelmana oraz scenografia Ewy Skoczkowskiej – nowoczesne, ale jednak oddające ducha epoki. Drażni nieco muzyka Łukasza Targosza, zbyt dużo w niej nachalnych, współczesnych bitów.


Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"