„Jaskółka” Bartosza Warwasa to drugi w historii łódzkiej Szkoły Filmowej – po „Rysopisie” (1964) Jerzego Skolimowskiego – pełnometrażowy film dyplomowy. „Rysopis” powstawał w sposób niekonwencjonalny. Skolimowski posłużył się swoistym fortelem, kręcąc kolejne „zaliczeniowe” etiudy, tworzył w istocie kolejne części swej przyszłej pełnometrażowej opowieści, musiał je tylko złożyć pod koniec studiów w „dyplomową” całość. Warwas nie musiał uciekać do takich zabiegów. Jego opowieść „rosła” w trakcie realizacji.
„Jaskółka”
Reż. Bartosz Warwas
Prod. Polska 2013
„Kiedyś w gazecie przeczytałem historię kobiety, która po latach – pod wpływem nagłego impulsu – przypomniała sobie, jak ojciec i jego koledzy gwałcili ją w dzieciństwie. A jej koleżankę po jednym z gwałtów wspólnie nawet zabili... Ta kobieta wszystko to wyparła ze swojej pamięci i dopiero po latach, gdy sama urodziła córkę, o wszystkim sobie przypomniała. Zafrapowało mnie w tym wszystkim, jak skutecznie można wyprzeć fakty z przeszłości. Bardzo nurtują mnie różne ludzkie dziwne zachowania” – tak o genezie swego filmu mówi Warwas.
Pierwsza połowa lat 70. ubiegłego wieku. Siermiężne oblicze PRL-u staje się coraz bardziej „cywilizowane”. Na drogach pojawia się więcej zagranicznych aut, a w wielu domach ogląda się już telewizję w kolorze. W 1973 roku nagrodę na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu otrzymuje Stan Borys za „Jaskółkę uwięzioną”. Wydarzenie to ogląda i komentuje cała Polska. Także rodzina Jaskółków. Ten wieczór jednak odciśnie się na życiu dziewięcioletniej dziewczynki także z innego powodu… Wielkanoc roku 2000. Agnieszka wraz z córeczką odwiedza rodzinny dom, z którego uciekła przed piętnastu laty. Czy spotkanie z ojcem przyniesie pojednanie i „zatarcie” niegdysiejszych zdarzeń?
Film inspirowany historią prawdziwą, opisaną w prasowym reportażu, poświęconym kobiecie, która po blisko trzydziestu latach przypomniała sobie dawno wyparte tragiczne wydarzenia z własnego dzieciństwa.
Film Warwasa był pokazywany podczas ubiegłorocznego festiwalu gdyńskiego w Panoramie, do konkursu głównego nie dostał się, ale zyskał uznanie. To jeden z ciekawszych debiutów ostatnich lat.