Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

J. Armata poleca: „Kertu – miłość jest ślepa”

Kino estońskie jest rzadkim gościem na ekranach naszych, może z wyjątkiem animacji, które pojawiają się w dużej ilości na organizowanych u nas festiwalach poświęconych tej dziedzinie produkcji filmowej. Animacja estońska, zwłaszcza jej niezwykle wyrazisty autorski nurt, to prawdziwa potęga.

<b>J. Armata poleca:</b> „Kertu – miłość jest ślepa”
fot: Materiały Prasowe

PIĄTKOWA REKOMENDACJA FILMOWA
„Kertu – miłość jest ślepa”

Reż. Ilmar Raag
Prod. Estonia 2013


Przed siedmiu laty dużą furorę zrobiła w Polsce „Nasza klasa” Ilmara Raaga, uhonorowana Nagrodą Specjalną Jury oraz laurem FIPRESCI na Warszawskim Festiwalu Filmowym, przejmująca – pełna suspensu oraz dramatycznych zwrotów – opowieść rozgrywająca się w środowisku licealistów. Jej bohaterem był nieśmiały, zamknięty w sobie szesnastoletni chłopiec, który pada ofiarą klasowej społeczności. Estoński twórca – debiutujący tym filmem jako reżyser i scenarzysta – wnikliwie obserwował relację: grupa – jednostka. Najbardziej interesowała go – a ukazał to z psychologiczną wiarygodnością, choć bez zbędnych drastyczności – właśnie jednostka w osaczeniu.

Podobnie dzieje się w „Kertu” (polski tytuł „Kertu – miłość jest ślepa” to translacyjny pomysł rodzimego dystrybutora), jego czwartym filmie. Kertu to trzydziestoletnia, choć wyglądająca na nastolatkę kobieta, zamknięte w sobie, niezwykle wrażliwa, a przez otoczenie i rodzinę traktowana – łagodnie mówiąc – jako niezbyt rozwinięta. Rodzina jej jednak nie leczy, bo po co narażać się na szyderstwa sąsiadów.

Kertu pracuje jako wiejska listonoszka. Lubi swą pracę. Co więcej, nieco ją „wykorzystuje” do własnych celów. Otóż wysyła pocztówki ze swymi wierszami do Villu, miejscowego pijaka i kobieciarza, w którym jest zakochana. On nie zwraca na nią specjalnej uwagi, „konsumując” kolejne kobiety i kolejne butelki alkoholu. Do czasu jednak. Kiedy dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory, próbuje zmienić swe dotychczasowe życie. I w świętojańską noc znika, wraz z Kertu…

Ta sytuacja – oczywiście – sprawia, że staje się wrogiem numer jeden nie tylko dla rodziny Kertu, ale niemal całej wiejskiej społeczności, wszak uwiódł osobę niespełna rozumu, niemogącą w pełni stanowić o swym postępowaniu, choć – na życzenie rodziny – nie ubezwłasnowolnioną. Nie ma szans na wysłuchanie, rozmowę, dyskusję, jest – rosnąca nienawiść, agresja, niemal żądza krwi. Coraz częściej jesteśmy świadkami takich sytuacji. Nie tylko w filmie, niestety…



Jerzy Armata


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie