Do pustych witryn sklepowych i napisów „lokal do wynajęcia” na nowosądeckim rynku i na ulicy Jagiellońskiej sądeczanie już zdążyli się przyzwyczaić. To co jednak dzieje się na bocznej ulicy Piotra Skargi coraz bardziej niepokoi. Większość punktów handlowych została tam zamknięta, a jeśli pojawia się nowy sklep, po kilku tygodniach jego właściciel zwija interes. / fot: Damian Radziak
Posłuchaj sądeckiego serwisu informacyjnego
Zdaniem nielicznych działających tam jeszcze przedsiębiorców to wina braku parkingu. Zniknął on z jednego pasa ulicy Piotra Skargi na początku 2011 roku i postój jest tam możliwy jedynie w godzinach od 19.00 do 9.00 oraz w soboty i niedziele. Takie ograniczenia, zdaniem handlujących uśmierciły ulicę.
Przedsiębiorcy wielokrotnie apelowali do prezydenta Nowego Sącza, aby przywrócił całodobowy parking na ulicy Piotra Skargi. Władze miasta tłumaczą jednak, że jego brak ułatwia ruch w centrum. Piotra Skargi to ulica wyjazdowa z rynku w kierunku mostu Helleńskiego i ulicy Tarnowskiej, gdzie codziennie tworzą się ogromne korki. Poza tym zdaniem Jerzego Gwiżdża, zastępcy prezydenta Nowego Sącza, sądeczanie maja gdzie parkować.
Jerzy Gwiżdż radzi przedsiębiorcom z ulicy Piotra Skargi, aby wyszli ze swoją ofertą na chodnik. Jego zdaniem prezentacja produktów na zewnątrz sklepu i dobra cena skusi klientów.
(Bartosz Niemiec/ko)