Ten widok mógł zepsuć nastrój krakowianom spacerującym podczas minionego weekend wzdłuż Błoń. Kilka ciężarówek wjechało i zaparkowało na zabytkowym zieleńcu, zostawiając za sobą błotniste kratery. Dlaczego na to pozwolono? "Organizator imprezy naruszył warunki umowy i nie zabezpieczył nawierzchni deskami. Zapłaci za rekultywację Błoń, w przyszłości może już nie otrzymać pozwolenia" - komentuje sprawę magistrat.