Jedni się cieszą, inni wręcz przeciwnie. Trzydniowe spotkanie rozpocznie się w Krynicy już w przyszłym tygodniu. Do uzdrowiska przyjadą politycy, biznesmeni i dziennikarze. Co roku podczas forum Krynica gości ponad 3 tysiące osób nie tylko z Polski, ale także z innych państw. / fot: Damian Radziak
Posłuchaj mieszkańców Krynicy
Krynicki deptak już zamienia się w konferencyjne miasteczko. Budowane są specjalne pawilony, w których odbywać się będą spotkania. Na czas forum deptak zostanie całkowicie zamknięty dla turystów. Mieszkańcy i kuracjusze już teraz na to, co dzieje się na deptaku, patrzą niezbyt przychylnym okiem.
Niezadowoleni są także kupcy, którzy swoje stoiska mają obok Nowego Domu Zdrojowego. W pobliżu straganów powstał dom forum i klienci szerokim łukiem omijają teraz sprzedających. "Cały ruch się przeniósł, my jesteśmy zamknięci jak w klatce. Budowa trwa miesiąc, rozłożenie trwa miesiąc i mamy zepsuty sezon. Nie da się zarobić" - tłumaczą sprzedawcy.
Nie wszyscy jednak mają powody do narzekań. Z organizacji Forum Ekonomicznego cieszą się przede wszystkim właściciele hoteli, restauracji i pensjonatów. To oni na forum zarabiają. "W hotelu Prezydent miejsca zarezerwowano już dwa miesiące temu" - mówi dyrektor placówki Mariusz Domanus.
Jak dodaje Domanus, najbliższych miejsc noclegowych trzeba szukać w Nowym Sączu lub na Słowacji. W Krynicy, która może w sumie przyjąć 13 tysięcy gości, wolnych miejsc już praktycznie nie ma. Forum Ekonomiczne to dla uzdrowiska niewątpliwa promocja. Przez trzy dni o Krynicy głośno jest w mediach na całym świecie. Z badań wynika, że gdyby Krynica chciała zapłacić za taką reklamę musiałaby wydać 8 mln złotych.
(Marta Jodłowska/ko)