Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wiesław Janczyk: Żyjemy w gospodarce rynkowej. To sinusoida. Po deszczu przychodzi słońce

- Na pewno spowoduje to spadek cen - oceniał na antenie Radia Kraków poseł PiS, Wiesław Janczyk. W przyszłym tygodniu wejdą w życie pierwsze mechanizmy tarczy antyinflacyjnej, to między innymi niższa akcyza na paliwo. Na początku przyszłego roku będzie obowiązywał także niższy VAT na energię. "Wysoka inflacja nie jest polską specyfiką, to trend ogólnoświatowy. Polski rząd szybko zareagował, przeznaczył 10 miliardów złotych na łagodzenie skutków inflacji" - mówił poseł Janczyk w porannej rozmowie Radia Kraków.

Wiesław Janczyk: Żyjemy w gospodarce rynkowej. To sinusoida. Po deszczu przychodzi słońce
fot: Damian Radziak

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PiS, Wiesławem Janczykiem.

W przyszłym tygodniu wchodzą pierwsze elementy tarczy antyinflacyjnej. W jaki sposób i czy w ogóle niższa akcyza na paliwo i zerowy podatek ze sprzedaży detalicznej wpłyną na ceny towarów i usług?

- Na pewno ceny spadną, przy tych cenach na rynkach światowych. Wczoraj zauważyłem, poruszając się w kierunku Warszawy, że na wielu stacjach paliwo spadło poniżej 6 złotych. Jest reakcja rynku. Cieszę się z tego powodu. Rząd szybko zareagował, wyasygnował 10 miliardów na pomoc w zakupie niektórych towarów. Chodzi głównie o nośniki energii. Dziś na posiedzeniu Sejmu będzie przyjmowana poprawka do budżetu, zwiększająca dochody z niektórych podatków, celem przekazania ich w największym stopniu na amortyzowanie skutków inflacji. To nie jest polski wynalazek. 80% czynników to czynniki zewnętrzne. Dotyka to USA, gdzie jest najwyższa inflacja od 40 lat. Niemcy mają też najwyższa inflację od 30 lat. Jest przerwanie łańcuchów dostaw i zwyżka cen prądu, gazu i ropy naftowej.

Kolejne elementy tarczy to niższy VAT na energię, dodatki dla mniej zamożnych. Planowane jest to na przyszły rok. Teraz jednak premier już zapowiada kolejne elementy tarczy, jeśli to nie pomoże. Już teraz przewidują państwo, że nie ma szans na wyhamowanie inflacji?

- Premier od razu mówił, że będziemy działać elastycznie. Najważniejsze jest zabezpieczenie środków. Wiemy, że wyższa inflacja powoduje wyższe dochody do budżetu, ale zachowujemy się racjonalnie. Pieniądze pozyskane przez uszczelnienie podatków natychmiast przekazujemy ludziom. Oddajemy je na rynek. Stąd dobra prognoza wzrostu PKB. Sytuacja rynkowa nie zależy od nas, ale co możemy, to robimy szybko. Informacje, które napływają z zewnątrz, jak ostatnia rekomendacja agencji ratingowej Fitch, to oni przewidują 4% inflacji w przyszłym roku. Dane są uspokajające, także wypowiedzi. Eksperci wskazują, że to przejściowe. Zależy to też od pandemii. Kraje uzupełniają zapasy energii po ubiegłym roku. Firmy produkujące – z uwagi na koszty utrzymania instalacji, które nie były eksploatowane - rekompensują sobie straty. Do tego dochodzi Nord Stream 2. To spowodowało, że jesteśmy w oku cyklonu.

Na razie 7,8% to poziom inflacji w Polsce. Inflacja zakładana w ustawie budżetowej na przyszły rok ma wynieść 3,3%. To realne dzisiaj?

- Jak popatrzymy na wskazanie agencji, o której mówiłem… To będzie uśredniona inflacja. Jakby to się udało… Mamy cel NBP związany z polityką pieniężną. Założenie budżetowe jest w ramach celu inflacyjnego. Jak inflacja będzie nieco większa, ten skutek chcemy zadysponować w formie pomocy, obniżonego podatku VAT, opłaty paliwowej. To adekwatne działania. Niewiele więcej można zrobić. 8 milionów gospodarstw skorzysta na działaniach rządu. Każdy, kto pojedzie do sklepu, odczuje pomoc. Każda firma lejąca paliwo do baku, żeby przewozić produkty, także skorzysta.

Jest też zgoda Komisji Europejskiej na zerowy VAT na żywność w przyszłym roku. Odczujemy to my wszyscy?

- Zapewne tak. To dobra wiadomość. Premier Morawiecki zabiegał o to. Jeśli to się uda, na pewno tak. Nie zapomnijmy o tym, że żyjemy w gospodarce rynkowej. To sinusoida. Po deszczu przychodzi słońce.

Wicemarszałek Sejmu zapowiada, że ustawa umożliwiająca weryfikację testów i certyfikatów covidowych przez pracodawcę trafi na początku stycznia do Sejmu. Zagłosuje pan za takim rozwiązaniem?

- Zadaje mi pan trudne pytanie. Nigdy nie namawiałem do szczepień, choć sam się zaszczepiłem. Wiele osób się zaszczepiło i udaje antyszczepionkowców. Niektóre ugrupowania nieodpowiedzialnie lansują tezę o niepotrzebnych szczepieniach, żeby zyskać elektorat. Każdy powinien decydować. Umieramy i chorujemy indywidualnie. Narzucanie komuś toku myślenia jest niewłaściwe. Rząd ma trudną sytuację. Wszyscy wymuszają działania restrykcyjne, których społeczeństwo nie akceptuje. Są oskarżenia o brak wolności. W prostszych sprawach potrafiliśmy dojść do porozumienia. Nie wchodzi nikt do pociągu, paląc papierosa. Tu jest zgoda. Nie jest to specyfika naszego kraju. W innych krajach też są protesty. Osoby niezaszczepione to pasażerowie na gapę w kraju. My jesteśmy też sąsiadami innych państw. Jak tam są restrykcje, a u nas nie będzie, zostanie ograniczony eksport naszych towarów. To się odciśnie na portfelach obywateli. Polska nie jest samotną wyspą.

Jak realny dzisiaj wydaje się scenariusz, że ta ustawa zostanie przyjęta z głosami opozycji, przy głosach sprzeciwu części Zjednoczonej Prawicy?

- To prawdopodobny scenariusz. Analizujemy kształt ustawy na tę chwilę. Nie ma tam wiele innego niż to, co podejmowali przedsiębiorcy w dużych zakładach pracy na początku pandemii. To doświadczenie jest w tej ustawie. Nie ma co się bać. Przewiduję jednak, że taka ustawa może przejść.

Wspomina pan przedsiębiorców. Od połowy grudnia mamy nowe zasady sanitarne. Jak się sprawdza 30% miejsc zajmowanych w restauracjach, ewentualnie przekraczanie limitu, jeśli klienci zostaną zweryfikowani?

- Dopóki nie będzie takich urządzeń, że każdy ma przy sobie certyfikat i podkłada jak bilet przy wejściu do kina czy samolotu, weryfikacja będzie bardzo trudna. Powinniśmy dziś prosić ludzi odpowiedzialnych, żeby nosić maseczki. Widzę wiele spotkań, gdzie ludzie zapominają o wirusie. Cierpieć będzie każda osoba. Niektórzy myślą, że kto ma umrzeć, to umrze. My tego nie akceptujemy. Chcemy chronić każde życie. Ta sprawa nie jest łatwa. Dobrze, że takie wytyczne powstają. Jesteśmy w sezonie zimowym, gdzie choroby różne zawsze nękały pacjentów. Musimy to przetrwać.

Słuchaj w Podcastach Google

<div>
      <a href="https://podcasts.google.com/feed/aHR0cHM6Ly9wb2RjYXN0eS5yYWRpb2tyYWtvdy5wbC9yb3ptb3d5X3BvZGNhc3QvcnNzLnhtbA">
        <img src="https://www.gstatic.com/podcasts_console/promote/Polish_PL/PL_Google_Podcasts_Badge.svg" width="150" height="38" alt="Słuchaj w Podcastach Google">
      </a>
    </div>

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe