Społeczność żydowska w Polsce po wojnie.
Dokument Ewy Szkurłat o Lenie Kichler i jej dzieciach. Część I. Kraków, Rabka, Zakopane.
Kraków - wyzwolony i mało zniszczony - stał się punktem tranzytowym dla wielu Żydów powracających z obozów, wychodzących z ukrycia czy poszukujących swoich rodzin. Tu otrzymywano informacje, dokumenty i skromną pomoc. Wszyscy trafiali na Długą 38.
"Śluza" - reportaż Ewy Szkurłat
Na ul. Długą trafiła też Lena Kichler. Przed wojną studiowała psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W czasie wojny ukrywała się, a po jej zakończeniu przyjechała do Krakowa. Chciała zrobić doktorat, ale, jak wspomina w swojej książce "My hundred children", kiedy przechodziła ulicą Długą zobaczyła dzieci, które pozbawione były opieki. Włączyła się w działalność Wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego i na jego prośbę organizowała domy lecznicze w Rabce, otwarte na przełomie czerwca i lipca 1945 r. Wille Stasin, Juras i Niemen, w których zamieszkały dzieci, znajdowały się 100 m od budynku, w którym jeszcze kilka miesięcy wcześniej działała Szkoła Policji SS. Nieopodal ulokowana była także placówka rabczańskiego Urzędu Bezpieczeństwa i jednostka Armii Czerwonej. "Na liście podopiecznych przebywających w sierocińcu latem 1945 r. widnieje 116 nazwisk dzieci, które przeszły przez piekło" - pisała w artykule „Dlaczego oni, którzy tyle przecierpieli i przetrzymali, musieli zginąć. Żydowskie ofiary zbrojnej przemocy na Podhalu w latach 1945–1947" dr Karolina Panz.
https://t.co/IfijBbP0NJ. te dzieci atakowali gimnazjaliści i zbrojne grupy w #Rabka w sierpniu 45 r. Napaść powtórzyła się w #Zakopanem. Czym zawiniły chore dzieci? Więcej o Lenie Kichler i jej dzieciach w @RadioKrakow #historia #Holocaust #wojna #war https://t.co/70TMV9vzbj pic.twitter.com/SXBRUgRyjU
— ewa szkurlat (@EwaSzkurlat) May 10, 2025
11 sierpnia doszło do pogromu w Krakowie, dzień później po raz pierwszy zaatakowano sierociniec w Rabce. Z dostępnych dokumentów wynika, że atak zorganizowali uczniowie i nauczyciele Prywatnego Gimnazjum Sanatoryjnego Męskiego dr. Jana Wieczorkowskiego. Doszło jeszcze do dwóch kolejnych ataków, więc zadecydowano, aby dom dla żydowskich dzieci przenieść do Zakopanego. Ale tam również dzieci atakowano w szkole i na ulicach.
Dokument Ewy Szkurłat o Lenie Kichler i jej dzieciach. Część II - Paryż, Izrael.
Przypadek sprawił, że Lena Kichler skontaktowała się z organizacją Vaad Hatzalah finansowaną przez amerykańskich rabinów. Ich emisariuszka zaoferowała pełną pomoc w wywiezieniu dzieci. Organizacja zgodziła się przygotować paszporty i zapewnić transport.
Zamiast na wycieczkę do Morskiego Oka, pojechali na granicę. W marcu 1946 Lena #Kichler, w tajemnicy przed Komitetem Żydowskim, wywiozła 60 swoich podopiecznych. Przez Pragę, Niemcy, trafili do Paryża. Jak się potoczyły och losy? #Reportaż w niedzielę o 16.05. w @RadioKrakow pic.twitter.com/PxvJ86xUPw
— ewa szkurlat (@EwaSzkurlat) May 15, 2025
W tajemnicy przed Komitetem Żydowskim, pod pretekstem wycieczki do Morskiego Oka, Lena Kichler wyjechała z 60 dzieci Zakopanego w marcu 1946 roku. Ucieczka była logistycznym majstersztykiem, albo- jak twierdzą inni - cudem. Lenie zaproponowano wyjazd do Szwecji lub Francji. Wybrała Francję, bo docelowo zamierzała pojechać z dziećmi do Palestyny. O swoich planach opowiedziała Dawidowi Boderowi, który nagrał z nią wywiad w 1946 roku w Paryżu.
W 1948 r. powstało Państwo Izrael, które otworzyło swe granice dla Żydów z całego świata. W marcu 1949 r. Lena z grupą ok. trzydzieściorga dzieci popłynęła z Marsylii do Izraela.
Lena napisała trzy książki. Na podstawie jej historii nakręcono dwa filmy, fabularny w Stanach Zjednoczonych (1987) i dokumentalny w Izraelu (2004). Zmarła 6 sierpnia 1987 r. w Tel Awiwie, w wieku 77 lat.
O Lenie Kichler mówią: prof. Magdalena Smoczyńska psycholożka i językoznawczyni z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która prowadzi badania nad losami dzieci Leny oraz Karolina Panz doktor socjologii, członkini Centrum Badań nad Zagładą Żydów i sieci Forum Dialogu, wolontariuszka projektu "Ludzie nie Liczby" Fundacji Centrum Rodziny Popiela.