Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Skromne drzewko z marketu zapoczątkowało pasję. Dlaczego sztuka bonsai zachwyca?

Sztuka bonsai polega na symbolicznym przekazie pewnego krajobrazu za pomocą drzewa niewielkich rozmiarów, uprawianego w specjalnie dobranej donicy. Zawiera wielowątkowy proces pielęgnacji, kształtowania i życia z uprawianymi roślinami. W aspekcie japońskiej filozofii i estetyki jest symbolicznym zaproszeniem natury do domu człowieka. Symbolika dotyczy większego krajobrazu zaczerpniętego z natury i wyrażonego w małej skali, przeważnie pojedynczym drzewem bonsai. Już od 12 do 17 listopada z okazji 30-lecia Muzeum Manggha będzie miała miejsce wyjątkowa wystawa "BONSAI". O szczegóły wydarzenia i sztukę bonsai Sylwia Paszkowska zapytała Grzegorza Sowińskiego, kuratora wystawy.

Skromne drzewko z marketu zapoczątkowało pasję. Dlaczego sztuka bonsai zachwyca?
Zdjęcie dzięki uprzejmości gościa

Uzyskanie wiarygodności takiej sceny wymaga obserwacji drzew w naturalnym środowisku oraz technicznych umiejętności przeniesienia pewnych cech z wybranego otoczenia do uprawy w doniczce. Jest to długi proces, który nie ma skończonej formy, a jego skutki są tylko częściowo przewidywalne.

Bonsai to żywy organizm, który rozwija się przez całe swoje życie. Ulega wpływom otoczenia tworzonego przez człowieka, ale zawsze zachowuje swój indywidualny charakter wzrostu. Sztuka bonsai polega zatem na uwypukleniu i zachowaniu najpiękniejszych cech wybranego gatunku botanicznego w małej skali. Uzyskanie równowagi, w której drzewo przez długie lata zachowuje niewielkie rozmiary i wygląda na stare, ale jakby niedotknięte ludzką ręką, to kwintesencja technicznego aspektu tej sztuki.

Uprawa bonsai jest procesem, który może trwać przez wiele pokoleń, a jego jedynym ograniczeniem jest wiek botaniczny gatunku uprawianego drzewa. Ten dodatkowy aspekt ciągłości niemal nieskończonego dzieła wspólnie z dążeniem do jego doskonałości formy sprawiają, że drzewa bonsai są wyjątkowe. Dojrzewanie, przemijanie, zmieniające się pory roku i kształty są również istotną częścią tej sztuki.

(Materiały prasowe Muzeum Manggha)

Grzegorz Sowiński, fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj wypowiedzi

(cała rozmowa do posłuchania)

Historia pana Grzegorza Sowińskiego z bonsai rozpoczęła się niemal przypadkowo – od prezentu od żony. Skromne drzewko, kupione w sklepie, zapoczątkowało pasję, która trwa do dziś.

Myślę, że zbliża się już 28 lat. Pierwszy prezent od żony, drzewko bonsai, takie z marketu - opowiada Grzegorz Sowiński.

Pierwsze kroki w bonsai nie były proste, szczególnie z ograniczonym dostępem do wiedzy na ten temat. Informacje były wówczas rzadkie – pomagały jedynie nieliczne publikacje i kwartalniki.

Pierwsza książka po polsku to była praca pana Płochockiego. Na początku były to tylko podstawy teoretyczne. Dopiero kontakt z nauczycielami z Czech czy Japonii, zwłaszcza z mistrzem Nobuyuki Kajiwarą, pozwolił mi na zdobycie umiejętności technicznych.

Sztuka bonsai, opiera się na zachowaniu i uwypukleniu najpiękniejszych cech gatunku w miniaturowej skali.

Jeśli uda się uzyskać efekt, gdzie jedno drzewo w doniczce wyświetli w głowie widza cały krajobraz, gdzie mogłoby ono rosnąć, to jest to sytuacja idealna.

To mistrzowska umiejętność, która wymaga uważnej obserwacji natury i precyzyjnego przełożenia jej na formę miniaturowego drzewa. Praca z bonsai to długotrwały proces – wymaga nie tylko techniki, ale i głębokiego zrozumienia przyrody. Klucz do bonsai to lata pracy, połączenie obserwacji natury z umiejętnościami technicznymi.

Zdjęcie dzięki uprzejmości gościa

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec