"Mroki Tulsy" to amerykański serial kryminalny z elementami czarnej komedii. Akcja rozgrywa się nie w wielkich metropoliach, lecz w prowincjonalnej części Oklahoma, w mieście Tulsa. Produkcja inspirowana jest postacią lokalnego dziennikarza-aktywisty i łączy współczesną intrygę kryminalną z historią regionu. O serialu z dr Kają Łuczyńską porozmawiała Sylwia Paszkowska.
Posłuchaj rozmowy
Serial przenosi widzów do zupełnie innej Ameryki niż ta znana z opowieści o Waszyngtonie czy Nowym Jorku. Historia rozgrywa się w Tulsie, mieście w Oklahomie, gdzie lokalne układy, historia i społeczne napięcia tworzą gęstą atmosferę. "Mroki Tulsy" reklamowane są jako czarna komedia kryminalna, ale w rzeczywistości to mieszanka różnych stylów. Twórcy łączą elementy neo-noir, klasycznego kryminału i inspiracji literaturą pulp. W serialu można odnaleźć także klimat przypominający estetykę znaną z Twin Peaks.
Centralną postacią historii jest Lee Raybon, grany przez Ethana Hawke’a. To właściciel księgarni, okazjonalny dziennikarz współpracujący z niewielkimi redakcjami. Lee Raybon jest postacią pełną sprzeczności - lewicujący intelektualista i jednocześnie cwaniak z prowincji. Bywa narcyzem, często pakuje się w kłopoty i regularnie obrywa od ludzi, których próbuje zdemaskować. Ma jednak silną motywację, bo chce działać na rzecz swojej społeczności, choć jego własne problemy i życiowy bagaż często mu to utrudniają.