Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Resocjalizacja przez sztukę. "Oni wtedy zapominają, że przebywają w zakładzie karnym"

12 października na scenie Teatru KTO odbędzie się premiera spektaklu "Robin Hood. Jak łukiem omijać problemy", przygotowanego w ramach projektu "Centrum Sztuki Osadzonych. Połączenia". Na scenie wystąpią osoby osadzone, funkcjonariuszka Służby Więziennej oraz artystki, a w nagraniach wideo pojawią się osadzeni mężczyźni. Spektakl, zainicjowany przez Stowarzyszenie Kobietostan, łączy działania artystyczne z pracą resocjalizacyjną i tworzy przestrzeń współpracy między osobami osadzonymi, funkcjonariuszami i artystami. Gościniami Sylwii Paszkowskiej były mł. chor. Paulina Słowik, wychowawca z zespołu prasowego Służby Więziennej, Aleksandra Konior-Gapys, aktorka i pedagog resocjalizacji oraz Weronika Krówka, aktorka i reżyserka.

Resocjalizacja przez sztukę. "Oni wtedy zapominają, że przebywają w zakładzie karnym"
Weronika Krówka, Paulina Słowik i Aleksandra Konior-Gapys/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Spektakl powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Kobietostan. W ramach projektu "Centrum Sztuki Osadzonych. Połączenia" szkoleni byli artyści i artystki z całej Polski oraz wychowawcy pracujący w różnych jednostkach penitencjarnych. Następnie uczestników połączono w zespoły. Jednym z nich była grupa, w której wychowawczyni Służby Więziennej, podporucznik Patrycja Kołodziej, pracowała wspólnie z artystkami. Z tej współpracy narodził się pomysł na przedstawienie o Robin Hoodzie. Na scenie spotykają się dwa światy, ale nie w dosłowny sposób. W spektaklu występują zarówno kobiety, jak i mężczyźni, jednak mężczyźni pojawiają się w nagranych wcześniej scenach wideo. Reprezentują ekipę szeryfa – świat przedstawiony jako niedostępny, odizolowany i przekonany o własnej wyższości. Na żywo występuje drużyna Robina, złożona z kobiet. Obie części przedstawienia komunikują się za pośrednictwem obrazu. Za scenariusz, muzykę, kostiumy i scenografię odpowiadała Weronika Krówka. Ważną częścią scenografii i przedstawienia są również rekwizyty wykonane przez osoby osadzone w zakładzie karnym. Dla twórczyń szczególne znaczenie miał fakt, że osoby, które uczestniczyły w przygotowaniu elementów spektaklu, mogły później zobaczyć swoje prace na scenie. Jak opowiadały, podczas premiery pojawiły się wzruszenie i poczucie, że stworzony wspólnie projekt rzeczywiście ożył.

Zarówno panie i panowie mogą się czegoś nauczyć w sensie artystycznym od nas, a my możemy czegoś nauczyć się od nich – mówią.

Jednym z ważnych elementów projektu jest udział funkcjonariuszki Służby Więziennej w przedstawieniu. Wychowawczyni nie pozostała wyłącznie w roli osoby nadzorującej czy wspierającej projekt, ale sama weszła na scenę. Dla osadzonych miało to znaczenie. W czasie pracy teatralnej wychowawczyni i osadzone występowały jako członkinie jednego zespołu. Wspólnie uczyły się tekstu, przygotowywały sceny i pomagały sobie za kulisami.

My jako wychowawcy dbamy o nasz autorytet. Osadzeni przychodzą do nas z problemami, rozmawiamy. Doskonale zdają sobie sprawę, że poza rolami jesteśmy funkcjonariuszami – mówi Paulina Słowik.

Tytuł przedstawienia nie jest przypadkowy. "Robin Hood. Jak łukiem omijać problemy" nawiązuje do klasycznych opowieści o legendarnym bohaterze, ale nie ogranicza się do prostego podziału na dobro i zło. Twórczynie chciały spojrzeć na tę historię głębiej. W spektaklu pojawia się pytanie o to, dlaczego człowiek podejmuje jedną decyzję, a nie inną. Co prowadzi go w określonym kierunku? Czy dobre intencje zawsze prowadzą do dobrych rezultatów? I czy świat rzeczywiście można podzielić na jednoznacznie dobrych oraz złych?

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec