Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Katarzyna Chlebny: Musical „Six" był moim przeznaczeniem

Kiedy sześć żon Henryka VIII wychodzi na scenę, by opowiedzieć swoją wersję historii – w rytmie popowego koncertu, z ironią, siłą i błyskiem w oku – publiczność na całym świecie klaszcze, tańczy i... słucha. W polskiej wersji „Six", wyreżyserowanej przez Katarzynę Chlebny w krakowskim Teatrze Variété , ten błysk ma jednak głębsze zabarwienie. Musical zyskuje lokalny kontekst, a historie dawnych królowych stają się głosem współczesnych kobiet – często wykluczanych, walczących, milczących zbyt długo. To opowieść o sile, siostrzeństwie i potrzebie zmiany. O tym, jak popowy show może stać się nośnikiem najważniejszych tematów naszych czasów, Katarzyna Chlebny opowiadała Sylwii Paszkowskiej

Katarzyna Chlebny: Musical „Six" był moim przeznaczeniem
Próba medialna musicalu "SIX" w reżyserii Katarzyny Chlebny / źródło: Teatr Variete, fot. Łukasz Popielarczyk

Zbieg okoliczności czy przeznaczenie?

Pytana o to, jak doszło do powierzenia jej reżyserii światowego hitu, Katarzyna Chlebny odpowiada z rozbrajającą szczerością – „Nie mam pojęcia”. Cała historia zaczęła się w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, gdzie prowadzi zajęcia na Wydziale Aktorskim. To tam studentki z koła musicalowego zapytały ją, czy zna musical „Six" i czy mogłaby im pomóc w jego realizacji. Wówczas jeszcze nie znała tego tytułu, mimo że odwiedzała londyński West End i oglądała wiele musicali. Zaintrygowana kupiła bilety na „Six" w Londynie i planowała zobaczyć spektakl. W międzyczasie zadzwoniła do niej Agnieszka Mika z Teatru Variété z pytaniem, czy zna „Six" i czy podjęłaby się jego reżyserii. Zaskoczona, ale i rozbawiona zbiegiem okoliczności, Chlebny przyjęła to jako znak. „To był nieprawdopodobny zbieg okoliczności" - przyznaje reżyserka. 

Oryginalna wersja Six to współczesna opowieść o sześciu żonach Henryka VIII, przedstawiona w formie popowego koncertu. Taki format był dla Katarzyny Chlebny czymś zupełnie nowym. 

Do tej pory, jeśli coś reżyserowałam, to były moje własne teksty. I nagle powierzono mi tę rolę. To był wielki zaszczyt. Ale to, że się podekscytowałam, nie oznaczało, że od razu się zgodziłam. Zanim się czegoś podejmę, muszę najpierw bardzo w to uwierzyć. Muszę poczuć, że naprawdę jestem w stanie temu podołać.

Variété

Katarzyna Chlebny w Radiu Kraków, fot. Sylwia Paszkowska

Polski kontekst – głosy kobiet i nieprzepracowane tematy

Dla reżyserki kluczowe było zrozumienie, że walka o prawa kobiet w Polsce ma zupełnie inny ton niż we współczesnej Anglii. Głosy sześciu żon Henryka VIII w polskim wydaniu nabierają głębi i goryczy, stając się chórem kobiet często wykluczanych. 

My, Polacy, wciąż mamy wiele tematów nieprzerobionych. Bunt jest u nas raczej z twardego buta, niż eleganckiej szpilki. W kobietach jest wiele goryczy – mówimy sześcioma różnymi głosami o sześciu żonach Henryka VIII, ale w Polsce te głosy często tworzą chór kobiet wykluczonych: w pracy, związkach, małżeństwach, relacjach z bliskimi, życiu społecznym, prawie do decydowania o własnym ciele.

Styl musicalu – popkulturowy, momentami „tiktokowy” czy „tinderowy”, jak określa go sama reżyserka, stanowi wyzwanie dla głębszego przekazu, który Chlebny chce zaproponować publiczności. Mimo to odnajduje w tej formie potencjał do mówienia o sprawach ważnych i angażujących społecznie.

Pracujemy na tekście oryginału, przetłumaczonym przez Jacka Mikołajczyka. Teksty Jacka, szczególnie teksty piosenek, są fantastyczne, ale też bardzo mnie ograniczają. Wcześniej mogłam podążać swoim językiem, swoją duszą. A tu jestem zamknięta, uwięziona w pewnym stylu i nagle muszę się w tym odnaleźć z przekazem, który dla mnie musi być głębszy. Na szczęście gwarantem jakości jest to, że pod tą popową powierzchnią kryje się twardsza podeszwa. Tu naprawdę jest walka, nie tylko rozrywka.

Zanim ogłoszono casting, reżyserka wykonała intensywną pracę koncepcyjną. Jak przyznaje, sięgała do literatury, filmów i źródeł historycznych, by stworzyć sześć kobiecych figur – odpowiadających zarówno postaciom królowych, jak i współczesnym kobietom. Inspirowała się także popkulturą, zgodnie z duchem oryginalnego musicalu. Efektem było stworzenie archetypów, które nie tylko odzwierciedlają cechy historycznych postaci, ale także współczesne problemy i siłę kobiet.

Spektakl zagościł już na stałe w repertuarze Teatru Variété w Krakowie. Choć bilety na najbliższe pokazy rozchodzą się błyskawicznie, twórcy zapowiadają kolejne terminy spektakli. Informacje o musicalu i biletach dostępne są na stronie www.teatrvariete.pl

(Cała rozmowa do posłuchania)

https://www.teatrvariete.pl/

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem