Płacimy gotóweczką, kupujemy bileciki, zarabiamy pieniążki, zapisujemy na karteczce, a policjantowi pokazujemy dowodzik. Dokuczliwa mania czy pozostałość po dawnej grzeczności kelnersko-fryzjerskiej? O zjawisku opowiada prof. Mirosław Skarżyński.
Płacimy gotóweczką, kupujemy bileciki, zarabiamy pieniążki, zapisujemy na karteczce, a policjantowi pokazujemy dowodzik. Dokuczliwa mania czy pozostałość po dawnej grzeczności kelnersko-fryzjerskiej? O zjawisku opowiada prof. Mirosław Skarżyński.