Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bartosz Bocheńczak (Konfederacja) o słowach Kaczyńskiego: Nie można tego nazwać inaczej niż "chamstwem"

- Jak ktoś w polityce wykorzystuje czyjąś chorobę, inaczej nie można tego nazwać niż zwykłym chamstwem. Prezes Kaczyński używa pewnych warunków chorobowych do obrażania Sławomira Mentzena - mówił na antenie Radia Kraków Bartosz Bocheńczak z rady liderów Konfederacji. Przypomnijmy, kilka dni temu prezes PiS powiedział, że jeśli ktoś cierpi na jakieś niedostatki, powinien najpierw doprowadzić się do dobrego stanu, a dopiero później przejść do polityki. "Żadna z takich osób nie powinna być wykluczona z życia publicznego" - podkreślał Bocheńczak.

Bartosz Bocheńczak (Konfederacja) o słowach Kaczyńskiego: Nie można tego nazwać inaczej niż "chamstwem"
Bartosz Bocheńczak. / fot: Rafał Nowak-Bończa

Szedł pan we wtorek w Marszu Niepodległości, a jeśli tak, to jak się panu podobało?

- Tak. Szedłem w Marszu Niepodległości. Bardzo mi się podobało. Atmosfera rodzinna, przyjazna, wiele uśmiechów. Faktycznie z optymizmem patrzę w przyszłość, widząc ludzi, którzy tak manifestują swoją polskość.

"Na marszu były propolskie hasła"

Widział pan palenie unijnej flagi, słyszał antyunijne, antysemickie i antyukraińskie hasła?

- Nie widziałem.

Tych haseł też nie pan słyszał?

- Nie. Nie słyszałem.

Na przykład takie hasło, wyraz dwusylabowy i potem Ukropolin, czyli taką zbitkę Ukrainy i Polinu, czyli Polski po hebrajsku; nie słyszał pan tego?

- Zawsze w tłumie znajdzie się prowokator, który takie hasła będzie wznosił. Widziałem morze polskich flag i akcentów narodowych.

Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Nie jesteśmy partią prorosyjską i antyukraińską

Rafał Nowak-Bończa

Antyniemieckie hasła też były, ale podobno nie było antyrosyjskich. Czy może pan jakieś słyszał?

- Antyniemieckich i antyrosyjskich też nie słyszałem. Słyszałem propolskie, narodowe hasła.

Dlaczego pana szefowie - Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak chcą zwracać Tuska do Berlina? Taki transparent nieśli: Polska dzisiaj się upomina, zwrócić Tuska do Berlina? Co to w ogóle znaczy? Zwraca się coś, co gdzieś indziej przynależy. Państwo sugerują, że Donald Tusk pochodzi z Berlina?

- Sugerujemy, że Donald Tusk w większej mierze realizuje niemieckie niż polskie interesy. Dalekie mu są postawy propolskie. Wolimy, żeby Niemcy go zabrali.

Polska, która potrafi. O dumie, codzienności i nowym patriotyzmie

Jacek Bańka

"Nie godzimy się na eliminowanie z życia publicznego Mentzena"

We wtorkowym marszu szedł też m.in. Jarosław Kaczyński, ale nie potraktowali go państwo najlepiej, nikt go do mikrofonu nie zaprosił.

- W zasadzie trudno mieć zarzut do Konfederacji. Nie my byliśmy organizatorem tego marszu, ale Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Oni decydowali, kto przemawia.

Stosunki konfederacko-pisowskie ostatnio nie są zbyt gorące. Była kolejna wymiana uprzejmości między Jarosławem Kaczyńskim a Sławomirem Mentzenem. Szef PiS mówił w kontekście zespołu Aspergera, Sławomira Mentzena, że „jeśli ktoś cierpi na jakieś niedostatki, powinien najpierw doprowadzić się do dobrego stanu, a dopiero później przejść do polityki”. Na to Sławomir Mentzen w swoim stylu krótko i dosadnie odpowiedział, nazywając Kaczyńskiego chamem.

- Tak. Była taka wypowiedź prezesa Kaczyńskiego i prezesa Mentzena. Prezes Mentzen... Skąd takie słowa? Jeżeli ktoś w polityce wykorzystuje czyjąś chorobę, inaczej nie można tego nazwać niż zwykłym chamstwem. Prezes Kaczyński używa pewnych warunków chorobowych do obrażania Sławomira Mentzena. Nie godzimy się na eliminowanie z życia publicznego Sławomira Mentzena, bo ma przypadłość. Żadna z takich osób nie powinna być wykluczona z życia publicznego.

Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Jarosław Kaczyński zachowuje się jak obrażony absztyfikant

Jacek Bańka

We wtorek na marszu dużo i głośno mówił natomiast Karol Nawrocki. W piątek minie 100 dni prezydentury Nawrockiego. W trakcie tych 100 dni zdążył zawetować kilkanaście ustaw, w tym tę ustanawiającą nowy park narodowy. Zdążył też nie przyjąć ponad 100 promocji oficerskich w służbach specjalnych, zablokować 46 nominacji sędziowskich. Jak Konfederacja ocenia pierwsze 100 dni Nawrockiego? Donald Tusk pisze o doktrynie Kononowicza, czyli żeby nie było niczego.

- Podchodzimy dosyć pozytywnie do pierwszych 100 dni prezydentury Karola Nawrockiego. Dał się poznać jako prezydent, którego Donald Tusk nie będzie mógł pogłaskać i ujarzmić. Absolutnie. Trafiła kosa na kamień. Smutne jest jednak to, że w pewnych aspektach cierpią tu Polacy. Są choćby kwestie sędziów. Wynika to jednak z tego, co robi rząd Donalda Tuska. Prawie 300 oficerów CBA, kilkudziesięciu SKW - tutaj prezydent Nawrocki ma swoje zdanie.

Politolodzy o powyborczym krajobrazie: "Będziemy mieć małego człowieka na bardzo ważnym urzędzie"

Jacek Bańka

"Nie ma potrzeby wsadzania Ziobry do aresztu"

Obraził się po prostu, bo wezwał służby do pałacu, służby nie przyszły, no to nie dał nominacji.

- Tak, ale prezydent miał prawo do informacji. Daje mu to ustawa o CBA i SKW. Ma prawo do spotykania się z przedstawicielami służb. Prezydent pokazał, że nie będzie miękkiej gry z rządem Donalda Tuska.

Można nazwać Karola Nawrockiego nowym szefem na prawicy, takim najważniejszym rozgrywającym? Sami państwo mówią w Konfederacji, że to on mógłby patronować w porozumieniu Konfederacji i PiS-u w przyszłości.

- Na szefa prawicy? To słowa na wyrost. Na pewno może być gospodarzem pewnego porozumienia na prawicy.

Wracając jeszcze do marszu, czy pan wie, że podobno policja przygotowuje wniosek o uchylenie immunitetu Sławomira Mentzena, który miał ostentacyjnie złamać prawo we wtorek?

- Słyszałem o tym wczoraj. Policja taki wniosek ponoć szykuje. Mam wrażenie, że w policji jest wiele wakatów i są ważniejsze problemy niż ściganie kogoś za odpalenie bezpiecznej racy. To absurd.

Skoro już o wnioskach o uchylenie immunitetu rozmawiamy - dlaczego Konfederacja głosowała przeciwko zgodzie na areszt dla Zbigniewa Ziobro? Europoseł Konfederacji, Sławomir Tyszka publicznie w telewizji opowiadał o złodziejstwie Suwerennej Polski, opowiadał jak to Janusz Kowalski, w obecności Zbigniewa Ziobry, proponował Tyszce i Kukizowi skorzystanie z Funduszu Sprawiedliwości „na własne cele, które pomogą politycznie”. Mieli państwo informacje o przestępstwie z pierwszej ręki od członka swojej partii, a jednak głosowali przeciwko zgodzie na areszt.

- Uzupełnię informacje. Było głosowanie 26 wniosków o uchylenie immunitetu. Głosowaliśmy różnie. Chcemy rozliczenia Zbigniewa Ziobry. Konfederacja jest za rzetelnym procesem. Jak Ziobro dopuścił się przestępstw, jesteśmy za ukaraniem go. Jesteśmy przeciwni aresztowi. Jakim organem jest Sejm, żeby decydował, że wsadzamy posła go do aresztu?

Prok. Adamiak: Zbigniew Ziobro założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą

Radio Kraków

Teraz pan troszkę manipuluje. Sejm wyraża zgodę, nie decyduje o areszcie. To jest zupełnie co innego, o areszcie decyduje sąd.

- Znamy realia polskiej sceny politycznej. Funkcja prokuratora generalnego i ministra jest połączona. Prokuratura działa na zlecenie polityczne.

Ale decyzję podejmuje sąd.

- Tak. Dlatego wolimy areszt po udowodnieniu winy. Nie ma obawy matactwa. Na to było już kilka lat. Nie ma potrzeby wsadzania Ziobry do aresztu.

Prok. Adamiak: Zbigniew Ziobro założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą

Radio Kraków

"Ryje przy korycie" jako metafora?

Prokuratura powinna się zgodzić na propozycję Ziobry, żeby zeznawał w Brukseli albo w Budapeszcie i nie przyjeżdżał do Polski?

- Absolutnie nie. Polski wymiar sprawiedliwości to nie jest koncert życzeń, gdzie oskarżony wybiera sobie formy zeznawania. Są odpowiednie procedury, należy ich się trzymać.

Mówiliśmy już o tym, że Sławomir Mentzen nazywał Jarosława Kaczyńskiego chamem. Jakby pan określił wpis Krzysztofa Bosaka, wicemarszałka Sejmu z Konfederacji na X, odnoszący się - jak mniemam - do zamiany na fotelu marszałka (Czarzasty za Hołownię)? Zacytuję: „na półmetku kadencji czas na wewnątrzkoalicyjną wymianę ryjów przy korycie”. Koryto to Prezydium Sejmu i przy nim od dwóch lat bytuje radośnie Krzysztof Bosak, zarzucając innym, że są "ryjami". On sam oczywiście żadnym "ryjem" nie jest. Jak pan to oceni?

- To figura retoryczna, metafora. Samą zmianę oceniam negatywnie - woleliśmy marszałka Hołownię, a nie marszałka Czarzastego, który boryka się z trudną przeszłością komunistyczną.

Rozumiem, ale użycie słowa „ryje” wobec swoich kolegów z prezydium, no nie jest zbyt eleganckie.

- Metafora i figura retoryczna.

Czy wyobraża sobie pan koalicję w przyszłym Sejmie z Konfederacją Korony Polskiej?

- Do wyborów są dwa lata. Moje życie w polityce jest krótkie, ale widziałem wszystko. Wyobrażam sobie wszystko.

Nawet koalicję z Grzegorzem Braunem, który neguje Holokaust i opowiada o żydowskich zbrodniach rytualnych?

- Trudno mi sobie to wyobrazić, ale w polityce wyobrażam sobie wszystko.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu