Należą do jednej z najstarszych jednostek ratowniczo-gaśniczych w Polsce i jednej z najbardziej dynamicznych w regionie. Strażacy OSP Świątniki Górne wspierają ratowników w całej Małopolsce, uczestniczą w gaszeniu pożarów, usuwaniu skutków nawałnic, ratowaniu poszkodowanych w wypadkach. Sami jeżdżą zabytkowym wozem. Jak twierdzą, chcą dalej pomagać, ale nawet najlepiej wyszkolony strażak, bez sprawnego wozu nie jest w stanie skutecznie działać. Ze strażakami rozmawiał Paweł Sołtysik.
Posłuchaj wypowiedzi
Strażacy OSP Świątniki Górne jeżdżą 37-letnim pojazdem, który naprawiają z własnych środków. Nie zrażają się, uruchomili oddolna inicjatywę "Pomóż nam pomagać". Zbierają pieniądze na nowy wóz. - Mogłaby to być sentymentalna akcja, gdybyśmy opowiadali o nostalgicznych historiach, ale my wjeżdżamy w ogień, jeździmy do wypadków samochodowych a nasze auto bazowe jest retro. Bywały takie historie, że czas wyjazdu się wydłużał - przekonuje ratownik.
OSP Świątniki Górne powstała 16 listopada 1879r. I należy do jednej z najprężniej działających jednostek w Małopolsce i jednej z najstarszych Ochotniczych Straży Pożarnych w kraju. W Jednostce służy 20 strażaków. Wśród nich są również zawodowi żołnierze. - Trudno jednoznacznie stwierdzić, która z akcji była najtrudniejsza, na pewno do tych, które najdłużej pamiętamy należą wypadki drogowe, operowanie sprzętem hydraulicznym, wyciąganie dzieci z zakleszczonych pojazdów. Do łatwych nie należą również pożary budynków. Jesteśmy małą gminą i to zawsze jest tragedia kogoś znajomego. Ciężko jest patrzeć jak ktoś traci bliskich i dobytek całego życia - opowiada Zbigniew Polkowski z Ochotniczej Straży Pożarnej w Świątnikach Górnych.
Od 150 lat gaszą pożary, sami jeżdżą zabytkowym wozem. W @RadioKrakow rozmawiają z@PawelSoltysik #4maja #Dzieństrażakahttps://t.co/vJeEVibZv0
— Joanna Gąska (@joanna_gaska) May 2, 2024