Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W krakowskich tężniach więcej bakterii niż w Dłubni? „To są wyniki porażające”

Czy miejskie tężnie są bezpieczne? Prof. Katarzyna Wolny-Koładka przytacza w Radiu Kraków wyniki najnowszych badań, z których wynika, że w solance tych instalacji znajduje się więcej bakterii Escherichia coli niż w wodzie rzeki Dłubni. Zdaniem ekspertki to argument za wygaszaniem takich obiektów.

W krakowskich tężniach więcej bakterii niż w Dłubni? „To są wyniki porażające”
Zdjęcie ilustracyjne. / fot: Damian Radziak

Posłuchaj całej rozmowy

Wydaje się, że w tym sezonie krakowskie tężnie cieszą się mniejszym zainteresowaniem mieszkańców. Ma pani podobne wrażenie?

Tak, mam dokładnie takie samo wrażenie. Myślę, że informacje o zagrożeniach związanych z inhalacjami w miejskich tężniach dotarły do mieszkańców. Ludzie dowiedzieli się, że istnieje problem skażenia mikrobiologicznego tych obiektów i coraz częściej wybierają sprawdzone miejsca o właściwościach zdrowotnych – uzdrowiska, pobyt nad morzem czy kopalnię soli w Wieliczce.

„Samo sprzątanie nie rozwiązuje problemu”

Zarząd Zieleni Miejskiej zapowiada, że nie będzie budował kolejnych tężni i apeluje, by nie zgłaszać takich projektów do budżetu obywatelskiego. Co jednak zrobić z tymi, które już istnieją?

Cieszy mnie zmiana podejścia miasta. Przez lata przekonywano mieszkańców, że są to obiekty prozdrowotne. Dziś narracja jest już inna. Problem polega jednak na tym, że obecne działania ograniczają się głównie do prac porządkowych – sprzątania liści, opróżniania koszy czy mycia tarniny. To nie eliminuje skażenia mikrobiologicznego.

Tężnie solankowe w Krakowie do zamknięcia? Problem większy, niż sądzono

Jacek Bańka

GIS wyraźnie wskazał, że miejskie mikrotężnie nie są obiektami uzdrowiskowymi i nie podlegają takim samym kontrolom jak tężnie lecznicze. W praktyce oznacza to, że poza moimi badaniami nikt nie sprawdza, jakie drobnoustroje znajdują się w solance i mgiełce wokół tych instalacji. Tymczasem moje analizy pokazują, że z miesiąca na miesiąc sytuacja się pogarsza.

Wymiana solanki nie wystarcza

Czy regularna wymiana solanki i dezynfekcja mogłyby poprawić sytuację?

W praktyce nie. Solanka jest wymieniana bardzo rzadko – zwykle raz w sezonie – i nie ma to większego wpływu na mikrobiom tych instalacji. Prowadziłam badania bezpośrednio po wymianie solanki i czyszczeniu tężni. Nie odnotowałam istotnej poprawy parametrów mikrobiologicznych.

To efekt wieloletniego oddziaływania środowiska, ale również obecności ptaków, które zanieczyszczają konstrukcję odchodami. Sama wymiana solanki ma więc raczej charakter kosmetyczny.

„To kosztowna atrakcja, nie obiekt leczniczy”

W Krakowie zainteresowanie tężniami wydaje się maleć. Czy z innych miast również zgłaszają się do pani samorządowcy?

Tak, od wielu miesięcy kontaktują się ze mną przedstawiciele różnych samorządów, a nawet osoby z zagranicy, między innymi z Niemiec. Udostępniam im wyniki swoich badań, ale to od nich zależy, jak je wykorzystają.

GIS zmienia zasady dla miejskich tężni. Koniec z „prozdrowotną” fikcją

Ola Sobczak

Problem polega na tym, że rekomendacje GIS zwolniły zarządców z obowiązku prowadzenia regularnego nadzoru sanitarnego. Tężnie zostały określone jako elementy małej architektury zasilane między innymi solanką. Nie są obiektami leczniczymi, więc nie ma obowiązku monitorowania obecności drobnoustrojów ani podejmowania działań po wykryciu skażenia. Dla zarządców to rozwiązanie wygodne, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców – niewystarczające.

„W solance więcej bakterii niż w rzece”

Radio Kraków: Uważa pani, że stanowisko GIS nie jest wystarczająco stanowcze?

Tak. Mam najnowsze wyniki badań wykonanych kilka dni temu. We wszystkich trzech krakowskich tężniach stężenie bakterii Escherichia coli w solance jest wyższe niż w Zalewie Nowohuckim czy w rzece Dłubni. Co więcej, więcej bakterii kałowych wykryłam również w mgiełce wokół tężni niż podczas badań prowadzonych w oborach. To są wyniki, których nie można bagatelizować. Tymczasem obecne rekomendacje GIS nie nakładają obowiązku podejmowania działań w takich sytuacjach.

„Nowych tężni nie powinno się budować”

Jakie byłyby pani rekomendacje dla GIS i samorządów?

Uważam, że istniejące obiekty powinny być stopniowo wygaszane, jeśli nie da się skutecznie wyeliminować skażenia mikrobiologicznego. Nie powinno się także budować nowych tężni, ponieważ nie mają one właściwości prozdrowotnych, generują koszty i mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Najczęściej korzystają z nich seniorzy, dzieci oraz osoby z chorobami układu oddechowego lub obniżoną odpornością. To właśnie one są najbardziej narażone. Jeśli ktoś chce skorzystać z inhalacji o udowodnionym działaniu, powinien wybrać uzdrowisko, pobyt nad morzem lub kopalnię soli.

Czyli problem wciąż pozostaje nierozwiązany?

Zdecydowanie tak. Instalacje nadal funkcjonują, a w Polsce planowane są kolejne. Nie podlegają jednak regularnemu nadzorowi sanitarnemu. Ja nadal prowadzę badania solanki i mgiełki oraz informuję o wynikach. To mogę robić jako naukowiec. Mam też nadzieję, że jeśli samorządowcy będą potrzebowali merytorycznej opinii, będą chcieli z niej skorzystać.

Gościnią Radia Kraków była prof. Katarzyna Wolny-Koładka, mikrobiolog z Katedry Mikrobiologii i Biomonitoringu Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem