Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tomasz Terlikowski: "Kościół traktuje seksualność jako przestrzeń władzy"

Dlaczego rodzice wypisują dzieci z edukacji zdrowotnej? Presja Kościoła, czy może wystarczył fakt, że przedmiot jest nieobowiązkowy? O tym rozmawiamy z publicystą Tomaszem Terlikowskim; również o tym, jak Kościół traktuje seksualność człowieka: "Jako przestrzeń władzy, jako system, w którym można kontrolować człowieka".

Tomasz Terlikowski: "Kościół traktuje seksualność jako przestrzeń władzy"
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Pexeles.
  • Decyzja o nieobowiązkowym charakterze przedmiotu edukacja zdrowotna była kluczowa – ułatwiła rezygnację uczniów i rodziców.

  • Presja Kościoła, szczególnie na prowincji, wzmocniła falę wypisywania z zajęć.

  • Panika moralna nie wynika z treści programu, lecz z symbolicznego odejścia od WDŻ i zmiany akcentu z rodziny na zdrowie.

  • List Episkopatu okazał się bez znaczenia – zarówno społecznie, jak i teologicznie.

  • Realnym wyzwaniem jest wcześniejszy kontakt dzieci z pornografią i przemocą seksualną; szkoła może pomóc uporządkować wiedzę.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z Tomaszem Terlikowskim.

Decyzje polityczne a skuteczność kościelnej „krucjaty”

Tomasz Terlikowski podkreśla, że efekt działań Kościoła w sprawie edukacji zdrowotnej nie wynika tylko z obecnej kampanii, ale z wcześniejszej decyzji politycznej - gdy Donald Tusk w trakcie wyborów prezydenckich ogłosił, że przedmiot będzie nieobowiązkowy. W praktyce oznaczało to, że wielu uczniów i rodziców zrezygnuje z uczestnictwa, często z wygody, a nie z powodów ideowych.

Drugim czynnikiem wpływającym na decyzje rodziców był silny nacisk Kościoła, zwłaszcza w regionach bardziej tradycyjnych (Podhale, Podkarpacie, Podlasie, Śląsk). Dochodziło do sytuacji, w których proboszczowie organizowali akcje wypisywania dzieci z zajęć, a nawet publicznie krytykowali nauczycieli.

Na Śląsku (…) miejscowy Wydział Katechetyczny rozesłał do proboszczów polecenie, żeby wydrukowali dokumenty o wypisaniu dzieci z lekcji edukacji zdrowotnej i wyłożyli je w kościołach. (…) Znam miejsca, w których proboszcz krzyczał na nauczyciela i wymyślał mu

- opowiada publicysta.

„Stracona szansa dla uczniów”. Lekarka krytykuje decyzję ws. edukacji zdrowotnej

Rafał Nowak-Bończa

Czy to tylko kwestia edukacji seksualnej?

Terlikowski zauważa, że panika wokół edukacji zdrowotnej nie ma mocnego oparcia w treściach programu. Z 11 modułów tylko jeden dotyczy seksualności, i to w ograniczonym zakresie, a wiele tematów pozostaje w gestii nauczyciela. Źródłem emocji jest raczej fakt zastąpienia WDŻ (wychowania do życia w rodzinie), które było symbolem wpływu Kościoła w szkołach. Nowy przedmiot odwołuje się do zmienionej rzeczywistości społecznej i kładzie nacisk na zdrowie, a nie na tradycyjny model rodziny:

Nie wiem, co wywołało panikę moralną. (…) Ten jeden moduł to jest mniej więcej 10 procent tematów. (…) Moim zdaniem zagrały dwie rzeczy: po pierwsze, że ten przedmiot zastąpił WDŻ, a po drugie, że MEN przyjął do wiadomości zmiany, jakie zaszły w polskim społeczeństwie

- tłumaczy gość Radia Kraków.

„Rozmawiajmy o faktach, nie o insynuacjach”. Spór o edukację zdrowotną

Sylwia Paszkowska

Zdaniem Terlikowskiego list Konferencji Episkopatu Polski, w którym mówiono o „zbawieniu”, nie miał wpływu na decyzje rodziców. Uważa też, że dziś listy Episkopatu nie mają wagi społecznej ani teologicznej – a powiązanie edukacji zdrowotnej z zagrożeniem dla zbawienia jest argumentem błędnym:

Listy Konferencji Episkopatu Polski od jakiegoś czasu są kompletnie nieistotne. (…) Ogromna większość ludzi nie kierowała się tym. (…) Uznanie, że zbawiają nas uczynki, życie zgodne z moralnością, to jest pelagianizm - herezja, którą Kościół potępił najmocniej

Czego tak naprawdę będą się uczyć uczniowie na edukacji zdrowotnej?

Radio Kraków

Realne problemy młodzieży: pornografia i przemoc seksualna

Publicysta podkreśla, że młodzież i tak wcześniej styka się z tematami seksualności – najczęściej poprzez pornografię i przypadkowe źródła, które deformują obraz relacji. Wielu młodych doświadcza też przemocy seksualnej. W tej sytuacji rolą szkoły jest porządkowanie wiedzy i uświadamianie, a nie unikanie tematu.

Większość polskich dzieci do 12 roku życia (…) miała kontakt z pornografią. (…) Pewna część, nawet jedna czwarta, padła ofiarą przemocy seksualnej różnych rodzajów. (…) One uczą się seksualności na kompletnie nieprawdziwych wzorcach. (…) Jeśli coś szkodzi ich przyszłemu życiu, to właśnie to, a nie fakt, że nauczyciel opowie im o dojrzewaniu

- uważa Terlikowski. I dodaje:

Ogromna większość dzieci, nie wiem czy księża biskupi zdają sobie z tego sprawę, wie doskonale wie, co to jest homoseksualizm i homoseksualność, bo oglądają filmy, czytają książki, bo w podstawówkach już część z dzieci zaczyna się deklarować jako homoseksualna, biseksualna albo heteroseksualna; dzieci o tym rozmawiają. Szkoła może im pomóc te rozmowy uporządkować. Może im na przykład uświadomi, że w pewnym wieku fascynacja osobami tej samej płci nie musi jeszcze oznaczać homoseksualności.

Tomasz Terlikowski: „Nie obawiam się metropolity krakowskiego”

Anna Kluz- Łoś

Terlikowski analizuje sposób myślenia duchownych. Księża często postrzegają kobiety w kategoriach „matki” lub „siostry”, osoby pozbawione seksualności. Kościół traktuje seksualność jako przestrzeń władzy i kontroli, między innymi poprzez spowiedź. Brak dojrzałości duchownych i nieuwzględnianie wiedzy naukowej tworzy niebezpieczne mechanizmy i uproszczenia.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów