Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nowy próg PIT 24 proc. i wyższy CIT. Jakie będą skutki zmian podatkowych?

Wyższy CIT dla części firm i nowy, 24-procentowy próg podatkowy dla osób fizycznych – o proponowanych zmianach podatkowych mówił w Radiu Kraków prof. Jakub Janus z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Jego zdaniem łagodniejsze przejście między stawkami PIT może być korzystne dla części podatników, ale podniesienie CIT może odbić się na inwestycjach przedsiębiorstw. – Nie ma nic za darmo – podkreślał w programie „O tym się mówi”.

Nowy próg PIT 24 proc. i wyższy CIT. Jakie będą skutki zmian podatkowych?
Zdaniem ekonomisty i gościa Radia Kraków, prof. Jakuba Janusa, nie istnieje jedna „sprawiedliwa i prosta” skala podatkowa. Fot. pixabay
  • Dlaczego podwyżka CIT dla firm z przychodami powyżej 200 mln zł może ograniczyć inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy.
  • Kto może skorzystać na wprowadzeniu nowej, 24-procentowej stawki PIT między obecnymi progami.
  • Dlaczego coraz więcej osób wpada w drugi próg podatkowy mimo że nie uważa się za zamożne.
  • Czy progi podatkowe powinny być automatycznie waloryzowane wraz z inflacją.

Posłuchaj audycji

Projekt zmian zakłada między innymi podniesienie CIT o trzy punkty procentowe dla firm osiągających przychody powyżej 200 mln zł. Zdaniem prof. Jakuba Janusa chodzi przede wszystkim o przedsiębiorstwa średnie i duże. Zwraca jednak uwagę, że ważne będzie dokładne określenie zasad naliczania wyższej stawki.

– Jeżeli miałoby nastąpić podniesienie tej skali podatkowej, to dobrze by było, żeby reguły były jasne – zaznaczał rozmówca Radia Kraków. W przeciwnym razie część przedsiębiorstw może próbować zmieniać swoją strukturę, aby zmniejszyć obciążenia podatkowe.

Wyższy CIT może oznaczać mniej inwestycji

Podwyżka z 19 do 22 proc. może mieć dla dużych przedsiębiorstw większe znaczenie, niż sugerowałaby sama różnica trzech punktów procentowych. Jak tłumaczył prof. Janus, firmy dokładnie planują relację przychodów, kosztów i zysków, a zmiana podatku wymusi na nich dostosowanie dotychczasowych kalkulacji.

Koszt wyższego podatku może ostatecznie zostać przeniesiony na właścicieli poprzez niższe zyski i dywidendy, na konsumentów w postaci wyższych cen albo przełożyć się na ograniczenie inwestycji.

– Jeżeli firma zapłaci wyższe podatki o te trzy punkty procentowe, to te trzy punkty procentowe swojego przychodu nie zostaną reinwestowane, więc nie powstaną na przykład kolejne miejsca pracy lub nowsze, lepsze produkty – mówił ekonomista.

Według niego największe ryzyko dotyczy właśnie ograniczenia inwestycji. Polska nadal konkuruje bowiem z innymi krajami regionu o kapitał, a wysokość podatków jest jednym z elementów wpływających na decyzje przedsiębiorstw.

Zmiany dotknęłyby przede wszystkim firm produkcyjnych, dużych przedsiębiorstw usługowych, logistycznych i spedycyjnych oraz największych koncernów. Nie miałoby przy tym znaczenia, czy firma jest oparta na kapitale polskim, zagranicznym czy mieszanym.

Nowy próg PIT ma złagodzić skok z 12 do 32 procent

Drugą częścią proponowanych zmian jest wprowadzenie nowej stawki PIT w wysokości 24 proc. dla osób osiągających roczne dochody w przedziale od 130 do 150 tys. zł. Zdaniem prof. Janusa dodatkowy próg mógłby złagodzić obecne przejście z 12-procentowej do 32-procentowej stawki.

Jak wskazywał, jeszcze w 2022 roku tylko około 3 proc. podatników trafiało do drugiego progu podatkowego. W 2025 roku było to już około 10 proc. Powodem były między innymi inflacja i wzrost wynagrodzeń nominalnych.

– Zaczynamy się zastanawiać, czy to rzeczywiście są osoby bogate, zamożne, czy to są po prostu specjaliści, profesjonaliści, którzy osiągają nieco wyższe dochody niż średnia – mówił gość Radia Kraków.

Według niego wprowadzenie stawki 24 proc. nie oznaczałoby dużych oszczędności dla osób zarabiających 130–140 tys. zł rocznie. Mowa raczej o kilkuset złotych w skali roku. Zmiana sprawiłaby jednak, że progresja podatkowa byłaby łagodniejsza.

Dlaczego progi podatkowe nie rosną wraz z inflacją?

Jednym z możliwych rozwiązań byłaby automatyczna waloryzacja progów podatkowych wraz z inflacją. Prof. Janus ocenił, że z ekonomicznego punktu widzenia byłoby to najlepsze rozwiązanie, ale obecnie taki mechanizm w Polsce nie funkcjonuje.

Ile zarabia się w Małopolsce? Kraków napędza statystyki płac

Jacek Bańka

W efekcie, wraz ze wzrostem wynagrodzeń, do wyższych progów trafia coraz więcej osób, nawet jeśli ich sytuacja finansowa nie poprawia się w takim samym stopniu.

– Z roku na rok siłą rzeczy coraz więcej następuje takiego pełzania kolejnych osób, kolejnych setek tysięcy osób – mówił.

Zdaniem ekonomisty nie istnieje jedna „sprawiedliwa i prosta” skala podatkowa. Z jednej strony system powinien chronić najmniej zarabiających i zachęcać do podejmowania pracy, z drugiej – większą część kosztów usług publicznych powinny ponosić osoby osiągające najwyższe dochody.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"