Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Napięcia w PiS i koalicji rządzącej. Ekspert: „To może być smutny koniec ugrupowania”

Czy napięcia w Prawie i Sprawiedliwości i w koalicji rządzącej oznaczają poważny kryzys polityczny? Zdaniem prof. Radosława Markowskiego z Uniwersytetu SWPS wiele zależy od najbliższych tygodni – zarówno jeśli chodzi o relacje w PiS, jak i przyszłość Polski 2050.

Napięcia w PiS i koalicji rządzącej. Ekspert: „To może być smutny koniec ugrupowania”
Fot. PAP/Leszek Szymański

Czego dowiesz się z tej rozmowy?

  • czy konflikt w PiS rzeczywiście został zażegnany
  • jakie znaczenie może mieć nowe stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego
  • czy sondażowe poparcie dla nowych bytów politycznych jest wiarygodne
  • czy napięcia w koalicji rządzącej mogą doprowadzić do jej rozpadu

Posłuchaj rozmowy

PiS: „Zobaczymy, jak to się będzie układać”

Czy po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego można uznać, że konflikt w PiS został zażegnany?

– To się okaże w najbliższych dniach czy tygodniach. Z jednej strony rzeczywiście można kupić tę narrację, że nie ma nic złego w tym, żeby ludzie w ramach dużego ugrupowania się różnili i że to potencjalnie poszerza bazę wyborczą. Z drugiej strony, jeśli miałoby się to zakończyć utworzeniem nowej partii politycznej, to przy naszej ordynacji wyborczej jest to dylemat.

– Jeżeli prawica poszłaby do wyborów w 2027 roku w postaci czterech partii po 10–15 procent, to wspólnie te ponad 50 procent może się okazać mniej warte niż jedna partia mająca około 37 procent. Zobaczymy, jak to się dalej będzie układać.

– Niewątpliwie Mateusz Morawiecki może być urażony tym, że postawiono na Czarnka. Ale z drugiej strony nie wiem, czy bardziej pamiętliwa część elektoratu zapomni mu takie rzeczy jak „Polski Ład”, inwestycje jak Ostrołęka czy lotnisko w Radomiu, czy wreszcie 42 procent skumulowanej inflacji w latach 2019–2023.

Morawiecki szykuje się do większej gry? Politolog nie ma wątpliwości

Piotr Łęgowski

Jak interpretować powstanie stowarzyszenia Rozwój+?

– Namawiam do cierpliwości. Ani to, co się wydarzyło wczoraj, ani to sprzed dwóch tygodni nie jest niczym szczególnym. Ten komunikat „kto się czubi, ten się lubi” nic nie znaczy. Diabeł tkwi w szczegółach.

– Jeżeli z tym stowarzyszeniem wyszedłby z kompletnie odmienną propozycją – na przykład gospodarczą – to tych potencjalnych konfliktów może być sporo. Jako były bankier Morawiecki mógłby mieć inne zdanie niż najbliższe otoczenie Jarosława Kaczyńskiego.

– Trudno też sobie wyobrazić, żeby bardziej proeuropejska część była skłonna przełknąć to, co mówi Przemysław Czarnek o edukacji i nauce. Ale z drugiej strony niewykluczone, że taki podział ról – bardziej radykalny Czarnek i bardziej centroprawicowy Morawiecki – może zdać egzamin.

Sondaże: „To nic specjalnego”

Stowarzyszenie pojawia się już w sondażach i przekracza próg wyborczy. To dobry wynik?

– To nic specjalnego. Pamiętam różne nowe byty polityczne, które w pierwszych pomiarach miały kilkanaście, a nawet ponad 20 procent. Pięć procent to wynik, który ma prawo się zdarzyć.

– Zdarza się też, że w badaniach opinii publicznej umieszcza się nawet fikcyjne nazwiska czy byty. I okazuje się, że część respondentów deklaruje wobec nich zaufanie albo jego brak. To pokazuje, że takie wyniki trzeba traktować ostrożnie.

– To oczywiście nie znaczy, że takie ugrupowanie nie może się rozwijać. Ale sam wynik na poziomie 5 procent nie jest niczym szczególnym.

Koalicja: „Mogą doprowadzić do zawieruchy”

Co z napięciami w koalicji rządzącej i sytuacją Polski 2050?

– W takich systemach wielopartyjnych zawsze jest problem, że ugrupowania mające kilka procent się rozpychają i próbują rządzić. W tej chwili jest to – moim zdaniem – smutny koniec pewnego ugrupowania, tak jak wielu innych w przeszłości.

– Osoby zarządzające tym ugrupowaniem cechuje duża doza infantylizmu politycznego. To widać także wstecznie, w zachowaniu liderów.

Czy to może doprowadzić do poważniejszych konsekwencji?

– Mogą doprowadzić do takiej zawieruchy, że rząd stanie się mniejszościowy. Wtedy pojawia się pytanie, czy po prawej stronie jest gotowość do szybkich wyborów. Gdybym był na miejscu Jarosława Kaczyńskiego, dwa razy bym się zastanowił.

– Jednocześnie, jeśli do tego dojdzie przez działania tej części polityków, to dla ich elektoratu byłby to sygnał bardzo negatywny. To mógłby być ich polityczny koniec.

Andrzej Szeptycki (Polska 2050) o przyszłości koalicji: "Ja z ministrem Czarnkiem nigdzie się nie wybieram"

Rafał Nowak-Bończa

Czy mogliby trafić na listy Koalicji Obywatelskiej?

– Gdybym był szefem Koalicji Obywatelskiej, nie chciałbym ich na swoich listach. Wykazali się nieprofesjonalizmem, a jednocześnie nie są to nazwiska, które byłyby motorami list.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.