Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mobilny aparat do diagnozowania gruźlicy. Za granicą pomaga, w Polsce czeka na zgodę

– „Bazujemy na przepisach z lat 80., które nie nadążają za technologią” – mówi Krzysztof Grzesik dyrektor Małopolskiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji imienia Edmunda Wojtyły w Jaroszowcu. Mobilny aparat do wykrywania gruźlicy z powodzeniem działa np. w Ukrainie, ale w Polsce przez dwa lata czekał na zgodę na użytkowanie.

Mobilny aparat do diagnozowania gruźlicy. Za granicą pomaga, w Polsce czeka na zgodę
Nowoczesny mobilny rentgen wyposażony w sztuczną inteligencję w szpitalu w Jaroszowcu. Ten sprzęt może pomóc we wczesnym etapie wyeliminować przypadki gruźlicy. Fot. z września 2024 - Natalia Feluś (Radio Kraków)

Posłuchaj audycji

Nowoczesne urządzenie i stare przepisy

Radio Kraków:
W jednym z krakowskich liceów wykryto przypadek gruźlicy. Państwa szpital dysponuje nowoczesnym, mobilnym urządzeniem diagnostycznym ze sztuczną inteligencją. Dlaczego przez dwa lata nie mogło być używane?

Krzysztof Grzesik:
Warto podkreślić, że dysponujemy bardzo nowoczesnym laboratorium mikrobiologicznym i możliwościami badań molekularnych. Diagnostyka gruźlicy w Polsce bardzo się rozwinęła, zwłaszcza w ostatnich latach. Jeśli chodzi o samo urządzenie – otrzymaliśmy je dzięki wsparciu WHO i Lekarzy bez Granic. To mobilny aparat, ważący zaledwie trzy kilogramy, wykorzystywany m.in. w Ukrainie.

Dlaczego więc nie działał w Polsce?

Przez dwa lata staraliśmy się uzyskać zgodę na użytkowanie urządzenia. Procedura była bardzo wymagająca – regularnie odpowiadaliśmy na pytania sanepidu. Ostatecznie, po ponad 500 dniach, informację o wydaniu zgody otrzymałem podczas wizyty we Lwowie, gdzie spotykaliśmy się m.in. z dr. Pawłem Grzesiowskim. To jednak nie kończy sprawy – wciąż potrzebne są dodatkowe decyzje dla każdej lokalizacji, w której chcielibyśmy wykorzystywać aparat.

Gruźlica - choroba, o której zapomnieliśmy zbyt wcześnie

Katarzyna Pelc

Od lewej: Krzysztof Grzesik, dyrektor Małopolskiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji im. Edmunda Wojtyły w Jaroszowcu, oraz dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny
Od lewej: Krzysztof Grzesik, dyrektor Małopolskiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji imienia Edmunda Wojtyły w Jaroszowcu i dr Paweł Grzesiowski, Główny Inpektor Sanitarny

Szybka diagnostyka kontra ryzyko zakażeń

Czy takie urządzenie można wykorzystać np. w szkole, gdzie pojawiło się podejrzenie gruźlicy?

Tak, choć nie mówimy o badaniu wszystkich, tylko osób wskazanych przez lekarza. W praktyce w ciągu kilku godzin można przebadać kilkadziesiąt osób. To ogromna przewaga – sztuczna inteligencja w kilka sekund wskazuje, czy występują objawy choroby.

Co dziś najbardziej ogranicza takie działania?

Obowiązujące przepisy. Zakładają one, że badania RTG wykonuje się w pracowniach z odpowiednimi osłonami. Wyjątkiem są sytuacje, gdy pacjent nie może się poruszać. My zwracamy uwagę, że powodem medycznym powinno być także ograniczenie ryzyka zakażeń.

Czyli lepiej pojechać do pacjenta niż transportować go do placówki?

Dokładnie tak. Analizowaliśmy przypadki pacjentów, którzy przyjeżdżali do nas transportem publicznym – część z nich była silnie zakaźna. To pokazuje, że obecne rozwiązania mogą generować ryzyko dla innych osób.

„Lepiej pojechać do pacjenta niż narażać innych w autobusie”

Zdjęcie wykonane przez mobilny aparat do diagnostyki gruźlicy o wadze trzech kilogramów, wykorzystywany m.in. w Ukrainie
Zdjęcie wykonane przez mobilne urządzenie do diagnostyki gruźlicy, przekazane dzięki wsparciu WHO i Lekarzy bez Granic. Aparat waży około trzech kilogramów i jest wykorzystywany m.in. w Ukrainie do szybkiego wykrywania zmian w płucach.

Diagnostyka przyszłości i realia systemu

Czy problemem są konkretne instytucje?

Nie chciałbym nikogo wskazywać. To raczej kwestia dostosowania procedur do nowych technologii. Wszyscy uczymy się, jak je wdrażać bezpiecznie.

Jak działa to urządzenie w praktyce?

Jest bardzo proste w użyciu. Zdjęcie trwa ułamek sekundy, a system natychmiast analizuje wynik.

„Sztuczna inteligencja w kilka sekund pokazuje, czy mamy objawy gruźlicy”

Urządzenie ma niewielki zasięg działania i odpowiednie zabezpieczenia, więc ryzyko jest minimalne.

Co dalej? Kiedy będzie można korzystać z niego na większą skalę?

Planujemy pierwsze badania w domu pomocy społecznej. Jeśli testy potwierdzą bezpieczeństwo, liczymy na szersze wykorzystanie. Szczególnie tam, gdzie występują grupy ryzyka – w DPS-ach, noclegowniach czy zakładach karnych.

Jakie zmiany w przepisach byłyby potrzebne?

Przede wszystkim aktualizacja regulacji dotyczących radiologii. Dziś opierają się one na założeniach sprzed kilkudziesięciu lat, a technologia bardzo się zmieniła.

„Bazujemy na przepisach z lat 80., które nie nadążają za technologią”

Gościem Radia Kraków był Krzysztof Grzesik, dyrektor Małopolskiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji imienia Edmunda Wojtyły w Jaroszowcu.

Krzysztof Grzesik, dyrektor Małopolskiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji imienia Edmunda Wojtyły w Jaroszowcu w Radiu Kraków
Gościem Radia Kraków był Krzysztof Grzesik, dyrektor Małopolskiego Szpitala Chorób Płuc i Rehabilitacji imienia Edmunda Wojtyły w Jaroszowcu

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów