Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gruźlica - choroba, o której zapomnieliśmy zbyt wcześnie

Prątki gruźlicy były, są i będą. W kościach mamuta znaleziono ich ślady. Mamy też figurki z czasów starożytnego Egiptu, przedstawiające ludzi z charakterystycznym garbem gruźliczym. To choroba, która towarzyszy nam od tysięcy lat - mówi dr n. med. Anna Prokop-Staszecka, specjalistka pulmonologii, wieloletnia dyr. Szpitala Jana Pawła II w Krakowie, obecnie pracująca w Szpitalu Chorób Płuc i Gruźlicy w Jaroszowcu oraz w CM Sublimed

Gruźlica - choroba, o której zapomnieliśmy zbyt wcześnie
fot. pixabay

Posłuchaj wypowiedzi

Choroby układu oddechowego mają bardzo podobne objawy – czy to będzie rak płuca, czy zapalenie oskrzeli, czy właśnie gruźlica – często zaczynają się tak samo: kaszel, odkrztuszanie, czasem krwioplucie. Niestety krwioplucie to już objaw zaawansowanej choroby. I trzeba też obalić mit, że gruźlica dotyczy tylko osób z tzw. marginesu – bezdomnych, alkoholików, zaniedbanych. Owszem, tam występuje częściej, bo te osoby mają obniżoną odporność i żyją w skupiskach, ale gruźlica może dotknąć każdego. Nawet osoby z tzw. „dobrego domu”. Pozapłucna gruźlica? To brzmi poważnie. Czym ona się objawia? Tak, to mniej znane, a wcale nie rzadkie postacie. Gruźlica może rozwijać się w innych narządach, na przykład w układzie moczowo-płciowym – wtedy chory ma tzw. jałowy ropomocz: w moczu są leukocyty, a nie ma bakterii. Często rozpoznaje się błędnie zapalenie nerek, a tymczasem to właśnie gruźlica. Może też dojść do gruźlicy kości czy stawów – zwłaszcza biodrowego lub kręgosłupa. To choroby, które wielu lekarzom wydają się „z minionej epoki”, a jednak wciąż się zdarzają. Czasem młodzi lekarze, którzy nigdy nie widzieli gruźlicy, rozpoznają choroby autoimmunologiczne, dają leki immunosupresyjne, a wtedy choroba tylko się nasila.

Gruźlica jest w pełni wyleczalna – to największy sukces medycyny XX wieku. Kiedyś, jeszcze po wojnie, była chorobą śmiertelną. Dziś – jeśli zostanie wcześnie wykryta – całkowicie się ją leczy.

Owszem, nawet po wyleczeniu zostają blizny w płucach, ale nie są groźne. Problem pojawia się, gdy choroba rozwinie się zbyt daleko. Wtedy może dojść do trwałej niewydolności oddechowej albo do uszkodzeń narządów – nerek, pęcherza, stawów. Ale to wszystko da się ograniczyć, jeśli zareagujemy wcześnie.

Wspomniała Pani o historii i literaturze. Czy to prawda, że gruźlica była kiedyś „chorobą romantyków”?

Tak! Występuje choćby w Damie Kameliowej, Wichrowych Wzgórzach czy Czarodziejskiej Górze Manna. W XIX wieku gruźlica była chorobą tajemniczą, czasem wręcz „modną”. Wiedziano już wtedy, że słońce i świeże powietrze pomagają.

Cesarzowa Sisi miała swoją wyspę, na której leczyła się właśnie słońcem i spokojem – dziś wiemy, że działała wtedy witamina D3. To piękny przykład z historii medycyny.

Kiedyś każdy dorosły co dwa lata miał obowiązkowe zdjęcie RTG klatki piersiowej – w zakładzie pracy albo w tzw. radiobusie. Dzięki temu wykrywaliśmy gruźlicę i raka płuca wcześnie.

Dziś takich badań się nie robi. Zrezygnowano z nich pod pretekstem „oszczędności”. Dla mnie to niezrozumiałe – skoro 22 tysiące Polaków umiera rocznie na raka płuca, to jak można twierdzić, że nie warto badać?

Problem leży też w systemie: lekarzom nie opłaca się kierować pacjentów na badania, bo zjada to część kontraktu. A bez badań przeglądowych wielu ludzi chodzi latami z nierozpoznaną chorobą.





Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec