Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Strefa czystego transportu i opłata turystyczna. Czy Kraków potrafi je wprowadzać?

Jak ograniczyć koszty ponoszone przez krakowian i jak sprawić, by masowa turystyka zaczęła realnie je współfinansować, a transport wiązał się z mniejszymi kosztami? W debacie o Strefie Czystego Transportu i opłacie turystycznej chodzi nie tylko o same narzędzia, ale też o to, czy miasto potrafi je wprowadzać bez improwizacji i sprawiedliwie. O tym rozmawialiśmy na antenie Radia Kraków z Łukaszem Maśloną, radnym miasta i Pawłem Hałatem z Koalicji Ruchów Krakowskich "Wspólnie dla Miasta".

Strefa czystego transportu i opłata turystyczna. Czy Kraków potrafi je wprowadzać?
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • SCT ma być narzędziem poprawy jakości powietrza w Krakowie, ale jej skutki trzeba ocenić po jakimś czasie.
  • Największym ryzykiem SCT jest chaos organizacyjny i informacyjny na starcie oraz polityczna ucieczka od odpowiedzialności.

  • Opłata turystyczna ma sens jako rekompensata kosztów masowej turystyki, szczególnie w centrum miasta.

  • Kluczowa jest konstrukcja: różnicowanie stawek (np. standard noclegu), ograniczenie zwolnień i realna efektywność poboru.

  • Spór dotyczy też podziału pieniędzy: samorządy chcą autonomii, a opłata powinna iść na koszty turystyki, niekoniecznie na centralną promocję.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z Łukaszem Maśloną i Pawłem Hałatem.

Strefa Czystego Transportu: utrzymać kierunek, ale uczciwie sprawdzić skutki

Paweł Hałat traktuje SCT jako konieczny, choć niedoskonały start — ważny nie tylko w kontekście pyłów, ale też tlenków azotu. Uważa, że strefa nie „zatrzymała miasta”, ale na efekty trzeba jeszcze poczekać:

Mam nadzieję, że rozstrzygnięcie sądu jednak utrzyma strefę, która nie jest pewnie idealna; jest jednak punktem wyjścia do poprawy jakości powietrza w Krakowie.

Łukasz Maślona stawia akcent na procedury i czas. Przekonuje, że spór jest przedwczesny, bo strefę trzeba oceniać w perspektywie miesięcy, a nie pierwszego tygodnia. Jednocześnie podkreśla, że nawet jutrzejsze rozstrzygnięcie sądu nie zamyka tematu definitywnie:

Dajmy sobie czas przynajmniej pół roku na to, żeby sprawdzić, czy strefa w ogóle przynosi jakiś efekt pozytywny, ale też przede wszystkim, co trzeba poprawić.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie: co zrobić, jeśli nasz samochód nie spełnia norm?

Ola Sobczak

Nieobecność liderów

Radny przyznaje, że emocje są zrozumiałe, ale jego zdaniem decyzji nie można podejmować pod presją „pierwszego hałasu”.

Musimy wyważyć, czy to wszystko, co teraz się dzieje, ma decydować o tym, że mamy zrezygnować z walki o zdrowie mieszkańców Krakowa

- mówi Maślona.

Zwraca też uwagę na braki informacyjne i organizacyjne, zwłaszcza na początku działania systemu rejestracji:

Jeszcze na początku grudnia nie można było rejestrować samochodów do tego systemu.

W temacie SCT milczy radny Łukasz Gibała (szef klubu Kraków dla Mieszkańców). Maślona mówi o "wewnętrznej niejednorodności" stanowiska w klubie przypomina, że w głosowaniu nad SCT zajął inne stanowisko niż reszta:

Byłem jedyną osobą, która poparła wprowadzenie tejże strefy, pozostali radni wstrzymali się, wskazując na wady zapisów i brak przygotowania urzędu.

W Krakowie obowiązuje już Strefa Czystego Transportu. Wszystko, o czym muszą wiedzieć kierowcy

Elżbieta Raczyńska

Opłata turystyczna: nie „czy”, tylko „jak”, żeby była sprawiedliwa i skuteczna

Paweł Hałat zwraca uwagę, że sednem sporu nie jest sama opłata, lecz sposób jej zaprojektowania: opłata ma rekompensować realne koszty masowej turystyki, ale nie może być konstrukcją „wszyscy płacą tyle samo, niezależnie od kontekstu”. Krytykuje równe stawki jako niesprawiedliwe i nieprzystające do zróżnicowania miasta oraz rynku noclegowego:

Masowa turystyka zaczyna powoli przekraczać pojemność turystyczną miasta, a opłata nie powinna obciążać wszystkich po równo.

Hałat przekonuje, że celem jest model, który finansowo „spina się” dla Krakowa, ale jednocześnie jest społecznie akceptowalny, bo różnicuje obciążenia w zależności od standardu i realnego wpływu turystyki. Przywołuje praktyki europejskie: w wielu państwach opłata jest powszechna, ale zbudowana tak, żeby najmocniej działała tam, gdzie turystyka jest najbardziej intensywna, a stawki bywają uzależnione od standardu noclegu. To argument nie o „kopiowaniu”, ale o tym, że Kraków nie próbuje wymyślić koła na nowo.

Właściwie wszystkie państwa europejskie pobierają jakąś formę opłaty turystycznej. Tam, gdzie największa turystyka, tam proporcjonalnie największa opłata

- zauważa.

Łukasz Gibała: rozproszenie turystyki pozwoli oddać Stare Miasto mieszkańcom Krakowa

Ola Sobczak

Dla Krakowa stawką jest rekompensata kosztów ponoszonych przez mieszkańców

Łukasz Maślona podkreśla, że opłata turystyczna ma sens tylko wtedy, gdy realnie odpowiada na uciążliwości: porządek publiczny, bezpieczeństwo, transport, obciążenie centrum. W jego perspektywie to mieszkańcy „płacą” dziś kosztami codzienności, a opłata ma wprowadzić element równowagi. Maślona ostrzega też, że jednolita stawka i szeroki katalog zwolnień mogą skończyć się rozczarowaniem: dużo politycznego sporu, mało realnego wpływu do budżetu:

Może się okazać, że zysk dla miasta będzie niewielki. Będzie dużo hałasu.

Hałat proponuje pragmatyczny punkt wyjścia: stawka minimalna około 1 euro, z możliwością wzrostu. Stawki mogą się różnić, ale ostrzega przed konstrukcją zbyt skomplikowaną. Pokazuje napięcie: z jednej strony sprawiedliwość, z drugiej wykonalność i koszty poboru:

Powinniśmy zacząć od stawki minimum 1 euro. I być może powinna rosnąć w zależności od standardu, ewentualnie od sezonu.

Na tej zmianie Kraków może zyskać 40 mln zł. Do Sejmu trafił projekt ustawy o opłacie turystycznej

Jan Pająk

Podział wpływów: samorząd chce autonomii, państwo chce udziału

Maślona krytycznie odnosi się do pomysłu „odcinania” części wpływów na poziom centralny (promocja Polski), zwłaszcza jeśli konstrukcja ma przypominać nowelizację opłaty miejscowej. Wskazuje, że istotne jest nie tylko pobieranie, ale też pozostawienie samorządom decyzji o wydatkowaniu:

Istotnym jest nie tylko pobieranie opłaty, ale też pozostawienie samorządom swobodnej decyzji, na co będą przeznaczać pieniądze.

Hałat idzie dalej - kwestionuje sens sięgania przez państwo po te środki:

Państwo pobiera podatki, w tym VAT od usług turystycznych, więc argument o promocji Polski jest trochę chybiony. Lepiej, żeby te pieniądze zostawały w miejscowościach turystycznych.

Turystyka bez zasad to fikcja. Zakopane czeka na prawo, nie na kolejne rekordy

Jacek Bańka

Maślona łączy opłatę z „ucywilizowaniem” najmu krótkoterminowego. Opisuje realny mechanizm wypychania mieszkańców z centrum: nie tylko przez ceny, ale przez degradację warunków życia w kamienicach, gdzie stałych lokatorów jest niewielu. Wspomina też o anonimowości najmu, która utrudnia kontrolę i bezpieczeństwo.

Nieznośnym jest życie w kamienicy, w której jest się jednym z niewielu lokatorów, a wielu przyjeżdża tylko na weekendy. Nawet nie wiadomo, kto tam mieszka, bo te dane nigdzie nie są inwentaryzowane

- przekonuje radny.

I dodaje, że miasto powinno dostać narzędzia do ograniczeń terytorialnych albo procentowych (udział lokali pod najem krótkoterminowy), zależnie od dzielnicy i skali problemu.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem