Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Medyczny sukces szpitala dziecięcego w Prokocimiu. Jest jednak wielki problem

Światowej klasy specjaliści, przełomowe operacje i międzynarodowe uznanie – tak dziś wygląda codzienność kardiochirurgów dziecięcych z Prokocimia. Mimo medycznych sukcesów przyszłość szpitala budzi jednak niepokój. Placówka czeka na dziesiątki milionów złotych za wykonane świadczenia, a lekarze i dyrekcja nie ukrywają obaw o kolejne miesiące funkcjonowania.

Medyczny sukces szpitala dziecięcego w Prokocimiu. Jest jednak wielki problem
Fot. Elżbieta Raczyńska
  • Kardiochirurgia dziecięca w Prokocimiu należy do europejskiej i światowej czołówki. Do Krakowa przyjeżdżają najwybitniejsi specjaliści z Harvardu i najlepszych ośrodków medycznych świata, a polscy lekarze są dla nich partnerami do wymiany doświadczeń.
  • Lekarze z Prokocimia wykonują jedne z najbardziej skomplikowanych operacji wrodzonych wad serca. Klinika przeprowadza rocznie około 300–400 zabiegów, a część z nich należy do najtrudniejszych procedur wykonywanych w medycynie dziecięcej.
  • Mimo medycznych sukcesów szpital znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu nie otrzymał zapłaty za część świadczeń wykonanych w ubiegłym roku, a zaległości sięgają kilkudziesięciu milionów złotych.
  • Brak pieniędzy może wpłynąć na leczenie pacjentów z całej Polski. Jeśli sytuacja finansowa się nie poprawi, szpital może zostać zmuszony do ograniczenia liczby wykonywanych procedur, co odbiłoby się na funkcjonowaniu kardiochirurgii i kardiologii dziecięcej w całym kraju.

Posłuchaj rozmowy

To historia, która mogłaby być powodem do narodowej dumy. Do Krakowa przyjeżdżają najwybitniejsi kardiochirurdzy świata, polscy specjaliści wykonują operacje uznawane jeszcze niedawno za niemożliwe, a dziecięca kardiochirurgia z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu jest stawiana w jednym szeregu z najlepszymi ośrodkami w Europie i Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie szpital zmaga się z wielomilionowymi problemami finansowymi, które stawiają pod znakiem zapytania jego dalsze funkcjonowanie. To właśnie ten kontrast najmocniej wybrzmiał podczas rozmowy z prof. Tomaszem Mroczkiem, kierownikiem Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej USD w Krakowie.

Kraków w światowej elicie

Podczas międzynarodowej konferencji zorganizowanej w Krakowie pojawili się specjaliści z Harvardu oraz najlepszych szpitali w Stanach Zjednoczonych i Europie. Nie przyjechali jednak po to, by uczyć polskich lekarzy.

My nie uczymy się, my wymieniamy nasze doświadczenia i wzajemnie wzbogacamy się między sobą

 – podkreśla prof. Tomasz Mroczek.

To zdanie najlepiej pokazuje, jaką pozycję wypracowali sobie lekarze z Prokocimia. Nie są już uczniami zachodnich ośrodków. Stali się ich partnerami.

Romans medycyny i polityki. Kulisy powstania Polsko-Amerykańskiego Instytutu Pediatrii w Krakowie

Marzena Florkowska

Profesor nie ma wątpliwości:

Jeżeli chodzi o perspektywę europejską, to jesteśmy jako kraj w tej chwili absolutną czołówką.

Operacje, których inni nie wykonują

Na wyjątkową pozycję polskich specjalistów wpływa również specyfika pacjentów leczonych w kraju.

W wielu państwach Europy Zachodniej rozwinięta diagnostyka prenatalna sprawia, że liczba dzieci rodzących się z najcięższymi wadami serca jest znacznie mniejsza. W Polsce takich pacjentów wciąż jest relatywnie dużo, dzięki czemu lekarze zdobywają doświadczenie w leczeniu najbardziej skomplikowanych przypadków.

W Europie jesteśmy absolutnie liderem i jesteśmy porównywani czy zestawiani ze Stanami Zjednoczonymi

– mówi prof. Mroczek.

To właśnie w Prokocimiu wykonywane są operacje trwające wiele godzin, wymagające niezwykłej precyzji i doświadczenia całych zespołów medycznych.

Profesor przyznaje, że obecnie zajmuje się niemal wyłącznie najtrudniejszymi przypadkami.

Jestem raczej umówiony na te najbardziej zaawansowane operacje. One trwają bardzo długo, więc można wykonać tylko jedną taką operację dziennie.

Kardiochirurg przyszłości? To coraz trudniejsza droga

Mimo sukcesów środowisko mierzy się z kolejnym wyzwaniem – brakiem następców.

"Dosypywanie pieniędzy nie wystarczy". Ekspert o kryzysie NFZ

Jacek Bańka

Choć nowoczesne technologie, sztuczna inteligencja, druk 3D czy wirtualna rzeczywistość zmieniają sposób szkolenia młodych lekarzy, sama specjalizacja pozostaje jedną z najtrudniejszych ścieżek zawodowych w medycynie.

Młody adept medycyny, który myśli o zajmowaniu się kardiochirurgią wrodzonych wad serca, podejmuje gigantyczne ryzyko

 – ocenia profesor.

Jak dodaje, jedynie niewielka część rozpoczynających szkolenie lekarzy będzie w stanie w przyszłości wykonywać ten zawód samodzielnie.

Powodem jest nie tylko poziom trudności specjalizacji, ale również zmieniająca się sytuacja demograficzna.

W tej chwili w Polsce rodzi się bardzo mało dzieci

 – zauważa ekspert.

Mniejsza liczba pacjentów oznacza mniej okazji do zdobywania doświadczenia przez młodych lekarzy.

Technologia nie zastąpi człowieka

Choć medycyna coraz częściej kojarzona jest z robotami chirurgicznymi, w kardiochirurgii dziecięcej sytuacja wygląda inaczej.

Wbrew powszechnym wyobrażeniom robot da Vinci nie jest dziś rozwiązaniem dla najbardziej skomplikowanych operacji wykonywanych na małych dzieciach.

Robot wciąż nie nadaje się do tego, żeby mógł zostać wykorzystany w naszej pracy

– mówi prof. Mroczek.

Jak tłumaczy, współczesne systemy robotyczne są zbyt wolne i zbyt mało precyzyjne w przypadku najbardziej skomplikowanych wad serca.

W tej dziedzinie nadal kluczową rolę odgrywają doświadczenie chirurga, jego refleks i umiejętności zdobywane przez wiele lat praktyki.

Euforia i przerażenie

Najbardziej poruszający fragment rozmowy pojawił się jednak pod koniec wywiadu.

Profesor został zapytany o największe problemy systemowe, z jakimi mierzy się dziś polska ochrona zdrowia. Odpowiedź była zaskakująco szczera.

Panuje absolutna dychotomia

– przyznał.

Z jednej strony Kraków gości światowe autorytety, a polscy lekarze występują w roli ekspertów.

Z drugiej – Uniwersytecki Szpital Dziecięcy znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej.

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy jest w tej chwili jedynym szpitalem dziecięcym w Polsce, który nie otrzymał zapłaty za zeszły rok na sumę kilkudziesięciu milionów złotych.

Słowa profesora nie pozostawiają wątpliwości.

Z jednej strony jesteśmy w euforii z powodu tego, o czym rozmawiamy, a z drugiej strony jesteśmy przerażeni, co czeka szpital w najbliższym czasie.

Czy ucierpią pacjenci?

Największe obawy dotyczą przyszłości leczenia dzieci z całej Polski.

Kardiochirurgia dziecięca należy do najdroższych dziedzin medycyny. Pojedyncze operacje kosztują dziesiątki, a niekiedy setki tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty wielotygodniowej opieki pooperacyjnej, specjalistycznej diagnostyki i nowoczesnego sprzętu.

Kto uleczy naszą służbę zdrowia? Systemowy kryzys

Iwona Kowalska-Bobko

Prof. Mroczek nie ukrywa, że jeśli sytuacja finansowa nie ulegnie poprawie, konieczne mogą być trudne decyzje.

Jeżeli nie będzie ze strony NFZ-u wsparcia finansowego i wywiązywania się z zobowiązań, to myślę, że dyrekcja szpitala będzie rozważać różne opcje, to znaczy ograniczenie ilości procedur czy wstrzymanie wykonywania tych zabiegów.

To scenariusz, który wykracza daleko poza Kraków.

Jak podkreśla profesor, do Prokocimia trafiają pacjenci z całej Polski. Problemy szpitala mogą więc przełożyć się na funkcjonowanie całej kardiochirurgii dziecięcej w kraju.

Duma i ostrzeżenie

Historia szpitala dziecięcego w Prokocimiu jest dziś symbolem szerszego problemu polskiej ochrony zdrowia. Pokazuje, że nawet światowej klasy medycyna nie jest odporna na konsekwencje problemów finansowych systemu.

To paradoks naszych czasów. Z jednej strony polscy lekarze wykonują zabiegi, które budzą podziw międzynarodowego środowiska medycznego. Z drugiej – placówki, w których pracują, coraz częściej muszą walczyć nie tylko o zdrowie swoich pacjentów, ale również o własną stabilność finansową.

Romans medycyny i polityki. Kulisy powstania Polsko-Amerykańskiego Instytutu Pediatrii w Krakowie

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego