Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Małopolska solidarna z Ukrainą. Konsul Ukrainy: „Stanęliście na wysokości zadania”

Mijają cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę i dwunasty rok wojny. – To walka o przetrwanie państwa i narodu – mówi w Radiu Kraków konsul generalny Ukrainy Viacheslav Voinarovskyi. Dziękuje Polakom za wsparcie, apeluje o dalszą solidarność i ostrzega przed zmęczeniem Zachodu konfliktem.

Małopolska solidarna z Ukrainą. Konsul Ukrainy: „Stanęliście na wysokości zadania”
Fot. PAP/Marcin Obara

Posłuchaj całej rozmowy

Zaczyna się piąty rok pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. To także dwunasty rok wojny w ogóle, bo wcześniej była aneksja Krymu. Jaką widzi pan rolę Polski w tym piątym roku pełnoskalowej wojny?

Szczególnie dziękuję za przypomnienie, że to już dwunasty rok wojny. To bardzo ważne - była aneksja Krymu oraz części obwodów ługańskiego i donieckiego. Uważamy w Ukrainie, że gdyby każdy kraj zachował się tak jak Polska w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji, sytuacja geopolityczna wyglądałaby dziś zupełnie inaczej. Pamiętamy o wielkich sercach i otwartych domach Polek i Polaków dla naszych rodaków, ale też o potężnym wsparciu militarnym. Za to, w tym bardzo ważnym dla Ukrainy dniu, dziękujemy Polsce.

Tą wojną nie mamy prawa być zmęczeni. Ukraina walczy

Marta Szostkiewicz


Jaką rolę widzi pan dla Polski w piątym roku wojny, gdy w naszym kraju widoczna jest również opcja prorosyjska? Poparcie dla niej w sondażach sięga niemal dziesięciu procent.

Nie chcę wchodzić w sprawy wewnętrzne Polski, ale wydaje mi się, że szczególnie kraje sąsiadujące z Ukrainą bardzo dobrze rozumieją, jak rośnie zagrożenie - i że jest ono już widoczne i namacalne. Rosja cały czas testuje sytuację, wysyłając drony nad terytoria państw Unii Europejskiej i NATO, prowokując również w przestrzeni powietrznej. Dlatego takie kraje jak Polska czy państwa bałtyckie najmocniej odczuwają to rosnące z dnia na dzień niebezpieczeństwo.


Ale sondaże pokazują, że są osoby, które myślą inaczej.

W każdym społeczeństwie są osoby o odmiennych poglądach. Trzeba jednak weryfikować, z czego to wynika - czy z niezrozumienia obecnej sytuacji na świecie, czy z intencjonalnego wspierania takich tendencji.


A jaką rolę Krakowa widzi pan w tym piątym roku pełnoskalowej wojny?

Jestem naprawdę bardzo wzruszony, zwłaszcza ostatnimi akcjami wsparcia. W Ukrainie mamy dziś dwa pola walki. Pierwsze to oczywiste - front, gdzie walczą armaty, czołgi i drony. Drugie to miasta i regiony Ukrainy, gdzie również spadają drony i rakiety, gdzie dochodzi do zorganizowanych ataków terrorystycznych - jak ostatnio we Lwowie i innych miastach. To także codzienne przetrwanie ludności cywilnej, która musi chronić się przed atakami i jednocześnie funkcjonować w warunkach niszczenia przez Rosję infrastruktury energetycznej - szczególnie w czasie największych mrozów.

Sukces akcji pomocy dla Ukrainy. Kwota robi wrażenie!

Radio Kraków

W tej trudnej sytuacji Kraków, Małopolska i cała Polska stanęły na wysokości zadania. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za fantastyczne akcje - „Ciepło z Polski dla Kijowa”, ogólnopolską inicjatywę kardynała Grzegorza Rysia, inicjatywę prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, realizowaną wspólnie ze spółkami komunalnymi. Przyjeżdżają do nas także zwykli Krakowianie i przedsiębiorcy, którzy przywożą generatory i inne niezbędne rzeczy. Warto wspomnieć o akcjach takich jak „Ciepła zupa z Krakowa dla Kijowa” czy trwająca obecnie „Koc dla Kijowa”. To nie tylko gesty - to działania ratujące ludzkie życie.

Generator ufundowany przez kard. Rysia trafi do ośrodka dla dzieci z niepełnosprawnościami

Jan Pająk


Dużo komentarzy wywołała zbiórka ogłoszona przez kardynała Grzegorza Rysia. Co ciekawe, ponad połowę środków zebranych w całej Polsce zgromadzono w archidiecezji krakowskiej.

To świadczy o tym, że Krakowianie i Małopolanie są naprawdę wspaniali. Zawsze będziemy o tym pamiętać i nosić to w sercach.


Jak dziś żyje się obywatelom Ukrainy w Krakowie?

Różnie. Ale każdy z nas - ja, moi współpracownicy z konsulatu, nasi rodacy - budzimy się i zasypiamy, sprawdzając w telefonach, czy nasze domy i rodziny są bezpieczne. Każdy stara się w miarę swoich możliwości wspierać Siły Zbrojne Ukrainy, dzięki którym możemy normalnie funkcjonować. To ważne nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy. Ukraina walczy dziś nie tylko o swoją suwerenność i integralność terytorialną - dzięki naszym siłom zbrojnym „ruski mir” i barbarzyństwo, które ze sobą niesie, nie dotarły dalej w głąb Europy.


Jakie emocje dominują wśród Ukraińców mieszkających w Krakowie?

To wojna na wytrwanie - już dwunasty rok. Każdy rozumie, że to także walka o przetrwanie gospodarki. Niezależnie od tego, czy ktoś jest przedsiębiorcą, czy urzędnikiem, musi wspierać swoje państwo i armię. Nie możemy sobie pozwolić na zmęczenie, bo oznaczałoby to całkowitą zagładę i zniszczenie nie tylko państwa ukraińskiego, ale całego narodu.

Cztery lata wsparcia dla Ukrainy. Prof. Zoll: „Nie wolno jej zostawić samej po wojnie”

Jacek Bańka


Czy obawia się pan, że Rosja - wypierana z niektórych części świata - będzie atakować Ukrainę z jeszcze większą zaciekłością?

Tak. Jeśli Rosja nie osiąga zwycięstw na polu walki - a przypomnę, że po czterech latach pełnoskalowej inwazji nie zdobyła Kijowa w trzy dni, jak zapowiadała - to jej działania wyglądają mizernie. Dlatego będzie wściekle atakować cywilów oraz pokojowe miasta i wsie.


W czym dostrzega pan nadzieję, że ta wojna nie będzie trwać dłużej niż poprzednie wielkie konflikty?

Nie chcę prognozować terminów - to niewdzięczne przy reżimie putinowskim. Ukraina bardzo chce pokoju, bo tracimy najlepszych synów i córki, giną dzieci i cywile. Szybkie zakończenie aktywnej fazy wojny jest dla nas kluczowe. Pytanie tylko: za jaką cenę?


Czy widzi pan nadzieję w rozmowach o zawieszeniu broni?

Ukraina musi wykorzystywać każdą możliwość. Negocjacje są skuteczniejsze, gdy towarzyszą im sukcesy naszych sił zbrojnych - to wzmacnia pozycję negocjacyjną.


Co może być decydujące w kolejnym roku wojny?

Przede wszystkim silne wsparcie militarne - szczególnie rakiety dalekiego zasięgu i systemy obrony przeciwlotniczej. Druga kwestia to skuteczne i dotkliwe sankcje gospodarcze, bo Rosja nadal finansuje wojnę ze sprzedaży surowców. Trzecia sprawa to międzynarodowa solidarność polityczna, która zmusi Rosję do realnych rozmów.


Jak pan ocenia zgodę na udział rosyjskich i białoruskich paraolimpijczyków w paraolimpiadzie?

To dla nas nie do przyjęcia. Szczególnie gdy wcześniej zdyskwalifikowano ukraińskiego skeletonistę za symboliczne upamiętnienie poległych sportowców. Mamy do czynienia z podwójnymi standardami. Jeszcze bardziej nieakceptowalne jest dopuszczenie do startu rosyjskich i białoruskich paraolimpijczyków, w tym byłych żołnierzy. To nie odpowiada ani elementarnym zasadom moralnym, ani idei olimpijskiej.

Czym pan tłumaczy te podwójne standardy?

Rosja dysponuje rozbudowanym systemem propagandy i środkami finansowymi do promowania swoich narracji. Dlatego tak ważna jest solidarność państw demokratycznych oraz ograniczenie zasobów, które Rosja przeznacza na wojnę - zarówno militarną, jak i informacyjną.


Gościem Radia Kraków był Viacheslav Voinarovskyi , konsul generalny Ukrainy w Krakowie. 

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego