Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak tatuowano w czasach prekolumbijskich? Krakowskim badaczom pomógł Synchrotron SOLARIS

„Tatuaż to nie jest tylko symbol, ale także ślad mobilności dawnych społeczności” – mówi archeolożka Judyta Bąk. Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego badają w synchrotronie SOLARIS fragmenty zmumifikowanej skóry z Peru, aby ustalić, czym i jak tatuowano w czasach prekolumbijskich.

Jak tatuowano w czasach prekolumbijskich? Krakowskim badaczom pomógł Synchrotron SOLARIS
Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego badają w synchrotronie SOLARIS fragmenty zmumifikowanej skóry z Peru, aby ustalić, czym i jak tatuowano w czasach prekolumbijskich. Fot. z kolekcji Museo Arqueológico Arturo Ruiz Estrada

Posłuchaj rozmowy z naszymi gośćmi: dr Dominika Pawcenis z Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Judyta Bąk, Wydział Archeologii, dr Szymon Tott, Narodowe Centrum Promieniowania Synchrotronowego SOLARIS

Jak tatuowano w czasach prekolumbijskich

Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego badają fragmenty zmumifikowanej skóry z Peru, aby ustalić, czym i jak wykonywano tatuaże w czasach prekolumbijskich. Analizy prowadzone są w Narodowym Centrum Promieniowania Synchrotronowego SOLARIS.

Jak wyjaśnia chemiczka dr Dominika Pawcenis z Wydziału Chemii UJ, największym wyzwaniem jest fakt, że pigmenty znajdują się głęboko w zmumifikowanej tkance.

Jak pachnie mumia? Coraz bliżej powstania Odotheki

Jacek Bańka

Badaczka tłumaczy, że identyfikacja barwników jest stosunkowo prosta, gdy mamy do czynienia z czystymi substancjami. Problem pojawia się wtedy, gdy drobne ziarna pigmentu są osadzone w tkance skórnej, która przez wieki ulegała różnym procesom degradacji.

Analiza takich próbek pozwala jednak ustalić, z jakich substancji wykonywano tatuaże. – „W przypadku czarnych tatuaży widzimy ziarna sadzy” – mówi Pawcenis. Naukowcy próbują teraz ustalić, czy była to sadza ze spalonych kości zwierzęcych, czy też produkt spalania materiału roślinnego.

Krakowscy naukowcy badają prekolumbijskie tatuaże. Zdjęcie z kolekcji Museo Arqueológico Arturo Ruiz Estrada
Zdjęcie z kolekcji Museo Arqueológico Arturo Ruiz Estrada

Tatuaż jako ślad dawnych kontaktów między regionami

Z punktu widzenia archeologii tatuaże są czymś więcej niż tylko dekoracją ciała. Jak podkreśla dr Judyta Bąk z Instytutu Archeologii UJ, badania pigmentów mogą wiele powiedzieć o życiu i kontaktach dawnych społeczności.

– „Tatuaż to nie jest tylko symbol czy wyobrażenie ikonograficzne” – mówi badaczka.

Jej zdaniem skład pigmentów może wskazywać na pochodzenie surowców, a tym samym na sieci wymiany i mobilność ludzi w dawnych społeczeństwach.

Jeśli na przykład na wybrzeżu Peru znaleziono tatuaże wykonane pigmentami pochodzącymi z Amazonii, oznacza to, że materiały musiały zostać sprowadzone z odległych regionów. To z kolei wskazuje na istnienie szlaków wymiany i kontaktów między różnymi środowiskami kulturowymi.

Materiał do badań pochodzi głównie z kolekcji muzealnych w Peru oraz z trwających badań archeologicznych. Do analiz w synchrotronie trafiają niewielkie fragmenty zmumifikowanej skóry, a nie całe mumie.

Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego badają w synchrotronie SOLARIS fragmenty zmumifikowanej skóry z Peru, aby ustalić, czym i jak tatuowano w czasach prekolumbijskich. Fot. z kolekcji Museo Arqueológico Arturo Ruiz Estrada

Synchrotron pozwala badać próbki bez ich niszczenia

Badania prowadzone w SOLARIS wykorzystują linię CIRI, która działa w zakresie promieniowania podczerwonego. Jak wyjaśnia dr Szymon Tott z Narodowego Centrum Promieniowania Synchrotronowego, metoda ta pozwala analizować skład materiałów z dużą dokładnością.

– „Te badania są przede wszystkim nieniszczące” – podkreśla naukowiec. Oznacza to, że próbki mogą być później wykorzystane również w innych analizach.

Promieniowanie synchrotronowe daje także możliwość obserwowania bardzo drobnych detali. Dzięki temu badacze są w stanie analizować nawet pojedyncze ziarna pigmentu w liniach tatuażu, które mają grubość poniżej jednej dziesiątej milimetra.

Jak zaznaczają naukowcy, połączenie metod chemicznych, archeologicznych i fizycznych pozwala wydobyć z dawnych artefaktów informacje, które jeszcze kilkanaście lat temu były niedostępne. Dzięki takim analizom można lepiej zrozumieć techniki tatuowania, ale też życie i relacje społeczne dawnych mieszkańców Ameryki.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"