Młodzi wyborcy, których głos może zdecydować o wyniku wyborów prezydenckich, głosują coraz częściej nie ideologicznie, lecz emocjonalnie – przeciwko systemowi. Kim są młodzi wyborcy w wieku 18–29 lat? Dlaczego wybierają polityków spoza głównego nurtu? O motywacjach najmłodszych wyborców mówi w Radiu Kraków prof. Radosław Marzęcki politolog z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej.
Kim są najmłodsi wyborcy i czy mają swoich kandydatów?
-
Młodzi wyborcy (18–29 lat) coraz częściej dostrzegają kandydatów, z którymi mogą się utożsamiać.
-
Adrian Zandberg zdobywa rosnące poparcie (ok. 19%), mimo że jeszcze niedawno był szerzej nieznany tej grupie.
-
Sławomir Mentzen ma ugruntowane poparcie wśród młodych o poglądach konserwatywnych i liberalno-gospodarczych.
Zandberg vs. Mentzen – różne strategie, ten sam elektorat
-
Zandberg trafia do młodych poprzez tematy: mieszkalnictwo, praca, stabilizacja, zdrowie.
-
Mentzen buduje przekaz wokół sprzeciwu wobec imigracji, UE, wzywa do płatnych studiów – przemawia do konserwatywnej części młodzieży.
-
Obaj kandydaci funkcjonują w przestrzeni wirtualnej, gdzie młodzi są najbardziej aktywni.
Przepływy elektoratów: zaskakujący zwrot od Mentzena do Zandberga
-
Przepływy poparcia między kandydatami o różnych poglądach są bardziej socjologiczne niż ideologiczne.
-
Młodzi nie kierują się klasycznym podziałem lewica–prawica, ale emocjami: frustracją, buntem, rozczarowaniem polityką głównego nurtu.
-
Zarówno Zandberg, jak i Mentzen są postrzegani jako antysystemowi i wyraziści.
Lęki młodych Polaków
-
Mimo że młodzi często korzystają ze stabilności ekonomicznej rodziców, sami obawiają się wejścia w dorosłość.
-
Główne problemy: brak mieszkań, niepewność na rynku pracy, trudny dostęp do służby zdrowia.
-
Partie systemowe nie oferują młodym konkretnych odpowiedzi, co wzmacnia poparcie dla „nowych” kandydatów.
Czy młodzi pójdą głosować w II turze?
-
Trudno jednoznacznie przewidzieć frekwencję – mogą być zarówno zmobilizowani, jak i zniechęceni brakiem „swoich” kandydatów.
-
W 2020 r. frekwencja wśród młodych w II turze była zaskakująco wysoka.
-
Ich decyzje są nieszablonowe i nie mieszczą się w tradycyjnych kategoriach ideologicznych.
Posłuchaj całej rozmowy
Zandberg i Mentzen – jak zdobyli serca młodych wyborców?
Czy młodzi wyborcy – osoby w wieku 18–29 lat – wreszcie doczekali się kandydatów, z którymi się utożsamiają? Prof. Radosław Marzęcki zauważa, że choć na scenie politycznej dominują wciąż te same nazwiska, to młodzież zaczyna je „odkrywać na nowo”. Przykładem jest Adrian Zandberg, który zdobył niemal 19% poparcia wśród najmłodszych, mimo że jeszcze niedawno był dla nich niemal zupełnie nieznany. Stało się to możliwe dzięki wyraźnej zmianie nastrojów wśród młodych oraz potknięciom innych kandydatów, jak np. Sławomira Mentzena.
Adrian Zandberg mówi językiem, który jest bliski interesom i potrzebom młodych ludzi: mieszkania, rynek pracy, stabilizacja życiowa, również służba zdrowia. Natomiast z drugiej strony mamy Sławomira Mentzena, który adresuje swój przekaz głównie do takich bardziej konserwatywnych, prawicowych, ale też liberalno-ekonomicznych wyborców. Jest to też taki elektorat, nad którym on pracuje od dawna. To nie są przypadkowi wyborcy
– tłumaczy politolog.
Co łączyło tych dwóch kandydatów? Obydwaj politycy grają na emocjach i frustracji młodych wobec establishmentu.
Przepływy elektoratu od Mentzena do Zandberga. Co za tym stoi?
Zjawiskiem, które zaskakuje od dłuższego czasu komentatorów sceny politycznej, były przepływy wyborców od Mentzena do Zandberga – ruch z pozoru ideologicznie nielogiczny. Prof. Marzęcki wyjaśnia, że młodzi nie głosują według klasycznych modeli „lewa – prawa” czy „liberalizm – konserwatyzm”.
Trudna druga tura wyborów prezydenckich. Między radykalizmem a obywatelskością?
„Widać bardzo wyraźnie, że jest to po raz kolejny głos sprzeciwu, głos frustracji, głos rozczarowania, kontestacji. Zarówno jeden, jak i drugi kandydat, to osoby, które wypowiadają się bardzo ostro przeciwko partiom politycznym, które od 20 lat kształtują porządek polityczny w Polsce” – tłumaczy gość Radia Kraków.
Lęki młodych Polaków: mieszkania, praca, niezależność
Choć ogólna sytuacja ekonomiczna młodych ludzi w Polsce może się wydawać dobra – np. ze względu na wsparcie rodziców – to jednak oni sami obawiają się dorosłości i samodzielności. Brakuje stabilizacji, możliwości zakupu mieszkania, sensownej oferty na rynku pracy i dostępu do służby zdrowia. Wtedy obietnice składane przez „nowych kandydatów” – jak mówi prof. Marzęcki – czasem nieco populistyczne, trafiają na podatny grunt.
Czy młodzi, zbuntowani wyborcy Zandberga i Mentzena, będą skłonni poprzeć któregoś z „systemowych” kandydatów w drugiej turze? Prof. Marzęcki uważa, że mobilizacja może się utrzymać, choć sposób rozkładu głosów jest trudny do przewidzenia.
Nie kategoryzowałbym ich tak jak wyborców dorosłych czy w starszym wieku. Już przed wyborami zauważyliśmy, że te motywacje i preferencje są zupełnie nieszablonowe
– ocenia politolog.