Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Deficyt wody w Małopolsce to nie mit. „Potrzebne mądre zarządzanie zasobami”

W Małopolsce zasoby wód podziemnych są ograniczone z powodów geologicznych, a brak śnieżnych zim pogłębia deficyt. Zdaniem dr Doroty Pierri z AGH potrzebne są działania systemowe, a nie tylko symboliczne oszczędzanie wody w domach. „Zakręcanie kurka wody przy myciu zębów nie wystarczy” – mówi gość audycji O Tym Się Mówi.

Deficyt wody w Małopolsce to nie mit. „Potrzebne mądre zarządzanie zasobami”
Wysychający Zalew Klimkówka k. Gorlic. Fot. Damian Radziak
  • Wody nie ubywa, ale mamy problem z dostępnością – zasoby są, ale coraz trudniej je wykorzystać w odpowiednim miejscu i czasie, szczególnie w regionach takich jak Małopolska.

  • Brak śnieżnych zim pogłębia deficyt – to właśnie pokrywa śnieżna zasilała wody podziemne. Dziś letnie opady często spływają po przesuszonej glebie, nie wsiąkając.

  • Coraz częściej mamy do czynienia z suszą hydrogeologiczną – czyli obniżeniem poziomu wód podziemnych, co wpływa m.in. na dostęp do wody pitnej.

  • Potrzebne są działania systemowe – m.in. mała retencja, błękitno-zielona infrastruktura, monitoring zasobów i zarządzanie wodą na poziomie całych zlewni.

Posłuchaj całej rozmowy

Woda w Polsce: nie brakuje jej w przyrodzie, ale coraz trudniej z dostępnością

Dr Dorota Pierri wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków, że choć w skali globalnej ilość wody na Ziemi pozostaje stała, w Polsce coraz częściej brakuje wody dostępnej do codziennego użytku. Problem nie dotyczy samego braku wody, lecz jej dostępności i jakości w konkretnym miejscu i czasie – szczególnie w Małopolsce, gdzie warunki geologiczne (Karpaty) nie sprzyjają gromadzeniu wód podziemnych.

Hydrolog: ulewne deszcze nie rozwiązują problemu suszy, wręcz go pogłębiają

Radio Kraków

Zanikanie zim śnieżnych = mniej wody latem

Jednym z kluczowych czynników pogłębiających deficyt jest brak śnieżnych zim. Pokrywa śnieżna w naturalny sposób zasilała wody podziemne, stopniowo wsiąkając i uzupełniając płytkie warstwy wodonośne. Obecnie ten proces zanika, a intensywne letnie opady nie wchłaniają się w przesuszoną glebę, tylko spływają powierzchniowo – często powodując podtopienia, ale nie zwiększając zasobów wód gruntowych.

„By to zobrazować, przypomnijmy sobie sytuację, w której przez długi czas zapominaliśmy podlać kwiaty. Ziemia czy gleba w doniczce jest już tak przesuszona, że jeżeli naleję tam szklankę wody, to ta woda zamiast wsiąkać – spływa lub stoi na powierzchni” – mówi gość Radia Kraków.

Susza hydrogeologiczna – cichy problem

W Polsce coraz częściej mamy do czynienia z suszą hydrogeologiczną, czyli obniżeniem poziomu wód podziemnych – niewidocznym dla przeciętnego mieszkańca, ale realnie wpływającym na zasoby wody pitnej. Zmiany klimatu i struktura geologiczna regionu tylko pogarszają ten trend.

Klimkówka wysycha. Profesor AGH: „Tracimy wodę, której nie da się już odzyskać”

Bartłomiej Ziaja

Nie chodzi tylko o zakręcanie kranu

Dr Pierri podkreśla, że codzienne oszczędzanie wody w domu jest ważne, ale niewystarczające. Potrzebne są systemowe działania:

  • mała retencja, ale nie tylko oczka wodne przy domach, lecz rozproszone formy magazynowania wody,

  • błękitno-zielona infrastruktura w miastach (np. torfowiska, bagna, odpowiednio projektowane parki czy zbiorniki),

  • monitoring zasobów wód gruntowych, aby decyzje zarządcze opierać na danych,

  • zarządzanie wodą na poziomie całych zlewni, nie tylko administracyjnych granic.

We wrześniu AGH organizuje konferencję poświęconą wyzwaniom związanym z wodą. Ekspertka zachęca, by decydenci – w tym władze Małopolski – zaangażowali się w debatę o bezpieczeństwie wodnym regionu.

Czy Polska pustynnieje?

Choć Polska nie stanie się pustynią, porównania do krajów śródziemnomorskich (jak Hiszpania czy Włochy) są alarmujące. W przeliczeniu na mieszkańca mamy podobne – a miejscami nawet niższe – zasoby wody. Dlatego konieczne są przemyślane działania, by nie dopuścić do pogłębienia deficytów, które już teraz są widoczne, zwłaszcza w południowej Polsce.

Nie jest aż tak źle, że będziemy kolejną pustynią w całości, bo choć różnimy się od tych krajów m.in. budową geologiczną , ale tak czy siak powinno nas to skłaniać rzeczywiście do jakiejś refleksji, że nie tylko to zamykanie kurka przy myciu zębów, ale jakieś czynności musimy podjąć, żeby nie czekały nas jeszcze większe deficyty, tak jak w Małopolsce już obserwujemy – mówi dr Pierri w Radiu Kraków. 

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"