Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

AFD liderem sondaży w Niemczech. „Nie da się jej wymazać z niemieckiej sceny politycznej”

„Nie da się zdelegalizować partii, którą popiera ponad jedna czwarta niemieckich wyborców” – mówił w Radiu Kraków dr Marcin Kędzierski z Uniwersytetu Ekonomicznego, komentując wzrost poparcia dla Alternatywy dla Niemiec (AFD). „Straszenie AFD nie jest dobrą strategią, ale jej wpływ na politykę Niemiec będzie dla Polski niekorzystny” - dodaje gość audycji O Tym Się Mówi.

AFD liderem sondaży w Niemczech. „Nie da się jej wymazać z niemieckiej sceny politycznej”
Gmach Reichstagu – siedziba Bundestagu. Fot. Autorstwa Cezary Piwowarski - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2143563
  • AFD utrzymuje się na pierwszym miejscu w niemieckich sondażach, z poparciem ponad 26 proc.

  • Poparcie dla partii rośnie w związku z kryzysem gospodarczym i problemami migracyjnymi.

  • Wschodnie Niemcy pozostają bastionem AFD, gdzie wciąż żywe są podziały i resentymenty.

  • Polska powinna zachować kanały komunikacji z AFD, mimo różnic ideowych i zagrożenia rewizjonizmem.

Posłuchaj audycji

Rosnące poparcie dla AFD

Dr Marcin Kędzierski, komentując w Radiu Kraków zmiany na scenie politycznej za naszą zachodnią granicą, przypomniał, że od kilku miesięcy AFD prowadzi w sondażach przed kolejnymi wyborami do Bundestagu.
Ekspert wyjaśnił, że mimo prób izolowania tej partii przez niemieckie media i elity polityczne, strategia tzw. brandmauer – zapory ogniowej – nie przyniosła skutku.

– „Ta strategia nie działa, bo AFD, mimo że powstała dopiero w 2013 roku, dziś ma już ponad 26 procent poparcia” – mówił dr Kędzierski.

Zdaniem rozmówcy, na wzrost popularności partii wpływ mają przede wszystkim problemy gospodarcze Niemiec. Produkcja przemysłowa spadła tam ostatnio o 4,3 proc. rok do roku, a gospodarka straciła dotychczasowe filary: dostęp do tanich rosyjskich surowców i chińskiego rynku. Do tego dochodzi kryzys migracyjny i trudności z integracją nowych fal uchodźców.

Niemiecki cud gospodarczy się kończy. Co to oznacza dla Polski?

Jacek Bańka

Niemcy między pacyfizmem a nacjonalizmem

Dr Kędzierski zwrócił uwagę, że współczesne Niemcy to kraj paradoksów. Choć pozostają społeczeństwem głęboko pacyfistycznym, AFD skutecznie łączy elektorat konserwatywny i robotniczy.

– „Partia ta łowi wyborców zarówno z CDU, jak i z tradycyjnego zaplecza socjaldemokracji. Staje się ugrupowaniem typu catch all, obejmującym różne grupy społeczne” – tłumaczył.

Nasz gość dodał, że AFD jest ruchem antysystemowym, który korzysta z niezadowolenia wschodnich Niemców. W tamtych regionach poparcie dla partii sięga nawet 40 procent. Wciąż żywe są też resentymenty między dawnym NRD a zachodnią częścią kraju. – „To nie tylko kwestia starszego pokolenia. Także młodsi mieszkańcy wschodu czują się obywatelami drugiej kategorii” – mówił.

Relacje z Polską i widmo rewizjonizmu

Rozmowa dotyczyła również relacji polsko-niemieckich i kontaktów z AFD. Dr Kędzierski uznał, że choć wspólna płaszczyzna ideowa jest ograniczona, Polska nie może całkowicie zrywać kanałów komunikacji. – „Nie możemy sobie pozwolić, by ich nie podtrzymywać, skoro AFD w perspektywie kilku lat może współrządzić w Niemczech” – zaznaczył.

Prof. Lubecka: Niemcy dopiero uczą się patrzeć na Polskę bez uprzedzeń

Jacek Bańka

Odniósł się też do spotkania prof. Andrzeja Nowaka z politykami AFD, które w Niemczech wywołało kontrowersje. Według dr. Kędzierskiego polski historyk „próbował racjonalnie tłumaczyć polski punkt widzenia”, jednak jego wystąpienie spotkało się z chłodnym przyjęciem.

Ekspert podkreślił również, że choć część działaczy AFD ma skłonności rewizjonistyczne czy prorosyjskie, nie można tego etykietować jako dominującej tendencji. – „AFD nie jest jedynym ugrupowaniem w Niemczech, które ma prorosyjskie sympatie. Wschodnie skrzydło CDU także bywa w tej kwestii pobłażliwe” – przypomniał.

Na zakończenie dr Kędzierski ocenił, że z polskiej perspektywy dojście AFD do władzy byłoby niekorzystne. –

„Straszenie nie jest dobrą strategią, ale silna pozycja AFD osłabi niemieckie zaangażowanie w Unii Europejskiej, a to nie leży w interesie Polski” – zaznaczył.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany