Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niemiecki cud gospodarczy się kończy. Co to oznacza dla Polski?

Po latach prosperity niemiecka gospodarka znalazła się w strukturalnym kryzysie. „Niemcy przespały erę cyfrową, dziś próbują gonić Chiny” - mówi w rozmowie dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego magazynu Układ Sił.

Niemiecki cud gospodarczy się kończy. Co to oznacza dla Polski?
Fot. Pexels
  • Niemcy ponownie „chorym człowiekiem Europy” – niemiecka gospodarka znalazła się w strukturalnym kryzysie po załamaniu trzech filarów swojego modelu: taniej energii z Rosji, globalizacji i współpracy z Chinami.

  • Przemysł w epoce przespanej cyfryzacji – gospodarka Niemiec wciąż opiera się na tradycyjnych branżach, a kraj przespał rewolucję cyfrową i rozwój nowych technologii.

  • Nowe wyzwania – inwestycje i dług – Berlin próbuje ratować gospodarkę wielkimi inwestycjami publicznymi, ale eksperci ostrzegają, że to rozwiązania krótkoterminowe i źródło napięć w Unii Europejskiej.

  • Skutki dla Polski – spowolnienie gospodarcze Niemiec może bezpośrednio odbić się na polskich firmach, które są silnie powiązane z niemieckim przemysłem, zwłaszcza motoryzacyjnym.

Posłuchaj rozmowy

Niemiecka gospodarka w kryzysie strukturalnym

Dr Marek Stefan z magazynu Układ Sił w rozmowie z Radiem Kraków ocenia, że obecny kryzys gospodarczy Niemiec ma charakter strukturalny, nie koniunkturalny.

Niemiecka gospodarka w ostatnich dekadach opierała się na taniej energii z Rosji, globalizacji gwarantowanej przez Stany Zjednoczone i eksporcie do Chin. Te trzy filary po kolei się zawaliły”

– mówi ekspert.

Po utracie dostępu do rosyjskich surowców, napięciach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi i rosnącej konkurencji ze strony Chin, Niemcy – jak podkreśla Stefan – muszą na nowo wymyślić swój model gospodarczy.

Niemcy: sąsiad nie taki zły, jak go malują

Joanna Lubecka

Przemysł zamiast innowacji

Autor „Kaput. Koniec niemieckiego cudu gospodarczego” Wolfgang Münchau już wcześniej zwracał uwagę na monokulturę przemysłową Niemiec i dominację sektora motoryzacyjnego.

Dr Stefan dodaje, że kraj „przespał erę cyfrową” i dziś odczuwa skutki wieloletnich zaniedbań. „Konie pociągowe niemieckiej gospodarki, jak sektor automotive czy chemiczny, mają swoje początki jeszcze w XIX wieku. Niemcy przespały rewolucję cyfrową, a dziś są w tyle także w rozwoju sztucznej inteligencji” – podkreśla.

Brak kapitału wysokiego ryzyka utrudnia rozwój nowoczesnych technologii w całej Unii Europejskiej. Mario Draghi w swoim raporcie wskazywał, że Europa cierpi na niedostatek prywatnych inwestycji w innowacje, mimo dostępności środków publicznych.

Chiny uciekają Niemcom

Zdaniem eksperta, niemieccy przedsiębiorcy długo nie mieli motywacji do zmiany, bo tradycyjne branże wciąż przynosiły wysokie zyski.
Tymczasem Chiny wykorzystały erę cyfrową, rozwijając robotyzację i automatyzację produkcji.

Chińskie przedsiębiorstwa, szczególnie w elektromobilności, wyprzedziły niemieckich konkurentów. Chiny są dziś liderem montażu robotów przemysłowych i rozwoju sztucznej inteligencji

– mówi dr Stefan.

To powoduje, że niemieckie firmy tracą przewagę konkurencyjną, a ich pozycja na rynkach światowych słabnie.

Wojna handlowa USA–Chiny: psychologiczna gra mocarstw i nowe sojusze

Jacek Bańka

Inwestycje z długu – krótkotrwała terapia

W obliczu kryzysu Niemcy zrezygnowały z zasady „czarnego zera” i uruchomiły 500 miliardów euro inwestycji w infrastrukturę i obronność. „To rozwiązanie na krótką metę. Będzie finansowane z długu, co podniesie koszty jego obsługi w całej strefie euro” – ostrzega ekspert.

Zdaniem dr. Stefana taka polityka może prowadzić do narastania napięć w Unii Europejskiej, zwłaszcza między krajami północy i południa. Dodatkowo uzależnienie Niemiec od importu surowców z Chin – m.in. metali ziem rzadkich – zwiększa ich podatność na presję geopolityczną.

Wpływ kryzysu w Niemczech na Polskę

Polska gospodarka jest silnie powiązana z niemiecką – zarówno w łańcuchach produkcyjnych, jak i w eksporcie. „To sprzęgnięcie naszych gospodarek jest ogromne. Przeciętny Niemiec nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo są one połączone” – zauważa dr Stefan.

Słabsze wyniki niemieckiego przemysłu, zwłaszcza w motoryzacji, mogą oznaczać kłopoty dla polskich firm, które są poddostawcami dla koncernów z Niemiec. „Jeżeli niemieckie firmy będą miały trudność z utrzymaniem się na rynku, odbije się to także na kondycji wielu polskich przedsiębiorstw” – podkreśla rozmówca Radia Kraków.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu