Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojna o emocje w sieci. Antyukraińskie narracje, nowa fala dezinformacji

Czerwiec przyniósł gwałtowny skok technologiczny i wysyp nowych technik dezinformacyjnych, które uderzają zarówno w polską rację stanu, jak i bezpośrednio w nasze lokalne, małopolskie podwórko. W specjalnej debacie na antenie Radia Kraków eksperci – dr Anna Nowakowska-Głuszak oraz analitycy stowarzyszenia Demagog, Marcin Fic i Piotr Litwin – rozbili mechanizmy manipulacji na czynniki pierwsze.

Wojna o emocje w sieci. Antyukraińskie narracje, nowa fala dezinformacji
Fot. Pexels

Posłuchaj programu

Recykling kłamstwa, czyli dlaczego ciągle dajemy się łapać?

Jednym z najbardziej niepokojących zjawisk zaobserwowanych w ostatnich tygodniach jest tzw. recykling dezinformacji – powrót starych, wielokrotnie zweryfikowanych fake newsów. Przykładem była historia o Ukraińcach, którzy rzekomo wystawili na portalu aukcyjnym karetkę podarowaną przez miasto Chojnice. Choć sprawa została ostatecznie wyjaśniona na początku 2025 roku, w czerwcu ponownie zalała polską infosferę.

To jest typ fałszywej informacji, który regularnie powraca, bo on dobrze trafia w emocje, atmosferę i podsycanie konfliktu. Trochę przez to, że to już raz zadziałało i się poniosło, to kolejne razy też może się ponieść. Gra na schemacie, który dobrze internautów podkręca: „niewdzięczność, my dajemy sprzęt, a oni go sprzedają”.

Piotr Litwin, analityk Stowarzyszenia Demagog

Informacyjny smog zamiast faktów. Dokąd zmierza wolność prasy?

Kamil Wszołek

Jak wykazały analizy, w rzeczywistości pojazd był prywatną własnością i został legalnie sprzedany innemu podmiotowi medycznemu, który następnie przekazał go na Ukrainę. Powrót tej narracji zbiegł się ze wzmożeniem w relacjach polsko-ukraińskich, co jest klasycznym momentem aktywacji struktur dezinformacyjnych.

Gdy emocje wyłączają myślenie: przypadek Orderu Orła Białego

Innym jaskrawym przykładem manipulacji była grafika mająca dowodzić, że prezydent Wołodymyr Zełenski odesłał polski Order Orła Białego pocztą za pobraniem. Mimo że napisy na samej grafice wprost zaprzeczały tej tezie, tysiące użytkowników bezrefleksyjnie udostępniało post.

Order dla Zełenskiego odebrany. Jak rosyjska propaganda wykorzystuje decyzję Nawrockiego?

Patryk Kubiak

Eksperci wskazują, że kluczem do sukcesu kłamstwa jest powstrzymanie odbiorcy przed logiczną analizą tekstu poprzez natychmiastowe wywołanie oburzenia. W sieci zmanipulowano także wypowiedź dziennikarki Arlety Bojke z Kanału Zero, wycinając z kontekstu słowa o rzekomych wulgarnych wypowiedziach Zełenskiego na temat Polski i całkowicie ignorując jej wyraźne ostrzeżenie, że źródło tych rewelacji jest niewiarygodne i objęte sankcjami za rosyjską propagandę.

Widzimy klasyczny przykład polaryzacji: dobrzy Polacy, którzy mają dobre serce, oddają sprzęt, poświęcają się, a z drugiej strony oni – którzy nas wykorzystują i oszukują. (...) W przypadku wypowiedzi dziennikarki Arlety Bojke mamy do czynienia z celowym wycięciem z kontekstu. To jest dezinformacja strategiczna. Celowe działania określonych grup mają na celu realizowanie założeń polityki czy narracji ukierunkowanej na rozbicie społeczeństwa.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak, Uniwersytet Śląski / AGH w Krakowie

Z przytoczonego podczas debaty raportu stowarzyszenia Demagog i Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że ekwiwalent reklamowy samych tylko wpisów antyukraińskich w polskim internecie w skali jednego roku osiągnął astronomiczną kwotę 189 milionów złotych. Pokazuje to, że dezinformacja nie jest chaotycznym zjawiskiem, lecz potężnym, zorganizowanym rynkiem o gigantycznych zasięgach.

Fabryki iluzji: boty za 250 euro i pożyteczni idioci

Manipulowanie nastrojami społecznymi ułatwia zaawansowana i tania infrastruktura. Piotr Litwin przytoczył coroczny eksperyment Centrum Komunikacji Strategicznej NATO, który obnaża bezwzględną mechanikę czarnego rynku fałszywej aktywności.

Za około 250 euro – czyli koło 1000 złotych, moim zdaniem niską kwotę – dało się kupić tysiące wyświetleń i kilka tysięcy komentarzy w internecie, realizowanych przez konkretne profile i boty. Co ciekawe, te konta dalej dało się śledzić i one w innych miejscach sieci siały propagandę zgodną z interesami Chińskiej Republiki Ludowej albo podważały status wojsk amerykańskich. To są konta wielokrotnego użytku.

Piotr Litwin, analityk Stowarzyszenia Demagog

Gdy sztucznie wygenerowany temat zyskuje pierwsze zasięgi, do gry wchodzą nieświadomi użytkownicy platform społecznościowych, którzy napędzani emocjami podają kłamstwo dalej.

My jako użytkownicy jesteśmy wpisani w ten system. Pełnimy tam rolę, nie chcę nikogo obrazić, „pożytecznych idiotów”, którzy prześlą informację dalej, bo jest oburzająca, bo nas obraża, bo się zdenerwowaliśmy. Tymczasem jest to element bardzo dobrze zaplanowanej strategii, która służy temu, żeby ostatecznie po prostu podzielić społeczeństwo.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak, Uniwersytet Śląski / AGH w Krakowie

Lokalne podwórko pod ostrzałem. Małopolskie incydenty

Wrogie operacje informacyjne celowo omijają struktury centralne, uderzając w instytucje lokalne, by wzbudzić w obywatelach poczucie bezpośredniego zagrożenia. W czerwcu celem takiego ataku stał się Kraków oraz całe województwo małopolskie.

Głośnym echem odbił się wpis działacza Korony Młodych, Kacpra Ignasiaka, który opublikował zdjęcie domofonu z kamienicy przy ul. Michałowskiego 1 w Krakowie z napisami po ukraińsku, sugerując, że to dowód na „masowe potajemne wyrabianie polskich paszportów dla nielegalnych migrantów” w ramach paktu migracyjnego. Jak wyjaśnił Marcin Fic, prawda okazała się zupełnie inna – zdjęcie przedstawiało dawne Krakowskie Centrum Integracji, które od dawna jest nieaktywne, a zajmowało się m.in. organizacją kursów języka polskiego dla uchodźców w 2022 roku.

Działa tu prosta zasada: „bliższa ciału koszula”. Zawsze, jeżeli coś dzieje się obok nas, czujemy się bardziej zagrożeni. Wydaje się, że bardziej nas to dotyczy. Ta dezinformacja jest realizowana na wielu poziomach – od międzynarodowego po lokalny – bo do jednych trafi kontekst państwowy, a do innych właśnie ta konkretna ulica w ich własnym mieście.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak, Uniwersytet Śląski / AGH w Krakowie

Kolejna regionalna manipulacja dotyczyła Małopolskiej Giełdy Rolnej. Poseł Włodzimierz Skalik opublikował autentyczne nagranie z posiedzenia komisji sejmiku wojewódzkiego, informujące o przesunięciu 35 mln euro na cele „szeroko pojętego bezpieczeństwa i odporności regionu” — w tym infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Do prawdziwego filmu dopisano fałszywą narrację, że środki te zabrano polskim rolnikom i oddano „banderowskiej Ukrainie”.

Politycy skapitalizowali lukę informacyjną. Nagranie opublikowano na początku maja i mieliśmy miesiąc bez oficjalnej odpowiedzi, na co rzeczywiście przekazano te środki. Pamiętajmy, że brak informacji też jest informacją. Nie musimy uzyskać prostej odpowiedzi na skomplikowane pytanie tu i teraz. Wstrzymajmy się i poczekajmy na oficjalne źródła.

Marcin Fic, analityk Stowarzyszenia Demagog

Polityczny bicz i pakt migracyjny

Temat migracji stał się przestrzenią brutalnej walki politycznej, w której manipulatorem bywa również strona rządowa. Na TikToku i platformie X masowo pojawiały się filmy z imigrantami wysiadającymi nocą z busów, opisywane jako rzekomy start unijnej relokacji. Jednocześnie wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że w 2026 roku żaden migrant nie przekroczył nielegalnie granicy, co wprost stało w sprzeczności z oficjalnymi raportami podległej mu Straży Granicznej.

Tworzenie obrazu kompletnego sukcesu, że problem został całkowicie rozwiązany, pogarsza sprawę i rozmydla obraz. (...) Czasami strona rządowa, podając zbyt optymistyczne informacje, kręci na siebie bicz. Bardzo łatwo będzie potem dezinformatorom powiedzieć: „Zobaczcie, oni kłamią, nie chcą nam powiedzieć prawdy”.

Piotr Litwin, analityk Stowarzyszenia Demagog

Dla mnie to jest fascynujące, że ludzie rozglądają się wokół siebie, widzą swoje codzienne otoczenie i widzą, że nic złego się nie dzieje. To, co widzą w „realu”, jest sprzeczne z tym, co czytają w internecie, a mimo wszystko nie wierzą w ten real, tylko w internet. To mnie po prostu martwi. Potrzebne jest zdroworozsądkowe myślenie.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak, Uniwersytet Śląski / AGH w Krakowie

Wietnamski spam i sfałszowane sondaże: nowa broń AI

W czerwcu ruch botów w sieci po raz pierwszy w historii przekroczył próg aktywności ludzkiej, osiągając 56%. Nowym zjawiskiem w polskiej przestrzeni cyfrowej stał się tzw. „wietnamski spam”. Egzotycznie brzmiące profile kontrolowane z Azji publikowały wygenerowane przez AI materiały o rzekomych awanturach Donalda Tuska z Karolem Nawrockim czy zmyślonych dotacjach Dominika Tarczyńskiego. Pod filmami umieszczano linki służące wyłudzaniu danych — phishingowi — lub infekowaniu komputerów.

Równie niebezpieczne są fałszywe grafiki udające sondaże polityczne, jak ta, która krzyczała o rzekomym 40-procentowym poparciu dla Polexitu, podczas gdy podlinkowany artykuł mówił o 71% Polaków chcących pozostać w Unii Europejskiej. Dezinformatorzy doskonale wiedzą, że internauci „konsumują” wyłącznie obrazki i nagłówki, nie klikając w treść.

Jak się bronić? Dekalog higieny cyfrowej według ekspertów

Na zakończenie debaty goście Radia Kraków sformułowali kluczowe zasady obrony przed zmasowanym atakiem na nasze emocje:

  1. Weryfikuj w kilku źródłach. Ważne wydarzenia są opisywane przez różne media. Jeśli informacja znajduje się tylko na jednym profilu społecznościowym – traktuj ją jako fałsz.
  2. Oddzielaj fakty od opinii. Zwracaj uwagę, czy tekst podaje twarde dane, czy jest jedynie emocjonalnym komentarzem.
  3. Sprawdzaj metodologię. Widząc sondaż, sprawdź, kto go wykonał, na jakiej próbie i czy grupa była reprezentatywna.
  4. Kontroluj swoje emocje. Jeśli treść wywołuje w tobie natychmiastowe oburzenie lub wściekłość – zatrzymaj się, weź głęboki oddech i nie działaj pod wpływem impulsu.
  5. Używaj narzędzi weryfikacji. Podejrzane linki można bezpiecznie sprawdzać przez bezpłatne platformy zewnętrzne, np. BrowserLing, nie ryzykując infekcji systemu.
  6. Zastosuj najważniejszą zasadę: nie udostępniaj. Przerwij łańcuch dezinformacji. Brak twojej reakcji to mniejszy zasięg dla oszustów.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut