Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Order dla Zełenskiego odebrany. Jak rosyjska propaganda wykorzystuje decyzję Nawrockiego?

Rosyjska propaganda przedstawia decyzję o odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu jako rzekome potwierdzenie własnych tez o Ukrainie. „Ta decyzja została wpisana w kontekst uwiarygadniania rosyjskich narracji o charakterze antyukraińskim” – mówi dr Michał Marek z Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa.

Order dla Zełenskiego odebrany. Jak rosyjska propaganda wykorzystuje decyzję Nawrockiego?
Fot. EPA/SERGEY DOLZHENKO

Posłuchaj rozmowy

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała kolejną falę napięć w relacjach polsko-ukraińskich. Dr Michał Marek z Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa zwraca uwagę, że w obecnej sytuacji niemal każdy ruch jednej ze stron może zostać wykorzystany przez rosyjską i białoruską propagandę.

„Co teraz nie zrobilibyśmy, to one będą wykorzystywane przeciwko nam” – mówił w Radiu Kraków, odnosząc się do działań informacyjnych Federacji Rosyjskiej i Białorusi.

Pułapka eskalacji w relacjach z Ukrainą

Dr Michał Marek ocenia, że Polska i Ukraina znalazły się w sytuacji wymagającej dużej ostrożności komunikacyjnej. Jak mówił, nie jest to sytuacja bez wyjścia, ale wymaga przemyślanych decyzji i zmiany podejścia po obu stronach.

Ekspert nie wskazuje jednej strony jako wyłącznie odpowiedzialnej za eskalację napięcia. Zaznacza, że sytuacja jest trudna, a strona ukraińska również ponosi część odpowiedzialności za obecny kryzys. Kluczowe pytanie brzmi teraz, która ze stron zdecyduje się na deeskalację.

W jego ocenie perspektywa nie jest optymistyczna, bo atmosfera jest napięta, a przestrzeń informacyjna natychmiast wzmacnia każdy konfliktowy sygnał.

Dr Michał Marek: "Nawet prosty przekaz polityczny może być zmanipulowany – potrzebne krytyczne myślenie obywateli"

Patryk Kubiak

Rosyjska narracja: Polska „potwierdza” tezy Moskwy

W rosyjskiej i białoruskiej infosferze decyzja o odebraniu orderu została wpisana w dobrze znany schemat propagandowy. Według dr. Marka główna linia narracyjna polega na przedstawianiu tej decyzji jako rzekomego potwierdzenia rosyjskich tez o Ukrainie.

Rosyjska propaganda sugeruje, że Polska miała w ten sposób uznać, iż na Ukrainie panuje „kult nazizmu”, a samo państwo ukraińskie ma charakter „nazistowski”.

Ta decyzja prezydenta Nawrockiego została wpisana w kontekst uwiarygadniania rosyjskich narracji o charakterze antyukraińskim

– tłumaczył ekspert.

Jak dodawał, przekaz ten jest wykorzystywany także do oddziaływania na odbiorców w Polsce. Ma budować wrażenie, że Polska dokonuje reorientacji politycznej i odchodzi od dotychczasowego kursu prozachodniego oraz proukraińskiego.

„Reorientacja na Rosję” jako przekaz wpływu

Dr Marek wskazywał, że w przestrzeni internetowej pojawiają się głosy sugerujące, iż decyzja prezydenta powinna być początkiem „normalizacji” relacji z Rosją. W tym kontekście aktywne są zarówno źródła związane z rosyjską i białoruską agenturą wpływu, jak i osoby koniunkturalnie podchwytujące te przekazy.

W takich narracjach Polska miałaby nie tylko odchodzić od wsparcia dla Ukrainy, ale wręcz zwracać się w stronę polityki prorosyjskiej i probiałoruskiej. Ekspert mówił o próbach wywierania presji na prezydenta, m.in. poprzez media społecznościowe, by kolejnymi gestami „przypieczętował” taką reorientację.

W jego ocenie jest to celowe wykorzystywanie napięcia w relacjach polsko-ukraińskich do promowania tez korzystnych dla Kremla.

Propagandowy nacisk zaczął się wcześniej

Aktywność kont i źródeł promujących rosyjskie narracje nie pojawiła się dopiero po decyzji o odebraniu orderu. Według dr. Marka była widoczna już wtedy, gdy pojawiły się pierwsze informacje, że taka decyzja jest rozważana.

Wówczas zaczęto budować przekaz naciskający na prezydenta: jeśli zapowiedział taki ruch, musi go wykonać, bo w przeciwnym razie okaże słabość albo dopuści się zdrady. Po podjęciu decyzji ten sam przekaz został przekształcony w dowód na rzekomą antyukraińską zmianę kursu Polski.

Ekspert podkreślał, że mechanizm jest typowy dla propagandy: najpierw wzmacnia się presję, a później wykorzystuje efekt decyzji jako potwierdzenie wcześniej przygotowanej tezy.

Historia kontra polityka. Co naprawdę zagraża relacjom Polski i Ukrainy?

Jacek Bańka

Polska jako państwo „mściwe” i „agresywne”

W rosyjskiej propagandzie pojawia się również wątek przyszłej „zemsty” Polski na Ukrainie. Według dr. Marka chodzi m.in. o sugestie, że Polska będzie utrudniać Ukrainie wejście do Unii Europejskiej albo próbować odzyskać polityczne i finansowe korzyści z dotychczasowego wsparcia.

To część szerszego obrazu Polski jako państwa agresywnego, mściwego i kierującego się imperialnymi ambicjami. W tej narracji powracają także stare tezy o rzekomych polskich planach zajęcia Lwowa czy zachodniej Ukrainy.

Jednocześnie Rosja przedstawia Polskę jako państwo wewnętrznie rozbite: z jednej strony ma być rząd wspierający Ukrainę wbrew „woli narodu”, z drugiej – obóz prezydenta Karola Nawrockiego, przedstawiany jako rzekomy wyraz społecznego sprzeciwu wobec tej polityki.

W wizji tej rzeczywistości jesteśmy siłą zła, prowokatorami i kimś, kto zdradza

– mówił dr Marek.

Co dalej z polską narracją?

Dr Marek zastrzegł, że jako badacz infosfery nie chce pouczać rządu ani prezydenta, ale wskazał, że Polska powinna unikać skrajnych emocji i traktowania jednego wydarzenia jako trwałego zerwania relacji.

Przypomniał, że nie jest to pierwszy poważny kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Z każdego kryzysu można wyjść, zwłaszcza że strategiczne interesy Polski i Ukrainy pozostają w wielu punktach wspólne.

W jego ocenie prędzej czy później dojdzie do normalizacji, choć obecna decyzja może zostawić cień na relacjach. Kluczowe będzie to, czy dalsze działania zostaną rozegrane rozsądnie i bez nadmiernych emocji.

Wspólnota interesów mimo kryzysu

Dr Marek podkreślał, że Polska i Ukraina nadal mają wspólny interes wynikający z zagrożenia ze strony Rosji. To czynnik, który mimo napięć wciąż powinien skłaniać do szukania porozumienia.

„Pewne interesy strategiczne państwa polskiego i Ukrainy pozostają” – zaznaczał ekspert.

Jego zdaniem nie należy zakładać, że obecny kryzys na stałe zdeterminuje relacje między państwami. W dłuższej perspektywie możliwe jest osiągnięcie konsensusu, jeśli obie strony ograniczą emocje i będą pamiętać o wspólnym zagrożeniu.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem