Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Weto prezydenta rozpaliło internet. Analiza 200 tys. wpisów pokazuje wyraźny trend

Po wecie prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie programu SAFE internet eksplodował komentarzami. Analiza blisko 200 tys. wpisów w mediach społecznościowych pokazuje, że większość popiera decyzję prezydenta - ale emocje po obu stronach sporu są skrajne. O politycznych skutkach tej decyzji mówił w Radiu Kraków dziennikarz tygodnika „Polityka” Michał Tomasik.

Weto prezydenta rozpaliło internet. Analiza 200 tys. wpisów pokazuje wyraźny trend
Pikieta przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, 13 bm. Celem manifestacji było wyrażenie poparcia dla decyzji prezydenta RP Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o unijnym programie SAFE. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Ulga, duma, przekonanie o historycznym, przełomowym znaczeniu decyzji – takie emocje towarzyszą zwolennikom weta, według analityków. Moment przełomowy to na pewno. Jest pytanie, czy wszyscy ten przełom rozumiemy tak samo?

Zwróciłbym uwagę w kontekście badań Res Futury na jedną bardzo ciekawą rzecz. Oni badali stosunek do potencjalnego weta prezydenta Karola Nawrockiego przed wczorajszą decyzją i później, w kolejnych godzinach po decyzji. Zanim Karol Nawrocki ogłosił tę decyzję, przeważała jednak krytyka wahania. Przeważało poparcie dla podpisania tej ustawy i również ta sama emocja, czyli krytyka dla weta, przeważała tuż po ogłoszeniu. Ta różnica zaczęła się zmieniać z każdą kolejną godziną, aż doszliśmy do tego, że jednak zwolennicy decyzji Karola Nawrockiego są w większości. Ostrożnie podchodziłbym do tych badań jako do wyrazu tego, co myślą ludzie, a bardziej jednak skupiał się na tym, jak politycy przy pomocy różnych środków próbują tę historię opowiadać.


Ale rozumiem, że to pokazuje w takim razie, że ten obóz prezydencki wygrywa tę batalię w mediach?

To zależy, jak na to spojrzymy. Czy spojrzymy na liczbę komunikatów, na to, jak szeroka jest ta komunikacja? Obóz Prawa i Sprawiedliwości i prezydenta, które w jakiś sposób są połączone, zawsze sobie świetnie radził w takich sytuacjach, o ile PiS nie stawał – jak to obserwowaliśmy podczas krakowskiej konwencji, kiedy ogłaszano Przemysława Czarnka – przeciwko wszystkim. Nie ma szans wygrać w komunikacji przeciwko rządowi, Konfederacji Grzegorza Brauna i Konfederacji Bosaka i Mentzena, ale kiedy staje sam na sam z rządem, z Koalicją Obywatelską, to radzi sobie dobrze. I tutaj mam wrażenie, że masowo to udowadnia. Ale też Karol Nawrocki sprytnie – politycznie, bo ta decyzja jest skandaliczna – wybrnął pułapki, w którą jego własny obóz polityczny go wpędził.

Weto prezydenta w sprawie SAFE. Politolodzy: spór dotyczy raczej „jak”, a nie „czy” wzmacniać armię

Jacek Bańka

Mnie zaskakuje to, że fraza „zdrada narodowa” pojawia się po obydwu stronach barykady. Tak pokazuje Res Futura właśnie. Raz jest używana wobec Donalda Tuska, innym razem wobec Karola Nawrockiego. To pokazuje, że świat w tym momencie, jeśli chodzi o SAFE, jest czarno-biały jak nigdy dla nas, dla Polaków w internecie.


Tak tę dyskusję ustawiło Prawo i Sprawiedliwość, które – przypomnę – jeszcze zanim prezydent Karol Nawrocki w ogóle zastanawiał się, co z tą ustawą zrobić, rozpoczęło wielką kampanię pod tytułem: to jest projekt niemiecki, brukselski, to jest zadłużanie się na korzyść innych państw. I udało mu się bardzo skutecznie spolaryzować. I to jest bardzo ciekawe, że w kontekście dyskusji o SAFE, w ogóle o bezpieczeństwie i wetach, jest to coś, co nas wszystkich łączy. Wszyscy uważamy tych drugich za zdrajców. To jest również ciekawe z tego punktu widzenia, że to trochę pokazuje, iż Prawo i Sprawiedliwość odzyskuje w pewien sposób sterowalność tego, jak się komunikuje.

Było pogubione, głównie słyszeliśmy o tym, co się dzieje w środku, kto się z kim kłóci. A teraz udało im się narzucić narrację, która przekonała ich wyborców, ich zwolenników, że projekt unijny to zdrada.

Oczywiście w drugą stronę, co jest zrozumiałe, obóz rządowy także taką narrację rozprzestrzeniał i przekazywał, że weto również jest pewnego rodzaju zdradą.


A jakimi środkami Prawo i Sprawiedliwość w narracji do tego doszło? Wydaje się, że bardzo prosto rząd mógł tę całą hucpę rozbić, po prostu na przykład przywołując wpisy Mariusza Błaszczaka i innych polityków Prawa i Sprawiedliwości z końcówki zeszłego roku, które dopiero teraz pojawiają się w przestrzeni publicznej, gdzie Mariusz Błaszczak na przykład pisał o SAFE jako o szansie na rozwój Wojska Polskiego i polskiej zbrojeniówki.

Mam wrażenie, że takie wyciąganie wypowiedzi, tweetów nie działa w polityce. Zawsze polityk wykpi się tym, że to był inny kontekst: „panie redaktorze, to w ogóle o coś innego chodziło”. Przecież bardzo głośnym przykładem również w tej dyskusji było to, że rząd Prawa i Sprawiedliwości również kupił sprzęt za wiele miliardów w Korei i ta pożyczka to nie było 0 procent, tylko tych procent kilka. Wydaje mi się, że na pewno pomogła tutaj pewna jedność i odświeżenie resentymentów, które znamy, tzn. zła Unia, źli Niemcy, pieniądze, które chcemy pożyczyć i w ogóle nie wiemy jeszcze, na co pójdą.


A co mówią parlamentarzyści, politycy obu stron na korytarzach poza salą posiedzeń o tym programie?

Dyskusja wygląda tak, że przekazy są podobne. Są wielkie emocje w takim tonie: „panie redaktorze, no ale to oni są zdrajcami, mam lepszy pomysł”. Te emocje są na tyle żywe, że na korytarzach słychać podobne rzeczy. Takich emocji nie da się wyciszyć.

Czyli obie strony wierzą w to, co mówią?

Tak. I bardzo konsekwentnie się tego trzymają. „Dwie strony” to jednak uproszczenie. Rząd ma program, który został wypracowanyz Unią Europejską, który Polska go zapoczątkowała i Polska będzie największym beneficjentem. Jest to też program, który – jak wiemy po dzisiejszym posiedzeniu rządu – będzie przyjmowany inną drogą. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość z jednej strony sprzeciwia się temu, bo to ma być projekt unijny, z drugiej strony gdzieś pojawia się temat „kontrpropozycji” prezydenta Karola Nawrockiego. To kontrpropozycja bardzo jałowa w treści, ale jednak jakimś argumentem podejmowanym, żeby tylko pokazać, że opozycja nie jest przeciw, ale też coś innego może zaproponować.


Ekonomista Marek Zuber na naszej antenie wspominał, że ważny jest fakt, że dzięki SAFE rząd będzie mógł znacząco poprawić sytuację budżetową państwa, bo to nie jest tylko dźwignia finansowa dla zbrojeniówki. O tym wymiarze może mało się mówi, ale przecież pieniądze na zbrojenia i tak będzie trzeba wydać. Skoro nie z SAFE, to skądś trzeba będzie zabrać – zwiększać deficyt albo pożyczyć na gorszych warunkach. Pytanie więc, kto długofalowo wygra na tym zamieszaniu?

Czy Polska powinna wejść do programu SAFE? Ekspert nie ma wątpliwości

Patryk Kubiak

Myślę, że po pierwsze rząd koniec końców bardzo dobrze politycznie rozegrał tę sytuację, bo znajdujemy się obecnie w miejscu, gdzie rząd przygotował i podał na tacy prezydentowi projekt, który daje nam mnóstwo pieniędzy na bardzo korzystnych warunkach. Polityk odpowiada za decyzje, które podejmuje, i to Karol Nawrocki musiał podjąć tę decyzję i podjął decyzję o wecie. Rząd w tej chwili może po pierwsze pokazać, że weto nie stanowi przeszkody. I tak jak również przez ostatnie dwa, trzy lata słuchaliśmy, że prezydent wetuje i nie da się nic zrobić, rząd teraz ma świetną okazję, żeby pokazać, że jest w stanie z wetem walczyć. To po pierwsze.

Co zamiast SAFE? Premier: uchwała rządu pozwoli uruchomić program Polska Zbrojna

Radio Kraków

A po drugie ma paliwo na nadchodzącą kampanię i w ogóle miesiące przedwyborczych dyskusji, gdzie może pokazać, że Prawo i Sprawiedliwość złamało jednak pewną świętość, że kwestia bezpieczeństwa, kwestia wojska jest jednak ponadpartyjna. I tutaj nie ma miejsca na przepychanki. I ta decyzja może ciążyć na kampanii Prawa i Sprawiedliwości.


Gościem Radia Kraków był Michał Tomasik, tygodnik „Polityka”.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania