„To nie są cuda. Takie kariery dzieją się na naszych oczach” – mówiła na antenie Radia Kraków psycholożka sportu Marzanna Herzig, komentując niezwykłą drogę Mai Chwalińskiej do finału Roland Garros. Zdaniem psycholożki sukces tenisistki jest dowodem na to, że wytrwałość, ciężka praca i umiejętność uczenia się z trudnych doświadczeń mogą prowadzić do spełnienia sportowych marzeń.
Z rozmowy dowiesz się:
- Dlaczego sukces Mai Chwalińskiej nie jest dziełem przypadku.
- Jak depresja wpływa na życie i karierę sportowca.
- W jaki sposób buduje się odporność psychiczną w sporcie wyczynowym.
- Dlaczego trudne doświadczenia mogą stać się źródłem siły i rozwoju.
Posłuchaj audycji
Maja Chwalińska jest jedną z największych bohaterek tegorocznego Roland Garros. Awans do finału po przejściu przez eliminacje sprawił, że o polskiej tenisistce zaczęła mówić cała Polska. Zdaniem psycholożki sportu Marzanny Herzig jej historia nie jest jednak efektem szczęśliwego zbiegu okoliczności, lecz wynikiem wieloletniej pracy i determinacji.
– To nie są cuda. Takie kariery dzieją się na naszych oczach. Gdy widzimy, że ktoś sięga tak wysoko i pokazuje, że można, przeżywamy ogromne uniesienia – mówiła na antenie Radia Kraków.
Maja Chwalińska wicemistrzynią Roland Garros
Maja Chwalińska i sukces wypracowany przez lata
Rozmówczyni Radia Kraków zwraca uwagę, że droga do sukcesu Mai Chwalińskiej była wyjątkowo wymagająca. Tenisistka zmagała się z kontuzjami, problemami finansowymi i depresją. Tym bardziej jej obecny wynik budzi uznanie.
– Tutaj protestuję. Nic się nie przytrafia. On sobie go wypracowuje – podkreślała psycholożka.
Jej zdaniem historia Chwalińskiej przełamuje przekonanie, że sukces w sporcie jest dostępny wyłącznie dla osób dysponujących dużym zapleczem finansowym lub wsparciem wpływowych osób.
– Mamy taką czystą, żywą, najprawdziwszą historię tego, jak wolą walki i ogromną pracą można swoje marzenia realizować – oceniła.
Depresja nie przekreśla marzeń
Jednym z najtrudniejszych momentów w życiu tenisistki była walka z depresją. Marzanna Herzig przypomina, że choroba może dotknąć każdego i nie musi oznaczać końca zawodowych czy życiowych planów.
– Depresja jest bardzo demokratyczną chorobą. Nie jest wyrokiem, który oznacza koniec. Można z nią walczyć, można z nią funkcjonować i można pomimo jej obecności realizować siebie – mówiła.
Psycholożka zwróciła również uwagę, że przez lata w sporcie funkcjonował obraz zawodnika pozbawionego słabości i problemów emocjonalnych. Dziś coraz więcej sportowców otwarcie mówi o zdrowiu psychicznym.
– Ta bańka idealności została rozbita. Sportowcy pokazali, że są ludźmi i że sukces kosztuje – podkreśliła.
Depresja w sporcie. "Dla jednych sufit, dla innych podłoga" - reportaż Ewy Szkurłat
Jak buduje się odporność psychiczną w sporcie?
Obserwatorzy turnieju zwracają uwagę na spokój Mai Chwalińskiej podczas meczów. Zdaniem Marzanny Herzig taka postawa jest efektem świadomej pracy nad przygotowaniem psychicznym.
– Można wypracować zadaniowe podejście. Zawodnik wchodzi w tryb: mam zadanie do wykonania. Emocje nie znikają, ale uczymy się dawać im czas i odpowiednie miejsce – wyjaśniała.
Według psycholożki jednym z największych atutów tenisistki jest umiejętność czerpania siły z własnych doświadczeń.
– Niektórzy są tylko doświadczani przez życie, a inni stają się doświadczeni życiem. Sądzę, że Maja Chwalińska należy do osób, które potrafią wyciągać wnioski z tego, co przeżywają. To doświadczenie buduje ją jako człowieka i sportsmenkę – podsumowała.