Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Uczelnie celem polityków PiS? Dr Anna Materska-Sosnowska: "Chcą odzyskać młody, radykalny elektorat"

Studenci UJ nie chcieli się spotkać z politykami PiS, między innymi z Przemysławem Czarnkiem, w klubie "Żaczek". Tłumaczyli, że nie chcą agresywnej retoryki i obrażania mniejszości. Czy uczelnie powinny być przestrzenią, do której politycy nie mają wstępu? A może problem nie w samej ich obecności, ale w języku i formie, które ze sobą przynoszą? O tym rozmawialiśmy w Radiu Kraków z dr Anną Materską-Sosnowską, politolożką z Uniwersytetu Warszawskiego.

Uczelnie celem polityków PiS? Dr Anna Materska-Sosnowska: "Chcą odzyskać młody, radykalny elektorat"
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Dowiesz się z tej rozmowy, że:

  • spotkania polityków na uczelniach nie są nowym zjawiskiem, ale dziś wpisują się w bardziej świadome działania skierowane do młodych wyborców z dużych miast, gdzie preferencje polityczne różnią się od tych w mniejszych ośrodkach;

  • sprzeciw wobec obecności polityków może wynikać z samych środowisk studenckich, a nie tylko decyzji władz uczelni, co pokazuje rosnącą podmiotowość studentów w kształtowaniu przestrzeni debaty;

  • rosnąca polaryzacja życia publicznego prowadzi do radykalizacji języka polityki, szczególnie w komunikacji skierowanej do młodych ludzi, co budzi obawy o jakość debaty publicznej;

  • działania PiS można odczytywać jako próbę odzyskania młodego, bardziej radykalnego elektoratu, który częściowo odpłynął w stronę Konfederacji i środowisk jeszcze bardziej skrajnych;

  • narracje dotyczące Unii Europejskiej i tematów światopoglądowych są elementem szerszej strategii politycznej, która może stopniowo zmieniać sposób myślenia wyborców i przesuwać granice debaty publicznej.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z dr. Anną Materską-Sosnowską.

Politycy PiS, w tym kandydat na premiera w 2027 roku Przemysław Czarnek, nie będą mogli spotkać się ze studentami Uniwersytetu Jagiellońskiego, ponieważ studenci prawa nie zgodzili się na spotkanie w klubie "Żaczek", bardzo znanym w Krakowie.

"Żaczek" nie dla polityków PiS. Przemysław Czarnek dostał bana od studentów UJ

Patryk Kubiak

Pomysł stary jak świat

To pomysł żywcem zaczerpnięty z tournée po kampusach uniwersyteckich Charliego Kirka, prawicowego aktywisty, który jeździł po uniwersytetach amerykańskich z hasłem „Prove me wrong”, czyli „udowodnij, że się mylę”. Ta historia skończyła się tragicznie, bo Kirk został zastrzelony, a jego działalność uznaje się za jeden z powodów wzrostu poparcia dla Donalda Trumpa wśród młodych mężczyzn. Czy taki pomysł ma szansę na sukces w Polsce?

- To pomysł stary jak świat. Politycy zawsze jeździli i spotykali się z ludźmi, a jednocześnie kierowali przekaz do konkretnych grup. Uniwersytety są naturalnym celem, także dlatego, że znajdują się w dużych ośrodkach miejskich, które głosują inaczej niż mniejsze miejscowości.

Nie ma tu jednej reguły – jedne uczelnie się zgadzają, inne nie. Ciekawy jest fakt, że w tym przypadku sprzeciw wyszedł od samych studentów. Wydaje mi się, choć nie mogę tego potwierdzić z pełnym przekonaniem, że na Uniwersytecie Warszawskim to również studenci nie chcieli takiego spotkania, ale nie mam pewności, czy decyzja należała do władz, czy do studentów.

Studenci prawa argumentowali też, że w ostatnich ośmiu latach dochodziło do łamania praworządności, więc ich sprzeciw był mocno umotywowany.

- Pamiętam, że kiedyś na uniwersytetach odbywały się takie spotkania. Nie mówię o sytuacjach, jak we Wrocławiu z nieżyjącym już Zygmuntem Baumanem, które były zakłócane przez prawicowe akcje – wygwizdywanie czy wyrywanie mikrofonów. Dobrze, że dziś nie mamy do czynienia z takimi incydentami.

Po tamtych doświadczeniach jestem sceptyczna wobec wpuszczania polityków na kampusy. Natomiast jeśli to studenci organizują debatę i zapraszają przedstawicieli różnych opcji, to zdecydowanie tak.

Musimy jednak mieć świadomość postępującej radykalizacji – także języka – i tego, że politycy próbują trafiać do młodych ludzi często bardzo ostrym przekazem. Z tym powinniśmy być ostrożni. Widziałam też na jednym z uniwersytetów w Polsce sytuację, w której politycy pojawiali się niemal co tydzień. Lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie przestrzeni do otwartej debaty, zaproszenie wszystkich zainteresowanych – to na pewno cieszyłoby się dużym poparciem.

Przemysław Czarnek w Krakowie: "Żadnych OZE-sroze". Ekspert: to rządy PiS zbudowały najwięcej OZE w Polsce

Radio Kraków

Proces stopniowy

Uczelnie powinny być miejscem debaty, pod warunkiem że zapraszani są wszyscy aktorzy sceny politycznej, a zasady są jasne. Tutaj debatować chciała tylko jedna strona. Czy to także próba odebrania młodego elektoratu Konfederacji?

- Myślę, że tak. Pytanie tylko, czy chodzi bardziej o elektorat Konfederacji, czy o jeszcze bardziej radykalny elektorat Korony Grzegorza Brauna. Młodzi wyborcy częściowo odpływają – Konfederacja się poszerzyła i nie jest już tylko partią bardzo młodych, natomiast najbardziej radykalni młodzi przesuwają się właśnie w stronę Korony.

To jest więc próba dotarcia do tych grup. Ale ważniejsze jest to, że przy silnej polaryzacji następuje radykalizacja języka. Hasła są coraz ostrzejsze i pojawia się pytanie, czy powinniśmy to dodatkowo podsycać. Jestem za tym, by politycy spotykali się z ludźmi i rozmawiali, ale te spotkania powinny być bardziej uporządkowane i cywilizowane.

Jest jeszcze jeden aspekt. Politycy prawicy próbują narzucić narrację o „brukselskim dyktacie” czy „niemieckim bucie”, na przykład w kontekście programu SAFE czy systemu ETS. Jednocześnie mówią o potrzebie poważnej dyskusji o przyszłości Polski w Unii Europejskiej. Czy to nie jest kolejny krok w kierunku podważania naszego miejsca w UE?

- Gdyby to była rzeczywiście rozmowa, wyglądałoby to inaczej. Proszę zwrócić uwagę, że PiS zmienił podejście – nie mówi już, jak zmieniać Unię czy się do niej dostosować. Raczej pojawia się narracja, że tych pieniędzy nie potrzebujemy, że możemy odchodzić od zobowiązań. Pojawiają się też pytania o środki, które już zostały wykorzystane – na przykład z systemu handlu emisjami czy na transformację energetyczną. Dlaczego wcześniej nie było to podnoszone?

W sytuacji wojny za naszą granicą trudno zrozumieć odrzucanie programów wzmacniających bezpieczeństwo. Można powiedzieć: przyjmujemy środki i wzmacniamy wschodnią flankę. Tymczasem takiej narracji nie ma. Politycy PiS nie używają wprost słowa „Polexit”, robi to raczej Grzegorz Braun, ale podważanie zasad prowadzi do osłabienia poparcia dla Unii i do rozważań, czy wyjście byłoby możliwe. To jest proces stopniowy – zmienia się sposób myślenia.

Polaryzacja czy walka o prawicę? Eksperci o strategii PiS

Jacek Bańka

"Prawa strona raczej nie zachowa spokoju"

Kolejny temat – decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego, zgodnie z którą związki jednopłciowe zawarte za granicą będą musiały być uznawane w Polsce. Już pojawiły się głosy, między innymi, Przemysława Czarnka, że to naruszenie praworządności. Jak pani ocenia ten spór w kontekście zbliżających się wyborów?

- Na jakiej podstawie takie twierdzenie? Jeśli ktoś wyjedzie z żoną do Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii, to czy tam ma być traktowany jako małżeństwo, czy nie? Ten temat będzie wykorzystywany politycznie przez prawą stronę. Podobnie jak kiedyś pojęcie „ideologii gender”, które nie istnieje, a zostało użyte jako narzędzie mobilizacji.

W przypadku związków jednopłciowych trzeba pamiętać, że zawarcie ich za granicą również wiąże się z określonymi warunkami – to nie jest dowolne działanie. Zalecałabym spokój, choć wiadomo, że prawa strona raczej nie będzie go zachowywać.

Widać też pewną sprzeczność – z jednej strony narzuca się określone normy i wartości, z drugiej nie zawsze się ich przestrzega. Jeśli chodzi o praworządność, to w ostatnich latach była ona wielokrotnie naruszana. Znam wiele par jednopłciowych wychowujących dzieci i żyjących w długoletnich związkach. Uważam, że możliwość ich legalizacji jest czymś pozytywnym.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"