Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Podatek katastralny od mieszkań. Problemem nie tylko stawki, ale też własność

„Najpierw powinniśmy uporządkować sprawy własnościowe” – mówi w rozmowie z Radiem Kraków Hanna Milewska-Wilk z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów. Jej zdaniem projekt podatku katastralnego od mieszkań może wywołać duże problemy techniczne i uderzyć nie tylko w osoby inwestujące w nieruchomości.

Z tej rozmowy dowiesz się:

  • Na czym polega projekt podatku katastralnego proponowany przez Lewicę.
  • Dlaczego zmiana podatku od metrażu na podatek od wartości mieszkania budzi sprzeciw.
  • Jakie problemy mogą mieć osoby dziedziczące udziały w mieszkaniach i domach.
  • Jakie inne rozwiązania mogłyby pomóc uporządkować rynek mieszkaniowy.

Posłuchaj audycji

Podatek katastralny wraca w dyskusji. „To może stworzyć duże zamieszanie”

Projekt ustawy katastralnej Lewicy ponownie trafił do Sejmu. Do ewentualnego wprowadzenia nowych przepisów droga jest jeszcze daleka, ale temat już teraz budzi duże emocje. Chodzi o zmianę sposobu naliczania podatku od nieruchomości mieszkalnych.

Dziś właściciele mieszkań płacą podatek od metrażu. Zgodnie z propozycją od 2027 roku podstawą naliczania podatku miałaby być wartość mieszkania. W pierwszym roku stawka dla jednego lub dwóch mieszkań wynosiłaby 0,02 procent wartości nieruchomości. Największe emocje budzi jednak stawka dla trzeciego i kolejnych mieszkań – początkowo 0,5 procent, a później stopniowo więcej, aż do 1,5 procent.

– Rzeczywiście dziś płacimy od metrażu: od powierzchni gruntu i powierzchni użytkowej lokalu. Dotyczy to zarówno mieszkań, jak i lokali użytkowych czy magazynów – tłumaczyła w Radiu Kraków Hanna Milewska-Wilk, specjalistka do spraw mieszkalnictwa w Instytucie Rozwoju Miast i Regionów.

Jak podkreślała, obecne maksymalne stawki ustala minister finansów, a samorządy mogą je później uchwalać u siebie. Najczęściej stosują stawki maksymalne, bo obecne pułapy są niskie.

Podatek od wartości mieszkania. Skąd kontrowersje?

Według Hanny Milewskiej-Wilk sama idea odejścia od metrażu na rzecz wartości nieruchomości może wydawać się logiczna, bo dwa mieszkania o tej samej powierzchni mogą mieć zupełnie inną wartość – na przykład w Warszawie i w małej miejscowości. Problem polega jednak na szczegółach.

– Ten, kto ma bardzo piękny i bogato zdobiony dom, będzie płacił podobną stawkę jak ten, kto dom odziedziczył i dopiero zbiera pieniądze na remont – mówiła.

Jej zdaniem projekt może też skomplikować sytuację gmin, które już teraz korzystają z innych narzędzi podatkowych. Jako przykład podała Kraków, który potrafi nakładać wyższy podatek na mieszkania zarejestrowane jako lokale wykorzystywane biznesowo.

Mieszkania za 1000 zł miesięcznie? Ekspert: "To nie zmieni rynku”

Jacek Bańka

W konsultacjach społecznych projektu wzięły udział 294 osoby. Większość z nich negatywnie oceniła proponowane rozwiązania. Milewska-Wilk zwracała uwagę, że w zgłoszonych uwagach pojawiały się zarówno zastrzeżenia ideowe, jak i bardzo praktyczne problemy.

– Wprowadzamy podatek od wartości wyłącznie dla zasobów mieszkalnych. Pojawia się więc pytanie: co ma zrobić właściciel domu z warsztatem samochodowym? Będzie podlegał pod dwa systemy jednocześnie – wskazywała.

Dziedziczenie, udziały i nieuregulowana własność

Jednym z największych problemów mogą być niejasne sprawy własnościowe. W Polsce wiele nieruchomości nie ma uporządkowanego stanu prawnego, bo przez lata nie przeprowadzano spraw spadkowych. Czasem ktoś dziedziczy niewielki udział w mieszkaniu po rodzicach lub dziadkach, a formalnie może to mieć znaczenie przy naliczaniu podatku.

– Nakładając podatek, wcale nie oznacza to jeszcze, że będziemy wiedzieli, od kogo mamy go wymagać i kto właściwie jest właścicielem – podkreślała rozmówczyni Radia Kraków.

Jak mówiła, może dojść do sytuacji, w której po latach porządkowania spraw spadkowych ktoś dowie się, że formalnie posiada kolejną nieruchomość i od kilku lat powinien płacić wyższy podatek.

– Możemy być zaskoczeni, że zalegamy z podatkiem w innej miejscowości, bo to jest nasza trzecia nieruchomość – mówiła Milewska-Wilk.

Do tego dochodzi zmiana stylu życia. Coraz więcej osób funkcjonuje między kilkoma miejscami: w tygodniu mieszka w mieście, na weekend wyjeżdża na wieś, część czasu spędza za granicą, a mieszkanie lub dom w Polsce traktuje jako bezpieczną przystań. Formalnie takie miejsca często także są własnością lub współwłasnością.

Co zamiast katastru?

Zdaniem Hanny Milewskiej-Wilk zamiast zaczynać od nowego podatku, państwo powinno najpierw uporządkować rejestry i sprawy własnościowe. Drugim krokiem mogłoby być podniesienie obecnych stawek podatku od nieruchomości, bez zmiany całego systemu.

– W przypadku wielu gmin koszt dostarczenia listu poleconego z potwierdzeniem odbioru bywa zbliżony do wysokości tego podatku – zauważyła.

Jej zdaniem potrzebna byłaby także cyfryzacja procedur, na przykład szersze wykorzystanie e-doręczeń, co obniżyłoby koszty po stronie urzędów.

W rozmowie pojawił się też pomysł większego opodatkowania transakcji zakupu kolejnych mieszkań zamiast samego posiadania nieruchomości. Milewska-Wilk wskazała, że część rozwiązań już istnieje i czasem wystarczyłoby wycofać obecne zwolnienia.

– Musimy najpierw dokładnie sprawdzić, jak to zadziałałoby w praktyce. Nie mamy dziś danych, żeby oszacować, jak wiele osób płaciłoby bardzo wysokie stawki za trzecie, czwarte czy piąte mieszkanie albo dom – podsumowała.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"