Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Historia kontra polityka. Co naprawdę zagraża relacjom Polski i Ukrainy?

"Rosja z optymizmem patrzy na narastający konflikt" – ostrzega prof. Maciej Zakrzewski. W ocenie historyka spory wokół Wołynia i UPA coraz mocniej wpływają na relacje Polski i Ukrainy, choć oba kraje mają dziś więcej wspólnych interesów niż powodów do wzajemnej niechęci.

Historia kontra polityka. Co naprawdę zagraża relacjom Polski i Ukrainy?
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
  • Spór o historię wpływa na relacje Polski i Ukrainy, ale zdaniem prof. Macieja Zakrzewskiego nie powinien przesłaniać wspólnych interesów obu państw, zwłaszcza w obliczu rosyjskiej agresji.
  • Rosja korzysta na wzajemnych napięciach, dlatego eskalacja konfliktu wokół Wołynia i UPA jest niekorzystna zarówno dla Polski, jak i Ukrainy.
  • Porozumienie polityczne powinno wyprzedzać historyczne pojednanie – tak było m.in. w przypadku relacji francusko-niemieckich po II wojnie światowej.
  • Potrzebny jest stały dialog i działania państwa, które będą łagodzić narastające antyukraińskie nastroje oraz wspierać budowanie dobrych relacji między Polakami i Ukraińcami.

Posłuchaj rozmowy

Jeszcze trzy lata temu wydawało się, że rosyjska inwazja na Ukrainę stworzyła fundament pod nowy rozdział w relacjach polsko-ukraińskich. Polacy masowo zaangażowali się w pomoc uchodźcom, a polityczne relacje między Warszawą i Kijowem osiągnęły niespotykany wcześniej poziom bliskości. Dziś jednak coraz częściej wracają pytania o Wołyń, działalność UPA i sposób, w jaki Ukraińcy odnoszą się do swojej historii. Czy właśnie te kwestie stanowią największe zagrożenie dla wzajemnych relacji?

Ryszard Terlecki o Orderze Orła Białego dla Zełenskiego: Znaleźliśmy się w klinczu

Radio Kraków

Zdaniem prof. Macieja Zakrzewskiego z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II problem jest znacznie bardziej złożony. Nie sama historia zagraża dziś relacjom Polski i Ukrainy, ale sposób, w jaki jest ona wykorzystywana w bieżącej polityce.

Kwestie historyczne coraz bardziej, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, są traktowane priorytetowo i mają fundamentalne znaczenie, jeśli chodzi o kwestie porozumienia polsko-ukraińskiego

– zauważa historyk.

Wojna nie zakończyła sporów o Wołyń i UPA

W ostatnich tygodniach emocje ponownie rozgrzała decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotycząca nadania imienia Bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych. Dla wielu Polaków był to gest niezrozumiały i bolesny. Jednocześnie po stronie ukraińskiej pamięć o UPA pozostaje częścią narodowej narracji związanej z walką o niepodległość. Te dwie perspektywy trudno pogodzić, zwłaszcza w czasie wojny.

Relacje Polski i Ukrainy. Kto zyskuje na wzajemnych napięciach?

Prof. Zakrzewski zwraca jednak uwagę, że konflikt historyczny nie toczy się w próżni. Obok Polski i Ukrainy jest jeszcze trzeci uczestnik tej gry.

Mamy tego trzeciego obserwującego z boku, dla którego wzmocnienie wzajemnych niechęci jest absolutnie w interesie

– podkreśla.

Tym obserwatorem jest Rosja. Kreml od lat wykorzystuje historyczne spory do osłabiania współpracy państw regionu. Każdy kryzys, który pogłębia wzajemną nieufność Polaków i Ukraińców, wzmacnia rosyjskie interesy strategiczne.

To właśnie dlatego profesor uważa, że największym zagrożeniem dla relacji obu państw nie jest sama pamięć historyczna, lecz polityczne i emocjonalne wykorzystywanie historii. Zwłaszcza gdy staje się ona narzędziem walki o poparcie wyborców.

Wołyń i polityka historyczna. Dlaczego emocje są dziś tak silne?

Jedna i druga strona zaczyna kwestie historyczne rozgrywać na swoim wewnętrznym polu, nie zauważając tego, że to rezonuje na zewnątrz i przynosi szkodę generalnie jednemu i drugiemu podmiotowi

– mówi ekspert.

Historia jest ważna i nie można jej przemilczać. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna dominować nad współczesnymi wyzwaniami. Coraz częściej staje się elementem politycznej mobilizacji, a emocje związane z przeszłością przekładają się na ocenę bieżących wydarzeń.

Zełenski, UPA i polskie rozczarowanie. Czy relacje z Ukrainą wchodzą w nową fazę?

Radio Kraków

Dodatkowo napięcia podsycają media społecznościowe, w których dyskusje o relacjach polsko-ukraińskich szybko wymykają się merytorycznej debacie i zamieniają w wymianę oskarżeń. To z kolei sprzyja wzrostowi nieufności i utrwalaniu stereotypów po obu stronach granicy.

Najpierw polityka, potem pojednanie historyczne

Według prof. Zakrzewskiego doświadczenia innych państw pokazują, że trwałe pojednanie historyczne zwykle poprzedza porozumienie polityczne, a nie odwrotnie. Przykładem są powojenne relacje francusko-niemieckie, które zaczęły się odbudowywać dzięki wspólnym interesom politycznym i bezpieczeństwu.

Historyk przypomina, że także w innych przypadkach najpierw tworzono przestrzeń do współpracy, a dopiero później rozpoczynano proces wspólnego przepracowywania trudnej przeszłości. Bez woli współdziałania nawet najbardziej szczere gesty pojednania często okazują się niewystarczające.

Co dziś łączy Polskę i Ukrainę bardziej niż historia?

Podobnie powinno być dziś w przypadku Polski i Ukrainy. Zwłaszcza że oba kraje stoją przed wspólnymi wyzwaniami: wojną za wschodnią granicą, bezpieczeństwem regionu, odbudową Ukrainy i integracją milionów obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce.

Jeśli chodzi o obecną sytuację i politykę bezpieczeństwa jednego i drugiego kraju, więcej nas łączy niż dzieli. I to powinno być dla nas priorytetem

– przekonuje prof. Zakrzewski.

W ocenie eksperta współpraca gospodarcza, bezpieczeństwo regionu i przyszła odbudowa Ukrainy są obszarami, które mogą stać się fundamentem dalszego zbliżenia. Warunkiem jest jednak prowadzenie dialogu i unikanie działań, które pogłębiają wzajemne urazy.

Przyszłość relacji Polski i Ukrainy zależy od dialogu

To właśnie tutaj kryje się odpowiedź na pytanie zawarte w tytule. Relacjom Polski i Ukrainy najbardziej zagraża dziś nie historia sama w sobie, ale podporządkowanie polityki emocjom historycznym. Przeszłości nie da się zmienić, ale można o niej rozmawiać. Znacznie trudniej odbudować zaufanie, jeśli bieżące interesy i wspólne bezpieczeństwo zostaną przesłonięte przez narastający konflikt pamięci.

Przyszłość relacji polsko-ukraińskich będzie zależeć nie tylko od tego, jak oba narody ocenią swoją historię, ale przede wszystkim od tego, czy potrafią wspólnie spojrzeć w przyszłość. W czasach wojny i rosnących zagrożeń geopolitycznych to właśnie dialog, a nie spór, może okazać się najważniejszym narzędziem budowania trwałego partnerstwa.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania