Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mer Lwowa po rosyjskim ataku: rakieta może dolecieć do Krakowa w nieco ponad sześć minut

Rosyjskie drony zniszczyły zabytkowe budynki w historycznej części Lwowa, to zaledwie 320 kilometrów od Krakowa. Ale czy przy rakietach lecących tak szybko, można w ogóle mówić o bezpiecznej odległości od wojny? "Chciałbym, żeby prezydent Krakowa przyjechał do Lwowa i zobaczył, jak żyje miasto partnerskie w czasach wojny, bo to ważne. Za waszym pośrednictwem zapraszam władze Krakowa - przyjeżdżajcie, podzielimy się naszym doświadczeniem. Trzeba przygotowywać miasta na trudne czasy" - mówił w Radiu Kraków mer Lwowa Andrij Sadowy.

Mer Lwowa po rosyjskim ataku: rakieta może dolecieć do Krakowa w nieco ponad sześć minut
24 marca, Lwów - pożar wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO XVII-wiecznego kościoła św. Andrzeja i byłego klasztoru Bernardynów we Lwowie po rosyjskim ataku/ (sko) PAP/Vitaliy Hrabar.
  • Atak dronów dotknął bezpośrednio historyczną część Lwowa, przynosząc poważne zniszczenia i wstrząs psychologiczny.
  • Najcenniejsze zbiory archiwalne ocalały, ale wielu mieszkańców straciło swoje domy.
  • Zagrożenie ze strony Rosji ma charakter ponadregionalny i może dotyczyć także państw Europy Środkowej.
  • Kluczowe staje się przygotowanie miast na scenariusze masowych ataków i kryzysów.
  • Lwów pozostaje funkcjonującym miastem, które łączy codzienność z rolą zaplecza wojennego i humanitarnego.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z Andrijem Sadowym.

Miasto pod ostrzałem: zniszczenia, strach i odbudowa

Andrij Sadowy mówi, że ostatni atak był jednym z najbardziej dotkliwych doświadczeń dla miasta od początku wojny. Zniszczenia objęły nie tylko infrastrukturę, ale także historyczne centrum, które dotąd pozostawało poza bezpośrednim zasięgiem uderzeń:

Sytuacja jest ciężka. Siedem osób jeszcze jest w szpitalu, trzy osoby w bardzo ciężkim stanie. Jeden z budynków jest całkowicie zniszczony, to trzeba wszystko odbudować, a przecież to jest strefa historyczna. (…) Podczas ataku zniszczone zostały 24 budynki, wyleciało prawie 1200 okien. Jesteśmy emocjonalnie zdruzgotani, bo nasza starówka nie była nigdy - przez te wszystkie dni - celem ataku.

Sadowy podkreśla, że choć atak dotknął obszarów o ogromnym znaczeniu historycznym, najcenniejsze zbiory archiwalne nie zostały zniszczone. Jednocześnie zaznacza, że prawdziwy ciężar tej sytuacji spoczywa na mieszkańcach, którzy stracili swoje domy:

Na szczęście zbiorom nic się nie stało, ale ludzie ucierpieli. 17 mieszkań zniszczonych, trzeba będzie je remontować. Ludzie dostali lokale zastępcze. Najważniejsze jednak, że wszyscy żyją.

Zmęczeni, ale nieugięci. Nastroje społeczne w Ukrainie po czterech latach wojny

Piotr Łęgowski

24 marca, Lwów - pożar wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO XVII-wiecznego kościoła św. Andrzeja i byłego klasztoru Bernardynów we Lwowie po rosyjskim ataku/ (sko) PAP/Vitaliy Hrabar.

Wojna bez dystansu: zagrożenie także dla sąsiadów

Mer mówi wprost: zagrożenie może dotyczyć także innych krajów regionu, w tym Polski:

Musicie rozumieć, że tak samo jak ten dron może dolecieć do Lwowa, tak samo może dolecieć do Krakowa. (…) Rakieta do Lwowa leci sześć minut, a do Krakowa może dolecieć za sześć minut dwadzieścia sekund.

Sadowy tłumaczy, że wojna wymusza zupełnie inne myślenie o bezpieczeństwie. Jego zdaniem najważniejsze jest przygotowanie miast na scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne:

Czy Polska ma dziś możliwości, żeby zlikwidować 1000 dronów, które będą atakować w jedną minutę? Na pewno nie. (…) Trzeba się szykować — schroniska muszą być przygotowane, szpitale muszą się nauczyć przyjąć w jedną minutę 100, 200 rannych. (…) Zamykanie oczu to nie jest rozwiązanie problemu. Mamy fantastyczną współpracę z Warszawą, Gdańskiem, z Wrocławiem. Chciałbym, żeby prezydent Krakowa przyjechał do Lwowa i zobaczył, jak żyje miasto partnerskie w czasach wojny, bo to ważne. Za waszym pośrednictwem zapraszam władze Krakowa - przyjeżdżajcie, podzielimy się z wami naszym doświadczeniem. Trzeba przygotowywać nasze miasta na trudne czasy. I jeszcze raz dziękuję wszystkim Polakom za wsparcie, za pomoc, za rozumienie. Niech żyje Polska. Slava Ukrainie!

Cztery lata wojny. Czy Polska jest gotowa na najgorsze?

Jacek Bańka

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego