Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Lęk pacjenta. Od Szpitala Południowego do przeciążonych SOR-ów

Dlaczego informacje o możliwych nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym tak bardzo nas zszokowały? Bo w tym wszystkim chodzi o lęk pacjenta. Bo chcemy mieć pewność, że gdy trafiamy na szpitalny oddział ratunkowy, ktoś nas zauważy, zbada i udzieli pomocy. Dr Jerzy Friediger, były dyrektor szpitala im. Żeromskiego, przekonuje jednak, że niezależnie od tego, co wykaże śledztwo, warto przyjrzeć się problemom, z którymi od lat mierzą się SOR-y. W Radiu Kraków mówił o brakach kadrowych, zasadach zatrudniania lekarzy, finansowaniu ochrony zdrowia i o oczekiwaniach, które często wykraczają poza rolę oddziałów ratunkowych.

Lęk pacjenta. Od Szpitala Południowego do przeciążonych SOR-ów
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z dr. Jerzym Friedigerem.

Czego dowiesz się z tej rozmowy:

  • Jerzy Friediger z dużą ostrożnością podchodzi do medialnych doniesień dotyczących Szpitala Południowego i uważa, że wymagają one rzetelnego wyjaśnienia.
  • Jego zdaniem społeczne oczekiwania wobec SOR-ów wykraczają poza ich ustawową rolę, co prowadzi do przeciążenia oddziałów.
  • Rozmówca wskazuje na problemy związane z wieloma formami zatrudniania lekarzy i niedoborem personelu gotowego do pracy na SOR-ach.
  • Krytycznie ocenia sposób wyceny świadczeń medycznych przez NFZ, uznając go za niedostosowany do realnych kosztów leczenia.
  • Popiera ograniczenie wpływu polityki na zarządzanie szpitalami i większy nacisk na kompetencje osób kierujących placówkami.

"SOR nie jest miejscem do rozpoczęcia leczenia"

Jerzy Friediger podchodzi ostrożnie do medialnych informacji dotyczących Szpitala Południowego w Warszawie. Podkreśla, że opisany obraz funkcjonowania SOR-u nie odpowiada jego wieloletnim doświadczeniom zawodowym. Zwraca uwagę, że sytuacje, w których pacjenci pozostawaliby bez pomocy przez wiele godzin, byłyby nie tylko niedopuszczalne, ale również bardzo trudne do ukrycia w realiach współczesnego szpitala.

I nie przesądza ostatecznych ustaleń. Zaznacza, że oceną konkretnych zdarzeń powinny zająć się odpowiednie organy.

- Pracowałem na SOR-ze w Nowym Sączu, pracowałem na SOR-ze w Myślenicach, pracowałem na SOR-ze w Szpitalu Żeromskiego i nigdzie się nie spotkałem z taką sytuacją. Nie mówię z teorii, mówię z doświadczenia - przekonuje były dyrektor szpitala im. Żeromskiego.

Zdaniem Friedigera jednym z największych problemów jest błędne rozumienie roli szpitalnych oddziałów ratunkowych. Jak tłumaczy, zarówno pacjenci, jak i część opinii publicznej oczekują od SOR-u pełnej diagnostyki i rozpoczęcia leczenia, tymczasem jego podstawowym zadaniem jest zabezpieczenie pacjenta i ocena, czy wymaga dalszej hospitalizacji.

Rozmówca przekonuje, że z czasem SOR-om dodawano kolejne funkcje, które wykraczają poza ich pierwotną rolę, co prowadzi do przeciążenia oddziałów i wydłużania czasu oczekiwania:

SOR nie jest miejscem do postawienia diagnozy i SOR nie jest miejscem do rozpoczęcia leczenia. SOR jest miejscem, w którym udziela się pierwszej pomocy i robi się to, co jest niezbędne do podtrzymania czynności życiowych.

Afera w Szpitalu Południowym. „Brakuje standardów, pojawiają się luki”

Patryk Kubiak

Problemem są zasady zatrudniania lekarzy i brak personelu

Friediger odnosi się do postulatu Naczelnej Izby Lekarskiej dotyczącego wprowadzenia jednolitych zasad czasu pracy lekarzy. Przypomina, że system oparty jest dziś na wielu formach zatrudnienia, co utrudnia kontrolę liczby przepracowanych godzin.

Gość Radia Kraków podkreśla, że szpitale konkurują o lekarzy, zwłaszcza tych gotowych do pracy na SOR-ach, co prowadzi do wzrostu wynagrodzeń. Źródłem problemu nie są jednak sami lekarze, lecz niedostosowany do rzeczywistości system organizacji pracy.

- Myślę, że gdyby nie było mnogości form zatrudnienia i gdyby gdzieś był regulator tego zatrudnienia, taka sytuacja nie mogłaby się powtórzyć. Tymczasem jest tak, że na SOR-ze nie ma kto dyżurować. I dyrektorzy szpitali prześcigają się w podwyższaniu płac - mówi.

Kolejnym problemem wskazywanym przez rozmówcę jest sposób finansowania świadczeń medycznych - Narodowy Fundusz Zdrowia wycenia procedury przede wszystkim w oparciu o własne możliwości budżetowe, a nie rzeczywiste koszty ich wykonania.

Jak tłumaczy, przy wycenach nie zawsze w pełni uwzględnia się nakład pracy personelu, poziom wymaganych kompetencji, koszty materiałów czy konieczność przeprowadzenia specjalistycznej diagnostyki:

Narodowy Fundusz Zdrowia wycenia procedury nie według ich rzeczywistej wartości, nie według naszych propozycji, a wycenia je według swoich możliwości finansowych. A tymczasem te wyceny nie przystają do rzeczywistości.

Kto uleczy naszą służbę zdrowia? Systemowy kryzys

Iwona Kowalska-Bobko

Polityka nie powinna decydować o zarządzaniu szpitalami

Friediger uważa, że polityka ma zbyt duży wpływ na zarządzanie szpitalami. Jego zdaniem o wyborze dyrektorów powinny decydować przede wszystkim kompetencje. Istotne znaczenie ma sposób powoływania komisji konkursowych. To właśnie od ich składu zależy, czy o stanowiskach będą decydowały kwalifikacje kandydatów, czy względy pozamerytoryczne.

Problem zaczyna się w komisji konkursowej. Czy doprowadzimy do takiej sytuacji, że ona będzie obiektywna i że będzie rzeczywiście wygrywał konkursy ten, kto ma najlepsze kwalifikacje?

- pyta dr Friediger.

I dodaje, że polityka i ochrona zdrowia to połączenie, które zwykle przynosi więcej problemów niż korzyści. Uważa, najważniejszym kryterium oceny szpitali powinny być wyniki zarządzania, jakość opieki i kondycja placówki, a nie polityczne afiliacje osób pełniących funkcje kierownicze.

"Pacjent może umrzeć, zanim trafi na szpitalny oddział". Brak koordynacji w ochronie zdrowia

Patryk Kubiak

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"