Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Halloween – niewinna zabawa czy kulturowa rewolucja?

– Kultura jest zmienna, a Halloween to jej współczesny przejaw – mówi dr Łukasz Sochacki z Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z Radiem Kraków. Antropolog tłumaczy, skąd wzięła się ta tradycja i dlaczego jednych bawi, a innych oburza.

Halloween – niewinna zabawa czy kulturowa rewolucja?
Fot. pexels
  • Ostatnie dni października łączą w sobie trzy tradycje: Dziady, Wszystkich Świętych i Zaduszki.

  • Halloween to współczesna forma świeckiego oswajania tematu śmierci i zabawy z tym, co nieznane.

  • Polacy są podzieleni – dla jednych to niebezpieczny import kulturowy, dla innych okazja do wspólnej zabawy.

  • Rodzice powinni kontrolować granice między niewinnym psikusowaniem a zachowaniami grożącymi wandalizmem.

Posłuchaj audycji

Zderzenie aż trzech tradycji

Dr Łukasz Sochacki z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ przypomniał, że ostatnie dni października i początek listopada to czas trzech współistniejących tradycji. Pierwszą z nich są Dziady – dawny, ludowy zwyczaj wspominania zmarłych. Drugą jest Wszystkich Świętych, święto wprowadzone przez Kościół w średniowieczu, a trzecią – Zaduszki, które łączą element liturgiczny z ludowym.

– Dziady to tradycja nieoficjalna, pozakościelna, Wszystkich Świętych to święto ustanowione przez Kościół, a Zaduszki mają w sobie oba te pierwiastki – tłumaczył antropolog. Jak dodał, Halloween stanowi dziś trzecią warstwę tego samego okresu – nowoczesny, świecki sposób oswajania tematu śmierci.

Zabawa z Ameryki a zmieniająca się kultura

Badacz zauważył, że Halloween przywędrowało do Polski wraz z wpływami amerykańskimi, choć jego korzenie sięgają tradycji celtyckiej. – Pierwotnie zamiast dyni używano brukwi i rzepy – to dopiero Ameryka wprowadziła dynię jako symbol święta – mówił.

Zdaniem dr. Sochackiego, rosnące zainteresowanie Halloween pokazuje, że kultura stale się zmienia i ulega homogenizacji. Współczesny świat, a zwłaszcza kraje Zachodu, coraz częściej przejmują wspólne elementy świąt – od Santa Clausa po Walentynki.

Kto wymyślił siedem grzechów głównych? Prof. E. Przybył-Sadowska o demonach, złych myślach i pustyni

Rafał Nowak-Bończa

Antropolog podkreślił też, że w polskiej tradycji brakuje elementu karnawałowego w obchodach związanych ze śmiercią i pamięcią o zmarłych, dlatego Halloween stało się dla wielu ludzi sposobem na „rozładowanie powagi” tego okresu.

– To zabawa, prześmiewanie się z tego, co straszne. Coś, czego wcześniej w naszej kulturze nie było – zaznaczył.

Podzielone społeczeństwo i granice zabawy

Dr Sochacki zwrócił uwagę, że Polacy są w tej kwestii mocno podzieleni. Dla osób głęboko wierzących Halloween bywa czymś obcym, a nawet zafałszowującym sens święta Wszystkich Świętych. Natomiast ci, którzy deklarują się jako mniej związani z Kościołem, traktują je jako formę zabawy i udziału w kulturze popularnej.

Gość Radia Kraków dodał, że dla wielu świeckich rodzin to także forma uczestnictwa w jesiennym przesileniu, bez konieczności wpisywania się w liturgiczny kontekst Kościoła.

Granica między zabawą a wandalizmem bywa jednak cienka. Dr Sochacki stwierdził, że psikusy w rodzaju obrzucania drzwi jajkami czy farbą to już nie niewinny żart, a zniszczenie cudzej własności, które powinno być potępiane. Z kolei ostrzegając przed niebezpiecznymi przypadkami (np. ostrymi przedmiotami w słodyczach), zwrócił uwagę, że to rodzice są odpowiedzialni za edukację dzieci i czuwanie nad bezpieczeństwem zabawy.

– Rodzice powinni wyraźnie pokazać, gdzie kończy się zabawa, a zaczyna uciążliwość czy problem. Dzieci trzeba uczyć odpowiedzialności i ostrożności – nawet przy z pozoru niewinnych tradycjach – podsumował gość audycji.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego