Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kto wymyślił siedem grzechów głównych? Prof. E. Przybył-Sadowska o demonach, złych myślach i pustyni

To one mają być źródłem wszelkich innych przewin, na nich właśnie przez setki lat opierano chrześcijańskie rachunki sumienia. Piętnowali je papieże w bullach, biskupi w listach pasterskich i zwykli księża w kazaniach, strasząc wiernych wiecznym potępieniem. A przecież katalogu siedmiu grzechów głównych nie ma ani w Starym, ani w Nowym Testamencie. Skąd więc się wzięły i dlaczego stały się tak popularne wśród chrześcijan?

Kto wymyślił siedem grzechów głównych?  Prof. E. Przybył-Sadowska o demonach, złych myślach i pustyni
Hieronim Bosch, Siedem grzechów głównych

Posłuchaj rozmowy

„Początków idei siedmiu grzechów trzeba szukać… na pustyni” przypomina prof. Elżbieta Przybył-Sadowska, religioznawczyni, dziekan Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, „choć początkowo wcale nie były nazywane grzechami, a »złymi myślami« lub »demonami«”.

„Demony” te wodziły na pokuszenie pustelników, umartwiających się w samotności i w ten sposób szukających drogi do Boga. Jednym z takich pustelników był żyjący pod koniec IV wieku naszej ery Ewagriusz z Pontu.

Prof. Przybył-Sadowska: „to by człowiek bardzo dobrze wykształcony, przyjaciel wielkich teologów i ojców Kościoła. Ewagriusz na pustynię miał uciec przed kobietą, która koniecznie chciała okazać mu swoją miłość. I na tej pustyni spędził resztę swojego życia, praktykując ascezę”.

Ewagriusz bardzo skrupulatnie analizował też swoje myśli, uczucia, popędy i spisywał wnioski tych autoobserwacji.

Prof. Przybył-Sadowska: „pisał o tym, przez co trzeba przejść, jakie etapy trzeba przejść w drodze do oczekiwanej doskonałości. Ewagriusz wymienia osiem złych myśli, nie siedem grzechów głównych, ale ten katalog siedmiu grzechów mamy po nim”.

Złe myśli Ewagriusza to: obżarstwo, nieczystość, chciwość, smutek, gniew, acedia (utożsamiana często z lenistwem ospałość duchowa), próżność i pycha. Papież Grzegorz Wielki, który włączył ten katalog do głównego obiegu myśli chrześcijańskiej, połączył próżność i pychę i postawił ją na pierwszym miejscu, jako grzech, który jest pierwotnym źródłem zła.

Prof. Przybył-Sadowska: „rzeczywiście Grzegorz Wielki postawił pychę na pierwszym miejscu, to duża zmiana, bo według ojców pustyni pycha to grzech, który pojawia się na końcu, jako skutek tych wszystkich nieopanowanych żądz wcześniejszych”.

Kolejną ważną postacią, która dołożyła cegiełkę do rozwoju idei grzechów głównych, był św. Tomasz, który połączył myśl Ewagriusza i Grzegorza z augustyńską filozofią tego, że grzech to jest przedkładanie mniejszego dobra nad większe dobro, a tym największym dobrem oczywiście jest Bóg.

Prof. Przybył-Sadowska: „Tomasz miał tendencję do tego, żeby porządkować wszystko, czym się zajmował, uporządkował więc i to. Poukładał grzechy w szufladki i nadał temu bardzo wyraźny rys związany z tym, że grzech to jest wina wobec Boga”.

We współczesnym nauczaniu Kościoła katolickiego powraca tradycyjne, średniowieczne rozumienie siedmiu grzechów głównych, jako wad, słabości, skłonności do grzechu.

Prof. Przybył-Sadowska: „to pokazuje siłę tej koncepcji. Jeżeli sobie weźmiemy, a polecam wszystkim bardzo serdecznie, i poczytamy teksty ojców pustyni, tę literaturę dotyczącą kształtowania się grzechu u podstaw, to bardzo łatwo zobaczyć, że ona, mimo tego języka takiego trochę omszałego, obcej nam terminologii, ona pokazuje rzeczywiste zmagania psychiczne człowieka z samym sobą”.

Ta literatura pokazuje też, że kilkanaście wieków postępu, odkryć, wojen i rewolucji wcale tak bardzo nie zmieniły ludzkiej psychiki.

Prof. Przybył-Sadowska: „jeżeli sobie przetransponujemy te wszystkie idee na to, co nas najbardziej dotyka teraz, nie myśląc o religii, nie myśląc o tym, jakie to ma znaczenie w kontekście Boga, to się okaże, że to są rzeczy, które wciąż nas trzymają w uścisku. Pokazują, jak bardzo możemy być uzależnieni od jedzenia, picia, naszych zmysłów, od tego, jak bardzo czujemy się bezpiecznie i kiedy czujemy się bezpiecznie. Dopóki nie zadamy sobie pytania, czy podążając tą drogą, jesteśmy szczęśliwi i nie uporządkujemy tego, tak długo dyrygować nami będą nasze żądze, namiętności. To przesłanie jest ponadczasowe”.

prof. Elżbieta Przybył-Sadowska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.