Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Generał Polko krytycznie o powszechnych szkoleniach obronnych: „Armia ma szkolić żołnierzy, a nie dzieci i emerytów”

Szkolenie obywateli w zakresie bezpieczeństwa? Tak, ale nie przez armię. Generał Roman Polko uważa, że pomysł MON, by to wojsko przejęło szkolenie cywilów, jest niebezpieczny i niezgodny z logiką państwa. „Armia ma przygotowywać się do wojny, a nie do sprzątania po powodzi” – mówił w Radiu Kraków były dowódca GROM. Polko dodaje, że za edukację obronną obywateli odpowiada MSWiA, które dziś ma zostać zepchnięte na dalszy plan.

Generał Polko krytycznie o powszechnych szkoleniach obronnych: „Armia ma szkolić żołnierzy, a nie dzieci i emerytów”
Materiały prasowe.
  • Brak koordynacji między resortami – gen. Roman Polko krytykuje pomysł MON, by przejąć organizację szkoleń dla ludności cywilnej, wskazując, że to zadanie MSWiA.

  • Chaos kompetencyjny jako zagrożenie dla bezpieczeństwa – nakładanie się zadań różnych resortów osłabia skuteczność działań w sytuacjach kryzysowych.

  • Szkolenia mają sens, ale muszą być profesjonalne – Polko podkreśla, że dobrowolne kursy powinny być dobrze przygotowane, merytoryczne i prowadzone przez fachowców.

  • Wojsko nie powinno zastępować obrony cywilnej – armia ma inne zadania: szkolić rezerwistów, rozwijać nowe technologie i zdolności bojowe.

  • Potrzeba współdziałania i odbudowy struktur lokalnych – skuteczna obrona cywilna wymaga centrów szkoleniowych w miastach, udziału ekspertów cywilnych i lepszej organizacji systemowej.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z Romanem Polko.

Bałagan kompetencyjny w systemie bezpieczeństwa

Generał Polko uważa, że zapowiedziane przez MON dobrowolne szkolenia wojskowe dla ludności to inicjatywa chybiona pod względem systemowym. Zgodnie z ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej, za organizację takich działań odpowiada Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, nie MON. Według rozmówcy, wchodzenie wojska w ten obszar grozi chaosem i utratą skuteczności, bo rozmywa odpowiedzialność między resortami.

"Do obrony powołany jest każdy z nas". Znamy szczegóły systemu dobrowolnych szkoleń wojskowych

Radio Kraków

Polko ostrzega, że takie dublowanie kompetencji prowadzi do dezorientacji i demotywacji urzędników, a w efekcie – do braku reakcji w sytuacjach kryzysowych:

Kiedy kompetencje się nakładają, kiedy obszary odpowiedzialności nie są podzielone, tworzy się bałagan i chaos. To jest groźne, bo wtedy ludzie w sztabach kryzysowych, zamiast działać, są najbardziej zdziwieni, gdy nadchodzi kryzys.

Minister Kosiniak-Kamysz: w Krakowie powstaną wojska medyczne

Radio Kraków

Wartość szkoleń i ich granice

Generał podkreśla, że samo szkolenie ma wartość, ale tylko wtedy, gdy jest profesjonalne i dopasowane do celu. Rezerwiści powinni być przygotowywani przez armię do działań wojskowych, natomiast edukacja cywilna – np. w zakresie przetrwania, pierwszej pomocy czy cyberbezpieczeństwa – powinna należeć do MSWiA.

Zamiast rozpraszać zasoby, MON powinien skoncentrować się na budowie rezerw, modernizacji i szkoleniu żołnierzy zawodowych.

Wojsko powinno budować rezerwy i szkolić żołnierzy. Nie sprzątać błota po powodzi, nie szkolić dzieci i emerytów. Od szkolenia ludności jest obrona cywilna, a nie armia

- uważa gość Radia Kraków.

Ekspert: Armia zawodowa nie wystarczy by obronić państwo, a z rezerwami mamy kłopot

Jacek Bańka

Zdaniem generała Polko, problemem nie jest sam pomysł szkoleń, lecz ich słabe przygotowanie. Brakuje infrastruktury, odpowiedniego sprzętu i kadry dydaktycznej. Program budowy strzelnic w każdym powiecie praktycznie nie został zrealizowany.

Rozmówca zwraca uwagę, że szkolenia muszą być profesjonalne, by uczestnicy nie mieli poczucia straty czasu. Ważne jest zaangażowanie ekspertów – ratowników, policjantów, informatyków – a nie tylko wojskowych, którzy często nie są przygotowani do pracy z cywilami:

To profesjonalizm, sprzęt i infrastruktura budują zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, nie obietnice pieniędzy.

Polska bez wyszkolonych rezerw i amunicji? Prof. Kozerawski: "Nie jesteśmy gotowi na wojnę"

Jacek Bańka

Potrzeba lokalnych ośrodków i współdziałania

Generał wskazuje na potrzebę tworzenia centrów szkoleniowych w większych miastach, w których mogliby działać rezerwiści i specjaliści cywilni. Jako przykład podaje Tychy, gdzie zlikwidowano Wojskowe Centrum Rekrutacyjne, co jego zdaniem zaprzecza idei „zbliżania wojska do ludzi”. Polko uważa, że szkolenia powinny być oparte na lokalnych zasobach i współpracy między administracją, służbami cywilnymi i armią. To pozwoliłoby na realne przygotowanie społeczeństwa do kryzysu:

Mamy wspaniałych informatyków, ratowników, strażaków. Nie trzeba z wojska robić Ochotniczej Straży Pożarnej – wystarczy wykorzystać to, co już działa

- przekonuje rozmówca.

Trenuj z wojskiem, czyli "dzień z życia w armii"

Joanna Gąska

I dodaje, że zapotrzebowanie na wiedzę o bezpieczeństwie idzie oddolnie – z samorządów, szkół i społeczności lokalnych. Takie inicjatywy są bardziej autentyczne i skuteczne niż centralne akcje polityczne. Przykładem są spotkania i warsztaty z młodzieżą, które Polko sam prowadzi. Jego zdaniem właśnie w takich działaniach leży prawdziwy potencjał budowania odporności państwa:

Nie trzeba w to angażować MON, tylko wspierać lokalne inicjatywy i odbudować obronę cywilną.

600 tysięczna armia w Polsce? Gen. Wiesław Kukuła: Potrzebujemy więcej żołnierzy

Joanna Gąska


Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"