Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gdzie kończy się wolność słowa, a zaczyna cynizm? Sprawa Bogdana Rymanowskiego

Coraz więcej znanych dziennikarzy przenosi się do internetu, gdzie granice między opinią a manipulacją zacierają się szybciej niż kiedykolwiek. Bogdan Rymanowski tłumaczy swoje wywiady z antyszczepionkowcami „wolnością słowa”, ale medioznawczyni dr Agnieszka Całek z UJ ostrzega: to już nie pluralizm, lecz biznes na pseudonauce.

Gdzie kończy się wolność słowa, a zaczyna cynizm? Sprawa Bogdana Rymanowskiego
Fot. ilustracyjne/Pexels

Posłuchaj wypowiedzi

Nie jest przejawem wolności słowa ani misji dziennikarskiej dopuszczanie każdego do głosu – bez refleksji, bez komentarza – mówi dr Agnieszka Całek.

Rymanowski i „wolność słowa” po YouTube’owemu

Bogdan Rymanowski, wieloletni dziennikarz radiowo-telewizyjny, dziś prowadzący własny kanał na YouTubie, coraz częściej zaprasza gości, którzy głoszą pseudonaukowe lub antyszczepionkowe tezy. Sam tłumaczy to obroną pluralizmu opinii: Każdy oczekuje na wysłuchanie, a ja mam prawo zadać każde pytanie - deklaruje.

To jednak nie jest spór o poglądy, lecz o fakty:

Nie mówimy o opiniach tych osób. Mówimy o tym, że wygłaszają nieprawdy naukowe, przedstawiając je jako fakty i podpierając własnym autorytetem

– zaznacza dr Całek. Przypomina, że zaproszeni przez Rymanowskiego rozmówcy - jak prof. Grażyna Cichosz, która sugeruje, że problemy psychiczne biorą się z jedzenia soi GMO, czy dr Piotr Witczak, negujący skuteczność szczepień - wypowiadają się niezgodnie z wiedzą naukową.

Prof. Magda Heydel: "Tęsknimy za czasami, kiedy prostym wrogiem wolności słowa była cenzura"

Jacek Bańka

Efekt? Gigantyczne zasięgi. Wywiad z prof. Cichosz obejrzano ponad dwa miliony razy.

Zwykle materiały medialne typu wywiady z ekspertami nie osiągają takich wyników, więc na pewno jest to w dużym stopniu biznesowy ruch

- zauważa dr Całek. I dodaje:

Newsweek, publikując okładkowy temat o tym wywiadzie, jeszcze podbił zainteresowanie. To się po prostu panu Rymanowskiemu opłaciło.

Etyka w odwrocie, alt-right w natarciu

Problemem nie jest sam fakt, że dziennikarz rozmawia z kontrowersyjnymi gośćmi, lecz brak kontekstu i weryfikacji.

Można było choćby dodać napisy z weryfikacją faktów albo źródła do wypowiedzi. Tymczasem materiał został pokazany bez komentarza

– mówi dr Całek.

To otwiera przestrzeń dla środowisk skrajnych.Radykalna prawica jest w niebo wzięta, bo wreszcie ma swój głos w szerszej debacie. Zwolennicy teorii spiskowych także znaleźli kanał, gdzie mogą powiedzieć wszystko. Dla części środowiska dziennikarskiego i akademickiego to sytuacja szczególnie bolesna.

Jeszcze jako studentka pamiętam, jak Bogdan Rymanowski otrzymywał Mediatora w kategorii Autorytet. Dziś trudno patrzeć, jak ten autorytet legitymizuje nieprawdy naukowe

- mówi dr Całek.

Algorytmy, emocje i pieniądze

Nowe media nie są neutralnym tłem, lecz aktywnym uczestnikiem tego procesu.

Platformy społecznościowe pod płaszczykiem wolności słowa dają szeroki dostęp osobom antynaukowym. Często to ludzie, którzy zostali wykluczeni z nauki, więc przenoszą się do internetu, gdzie nie obowiązują zasady weryfikacji - tłumaczy badaczka.

Za tym wszystkim stoją pieniądze.

W kategoriach finansowych pan redaktor tylko zyskuje. Wizerunkowo może gorzej, ale to nie ma dla niego znaczenia. Grupy alt-rightowe i antynaukowe są dziś dużym i lojalnym segmentem odbiorców – a to oznacza większe wpływy z YouTube’a

- dodaje.

Jak się bronić przed pseudonauką

Jak więc reagować na takie treści? Dr Całek proponuje konkretne działania:

Zgłaszajmy materiały szerzące nieprawdziwe informacje. To prosty gest, który ma znaczenie – platforma może je zablokować lub przynajmniej odebrać twórcy możliwość zarabiania.

Drugim krokiem jest dzielenie się rzetelnymi źródłami. Medioznawczyni przypomina, że organizacja fact-checkingowa Demagog przygotowała szczegółową analizę wywiadu z prof. Cichosz, punkt po punkcie wykazując błędy i przekłamania. Podobną pracę wykonują niezależni youtuberzy, jak dr Dawid Myśliwicz, który – jako chemik – obalił część pseudonaukowych tez w krótkim, viralowym filmie.

Nie zawsze przekonamy tych, którzy już wierzą w spiskowe narracje, ale możemy zagęścić w sieci obecność rzetelnych materiałów. To naprawdę ma znaczenie

- podkreśla dr Całek.

Sprawdź: Prawda czy fake?

Krytyczne myślenie – ostatnia linia obrony

W świecie, w którym klikalność coraz częściej zastępuje odpowiedzialność, a „autorytet” można zmonetyzować, kluczowe staje się jedno: krytyczne myślenie. Trzeba odłożyć emocje i sięgać po sprawdzone źródła. To jedyny sposób, żeby nie utonąć w oceanie pseudonauki.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"