Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Miejscowy personel nie ma woli walki

- To już moja piąta misja do Afryki, ale wciąż są rzeczy, które mnie zaskakują. Tym razem było to, że miejscowy personel nie ma woli walki. Jeżeli przychodzi ktoś, kto jest bardzo chory, kto ma w tamtych warunkach małe szanse, miejscowy personel nawet nie próbuje go ratować. Trafiła do nas kobieta, która urodziła kilka godzin wcześniej, około 4.00-5.00 nad ranem, w domu. My ją zastaliśmy około 9.00. Do przychodni zgłosiła się z powodu krwawienia, które dr Moskała (ginekolożka) bez problemu zaopatrzyła. Okazało się jednak, że jest problem z dziećmi. Dziewczynka była w dobrym stanie, ale chłopiec miał zaburzenia krążenia. Był właściwie umierający. Mogę powiedzieć, że gdyby w ciągu godziny nie udzielono mu pomocy, skończyłoby się to źle. Miejscowy personel wychodził z założenia, że takie dziecko musi umrzeć w tych warunkach, a nam udało się je uratować mimo bardzo skromnych warunków: bez inkubatora, bez sprzętu, bez możliwości monitorowania. Podjęłyśmy walkę i to się udało. Miejscowy personel był w szoku. Oni patrzyli na nas ze zdziwieniem, po co my to robimy – opowiada dr Lidia Stopyra, ordynator oddziału chorób infekcyjnych i pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, która kilka dni temu wróciła z misji Polskiej Fundacji Dla Afryki. Wraz z zespołem specjalistów składającym się z pediatrów, ginekologów, internistów i położnej opiekowała się w Kiabakari w Tanzanii miejscowymi pacjentami. Jak mówi, „w Tanzanii jest bardzo wysoka śmiertelność okołoporodowa. Do ginekologów trafiały pacjentki, które miały za sobą 7-8 porodów. Przeważnie każda z nich straciła 2-3 dzieci. Umierały w takich przypadkach, które my potrafimy leczyć”. Ale to niejedyny powód, dla którego polscy lekarze wyjeżdżają na misje. Dzięki pracy w takich krajach jak Tanzania mają możliwość lepiej poznać przebieg chorób tropikalnych, co przydaje się później także w ich pracy z polskimi pacjentami. Polskie specjalistki pomagały pacjentom w przychodni Blessed Pier Giorgio Frassati w Kiabakari w Tanzanii. W misji uczestniczyły oprócz Lidii Stopyry także: Edyta Cywa (internistka), Agnieszka Juranek (pediatrka), Katarzyna Moskała (ginekolożka) i Karolina Wójcikowska (położna).

Miejscowy personel nie ma woli walki
dr Lidia Stopyra

Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z dr Lidią Stopyrą

dr Lidia Stopyra

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"