„Ważne, aby osoby rozwiedzione, żyjące w nowych związkach odczuwały, że są częścią Kościoła, że „nie są ekskomunikowane” i nie są traktowane jako takie, bo zawsze tworzą wspólnotę kościelną. Sytuacje te „wymagają uważnego rozeznania i towarzyszenia im z wielkim szacunkiem, unikając wszelkiego języka i postawy, które dałyby im odczuć, że są dyskryminowani, oraz popierania ich udziału w życiu wspólnoty. Troska o te osoby nie jest dla wspólnoty chrześcijańskiej osłabieniem jej wiary i jej świadectwa o nierozerwalności małżeńskiej, ale raczej w trosce tej wyraża ona swą miłość”. Franciszek, Adhortacja Amoris Laetitia, nr 243.
Posłuchaj rozmowy
Czy najwyższy czas to zmienić ? Z jakimi problemami i piętnem żyją osoby - porzucone, rozwiedzione, które nie zostawiły Kościoła, ale często czują się odrzucone przez niego. O tym dziś w rozmowie z ks. Janem Abrahamowiczem kierującym duszpasterstwem osób żyjących w związkach niesakramentalnych i panią Barbarą, żyjącą od kilkudziesięciu lat w związku niesakramentalnym.
Problem z terminologią - to "niesakramentalne" czy już nie jest piętnujące?