Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sadza w roli głównej – tarnowski pokaz prac Grzegorza Hańderka

Czerń i biel to dwie barwy, które zdominowały tarnowską prezentację prac śląskiego artysty wizualnego Grzegorza Hańderka. O wystawie „Podmuch” i instalacji „Białe” w „Kulturalnym widnokręgu” z Grzegorzem Hańderkiem i Ewą Łaczyńską - Widz dyrektorką tarnowskiego BWA rozmawia Jolanta Drużyńska.

Sadza w roli głównej – tarnowski pokaz prac Grzegorza Hańderka
G. Handerek na wystawie „Podmuch” w BWA Tarnów – fot. J.Drużyńska

Posłuchaj programu

Grzegorz Hańderek artysta wizualny, kurator, nauczyciel akademicki, absolwent katowickiej Akademii Sztuk Pięknych i Uniwersytetu Śląskiego. Na ASP w Katowicach prowadzi Pracownię Interpretacji Literatury, a od 2020 roku pełni funkcję rektora uczelni. W swoich działaniach koncentruje się na procesach realizowanych zarówno indywidualnie – czego efektem są m.in. rysunki oraz instalacje tworzone w oparciu o cielesne doświadczenia materii – jak i kolektywnie: inicjując zdarzenia na styku sztuki, przestrzeni społecznej i ekosystemu publicznego.

Te działania, które sytuuję w przestrzeni publicznej – wyjaśnia Grzegorz Hańderek - mają charakter interwencji, czy takiego przekazu, który rozbija tę przestrzeń, do której jesteśmy przyzwyczajeni, która jest funkcjonalna i która często bywa też, z tego powodu, dla nas neutralna znaczeniowo. Ona jest bardzo dobrym miejscem do oddziaływania poprzez narzędzia, jakimi dysponuje sztuka, ta sztuka poza instytucjami, które tę sztukę, w instytucjonalny sposób mają określać, budować dla niej ramę. To jest przestrzeń trudna i często rodząca jakieś żywe emocje, ale tym bardziej przez to dla mnie wartościowa i dobra do działania.

„Z technicznego punktu widzenia wystawa Grzegorza Hańderka „Podmuch” należy do grupy wyjątkowo lekkich - pisze kuratorka Marta Lisok. Jest zbiorem rysunków tworzonych bez użycia narzędzi. Główną bohaterką prac okazuje się sadza, która wtapia się w różne powierzchnie. Zapisuje białe flagi powiewające w przestrzeni miasta, osadza się na kartkach papieru, unosi się w pomieszczeniach zostawiając ślady na ścianach i podłogach”.

Sadza towarzyszyła mi w mojej twórczości od dłuższego czasu – mówi Grzegorz Hańderek Najpierw była poza przedmiotem refleksji, była zwykłym pigmentem, którego używa się do tworzenia farb graficznych, a ponieważ zaczynałem jako grafik więc postrzegalnym ją właśnie w ten sposób. Z czasem jednak, kiedy rosła moja świadomość artystyczna, zaczynałem inaczej spoglądać na ten materiał. Wydaje mi się, że dzisiaj nie można się - czy to grafiką czy szerzej sztuką sięgającą do pewnej tradycji - zajmować bez takiej refleksji na temat narzędzi, których używamy. Inaczej je odczytujemy, znajdujemy dla nich inne odwołania. W ten sposób zacząłem ten proces, który stawał się dla mnie coraz ważniejszy, może nawet bardziej niż efekt finalny, niż sam obraz. Wtedy też np. ta sadza stała się bardzo autonomiczna. Ona zaczęła „mówić”do mnie. Z jednej strony była świetnym tworzywem, ze względu na swoją materialność, lekkość, brak spoiwa, podatność na rozproszenie, na takie bezformie. Z drugiej strony zwracała uwagę na swój bardzo konkretny rodowód. Jest efektem spalania jakiejś materii, często węglowej. Ponieważ pochodzę ze Śląska, więc ta sadza postrzegana jest przeze mnie także w kontekście tego miejsca, na które patrzymy poprzez skutki tego, co się wydarzyło w historii najnowszej tego regionu. Sadza jest również dla mnie przedmiotem refleksji ze względu na znaczenie, które niesie. Węgiel - spalanie – sadza- zanieczyszczenie - wchłanianie przez ciało ludzkie. Ta wieczna cyrkulacja.

Stąd też ten tytuł wystawy „Podmuch”, czyli taki tytuł, który odwołuje się do tej wiecznej migracji materii. Ta sadza jest więc główną aktorką tej wystawy, ale arsenał różnego rodzaju pigmentów, które sobie tworzę i które pozyskuję, jako pewne biopsje bardzo szczególnych miejsc, jest większy.

G. Hańderek „ Podmuch” BWA Tarnów / fot. Szymon Sokołowski

Centralnym punktem wystawy jest usypany z sadzy czarny kwadrat, który artysta tworzył jak przypomina Ewa Łączyńska -Widz „w formie takiej medytacyjnej pracy, która trwała wiele godzin”. Na ekspozycji pojawiły się także rysunki, „pejzaże z popiołów” jak nazywa je kuratorka Marta Lisok „ monochromatyczne rysunki sadzą, do których [artysta] nie używa narzędzi (pędzli itp.), powstają w wyniku wcierania dłońmi w papier, podłoże”.

Wystawie „Podmuch” prezentowanej w siedzibie tarnowskiego BWA towarzyszy instalacja

„Białe” - zestaw flag rozwieszonych w przestrzeni miasta (wcześniej pokazywane były w Katowicach na wystawie „Potęga monochromu”)

Te flagi, to instalacja która jest prezentowana na głównych ulicach: Mickiewicza i Alei Solidarności – mówi Ewa Łączyńska -Widz. To też są ulice, w pobliżu siedziby galerii w Pałacyku Strzeleckim. Główną ideą było pokazanie ich w miejscach, w których zawsze wieszane są flagi podczas świąt państwowych. Ta instalacja prezentowana jest już drugi raz, po raz pierwszy pokazana była przy Alei W. Korfantego w Katowicach. Myślę, że jest ona bardzo ciekawym dialogiem z tym, co prezentujemy w galerii.

G. Hańderek „Białe” / fot. J.Drużyńska

„Biały, jako walor gra w sztuce rolę kluczową – czytamy w opisie towarzyszącym instalacji Grzegorza Hańderka. Jako kolor nawołuje o pokój, symbolizując wstrzymanie walk. Biała barwa światła jest doskonałym połączeniem wiązek w innym kolorze – świeci najjaśniej – najlepiej oświetla. Biała płaszczyzna daje potencjał kreacji. Szpaler białych flag, który przyciąga białym światłem i swobodnie powiewa, wzdłuż jednej z głównych ulic ścisłego centrum miasta, aby skłonić przechodniów do refleksji nad wielością codziennych bodźców, codziennym przesyceniem informacjami potencjałem i potrzebą ciszy. Praca „Białe” jest manifestacją prawa do różnorodnych skojarzeń”.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA