Powstał 30 lat na początku lat 90 w Toronto w środowisku polskiej emigracji z inicjatywy krakowskiej aktorki Marii Nowotarskiej. Salon Poezji, Muzyki i Teatru im. Jerzego Pilitowskiego przy Polsko-Kanadyjskim Towarzystwie Muzycznym, jest jedynym teatrem emigracyjnym na świecie, który rokrocznie daje kilka premier. Przedstawienia Salonu grane są nie tylko w Toronto, ale w całej Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Europie. Pandemia pokrzyżowała plany wystawiennicze ale teatr prowadzony teraz przez Marię Nowotarską i jej córkę Agatę Pilitowską przeniósł się do... Internetu. Znakiem rozpoznawczym salonu stały się rozmowy emigracyjne o teatrze także słuchowiska. O najnowszych działaniach Salonu opowiadała w Kole Kultury Maria Nowotarska. Program prowadziła Jolanta Drużyńska
J. Drużynska rozmawia z M. Nowotarską
„Maria Nowotarska : Podczas mojej 33-letniej pracy aktorskiej w teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie nigdy nawet nie przyszło mi na myśl, abym mogła opuścić moje rodzinne, ukochane miasto. Nastał jednak taki moment, w którym doszliśmy wraz z mężem (Jerzym Pilitowskim) do wniosku, że jesteśmy ogromnie potrzebni naszej córce Agacie i jej malutkim dzieciom mieszkającym w Kanadzie. Nasz wyjazd nie był poszukiwaniem nowych perspektyw ekonomicznych, lecz po prostu spełnieniem obowiązków rodzinnych, chociaż mieliśmy rozdarte serce pozostawiając w Polsce syna Piotra z wnuczką Zosią. Decyzje rozstania z teatrem ułatwił mi generalny remont teatru im J.Słowackiego, połączony z zamknięciem jego działalności na cały 1991 rok. Zostaliśmy zatem w Kanadzie, szczęśliwi, że możemy się przydać najbliższej rodzinie w tym trudnym losie emigracyjnym. […]
W Toronto w latach 90. znacząco zarysowała się działalność Polsko -Kanadyjskiego Towarzystwa Muzycznego i orkiestry Toronto Sinfonietta, prowadzonej przez Macieja Jaśkiewicza. Zwróciłam się zatem do maestro z propozycją wzbogacenia koncertów muzycznych polską poezją…
Tworzenie teatru na emigracji jest niezmiernie trudne […] Nasz Salon nie ma swojego budynku, sali na próby, całego zaplecza technicznego, pracowni i stałych podstaw ekonomicznych[…] Na pewno nie przetrwałby tak długo, gdyby nie zrozumienie, pomoc i wsparcie finansowe instytucji i osób prywatnych….”
( fragment wywiadu Beaty Gołembiowskiej z Marią Nowotarską w : B.Gołembiowska „Teatr bez granic. Salon Poezji, Muzyki i Teatru w Toronto” Wyd. Poligraf)