Prezentowana latem 2015 roku w Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie wystawa pt. "Młoda Sztuka Żydowska" była jedną z pierwszych prób pokazania twórców, którzy na marginesie odradzajcego się życia żydowskiego w Polsce chcą powrócić i powracają na należne im miejsce współtwórców kultury polskiej. Wystawa stała się także pretekstem do rozmowy Jolanty Drużyńskiej w sierpniowym wydaniu Koła Kultury ( 13.08 2015 g.22.05 ) z artystami biorącymi udział w ekspozycji na temat miejsca młodych artystów żydowskich we współczesnej sztuce polskiej. Gośćmi programu byli Ishbel Szatrawska, Damian Joseph Neć i Artur Wabik
Jolanta Druzyńska rozmawia z I.Szatrawską, D.J.Neciem i A. Wabikiem
Wystawa prezentowana w Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie pokazała jak dziś, młodzi polscy artyści żydowskiego pochodzenia zmagaja się także i twórczo, m in. z problemem swojej tożsamosci, często im nie znanej, odkrywanej po latach.
Trzecie pokolenie po Holokauście, powraca dziś na swoje przedwojenne miejsce zarówno w życiu codziennym co widać choćby po dzialalności odtwarzanych ale i też nowych organizacji skupiajacych Polaków żydowskiego pochodzenia w Warszawie, Krakowie Lublinie ale także w sztuce.Te zmagania z własną tożsamością domiminują też w pracach młodych twórców urodzonych w latach 70. 80. i 90 ubiegłego wieku: Kolektywu Mi Polin, Ishbel Szatrawskiej, Alicji Beryt, Damiana Josefa Necia, Szymona Winscha , Julii Maciejowskiej i Ewy Gordon.
"W zdaniu „Jestem Żydem, Polakiem, artystą” nadal bardzo istotna wydaje się kolejność, choć pojęcia te można przecież stosować wymiennie, a ich wagę wyznaczają jedynie emocje" - pisze we wstępie do ekspozycji Artur Wabik, kurator wystawy znany artysta sztuk wizualnych, autor muralu w polskim pawilonie na EXPO 2015 w Mediolanie, tutaj także autor jednej z prac ...
Dzieła pokazane zostały w atrakcyjnej, bardzo zróżnicowanej formie: instalacje, wideo art, grafika, obiekty artystyczne z pogranicza sztuki użytkowej. Ta różnorodność technik w połączeniu z tematem wiodącym wystawy problematyzowania własnej tożsamości pokazały zupełnie nowe zjawisko na mapie sztuki współczesnej, nie tylko Krakowa.
J.Druzynska