Bong Joon - ho powraca w sześć lat od oscarowego „Parasite”, który to film już na dobre utrwalił koreańskiego reżysera w świadomości publiczności jako gościa od spraw społecznych. Jego najnowszy film to zarazem pierwsza produkcja tego twórcy realizowana w pełni na zachodzie a zatem i z udziałem zachodnich (patrz: amerykańskich) producentów. Bong Joon – ho zafundował tym razem osobom oglądającym niezły rollercoaster gatunkowy. Jest tu s-f, komedia, groteska, romans a to wszystko pomnożone przez traktat społeczno-filozoficzny. Tylko czy z takiej papki może wyjść naprawdę dobry film… tfu! Sos? Zastanawiamy się nad tym w najnowszym wydaniu Magazynu Filmowego z profesorem Bogusławem Skowronkiem. Na program zaprasza Tadeusz Marek.