Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rok Andrzeja Wajdy zainaugurowany w Muzeum Manggha. O polskim reżyserze widzianym z Japonii

W setną rocznicę urodzin Andrzeja Wajdy w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie oficjalnie zainaugurowano Rok Andrzeja Wajdy. To miejsce szczególne – powstało z inicjatywy reżysera i jest jednym z najważniejszych symboli jego fascynacji kulturą Japonii. O związkach twórczości Wajdy z japońskim odbiorcą w specjalnym wydaniu Magazynu Filmowego Radia Kraków opowiadał wybitny japonista, polonista i tłumacz, prof. Koichi Kuyama.

Rok Andrzeja Wajdy zainaugurowany w Muzeum Manggha. O polskim reżyserze widzianym z Japonii
Fot. Emila Wietecha

Posłuchaj programu

Profesor Kuyama jest znany japońskim odbiorcom jako tłumacz polskiej literatury i filmu – przekładał m.in. utwory Adama Mickiewicza i Stanisława Lema, a także filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Krauzego czy Jana Jakuba Kolskiego. Jak wspominał w rozmowie, jego osobista droga do polskiej kultury zaczęła się właśnie od kina.

Pierwszym filmem Wajdy, który zobaczył, był „Popiół i diament”. Obejrzał go w połowie lat 80. w japońskiej telewizji w cyklu poświęconym arcydziełom światowego kina. Najmocniej zapadły mu w pamięć dwie sceny: moment strzelania do kieliszków ustawionych w barze oraz finałowa śmierć bohatera na śmietnisku. Jak podkreślał profesor, film zrobił na nim ogromne wrażenie nie tylko ze względu na dramaturgię, lecz także na obecność drugiej, symbolicznej warstwy, która – dla widza nieznającego historii Polski – pozostawała częściowo nieczytelna.

To właśnie ta niejednoznaczność stała się impulsem do dalszych poszukiwań. „Popiół i diament” okazał się dla Kuyamy początkiem fascynacji Polską – jej historią, kulturą i kinem.

W rozmowie pojawiła się także refleksja nad szczególnym miejscem Wajdy w polskiej kulturze. Zdaniem profesora jego twórczość wyrasta z doświadczenia wojny i historii XX wieku, ale jednocześnie potrafi opowiadać o sprawach uniwersalnych. Wajda – podkreślał Kuyama – był artystą niepowtarzalnym, który przez całe życie mierzył się z historycznym i kulturowym ciężarem polskiego doświadczenia.

Japoński badacz wyróżnia kilka ważnych etapów w twórczości reżysera. Najpierw był Wajda jako twórca wielkich filmów powojennych i autor klasycznych dzieł polskiej szkoły filmowej. Później – artysta reagujący na współczesność, czego przykładem były filmy z lat 70. Kolejny etap przyniósł działalność w czasie „Solidarności” oraz okres pracy na emigracji, gdy powstawały takie filmy jak „Danton”.

Następny ważny moment w biografii reżysera wiąże się właśnie z Japonią. Po otrzymaniu prestiżowej Nagrody Kioto Wajda stał się w Japonii symbolem twórcy otwartego na dialog kultur. Fascynacja japońską sztuką była zresztą obecna w jego życiu od młodości – jeszcze w czasie okupacji zetknął się z wystawą sztuki japońskiej, która wywarła ogromny wpływ na jego wrażliwość wizualną. To właśnie dzięki Nagrodzie Kioto możliwe było powstanie krakowskiego Muzeum Manggha.

Profesor Kuyama przypominał również, że filmy Wajdy pojawiły się w Japonii już w latach 50. i 60., jednak prawdziwa fala zainteresowania przyszła później. Przełomem okazała się projekcja „Człowieka z marmuru” w Tokio w 1980 roku. Film odniósł tam duży sukces i sprawił, że Wajdę zaczęto postrzegać jako artystę komentującego przemiany polityczne w Polsce, a nawet – jak wspominano wówczas w Japonii – „proroka Solidarności”.

Z czasem w Japonii odkryto także inne oblicza twórcy: reżysera teatralnego, artystę inspirującego się kulturą Dalekiego Wschodu oraz nauczyciela młodych twórców. Choć dziś – jak przyznaje profesor – pamięć o Wajdzie w Japonii nie jest już tak żywa jak kilkadziesiąt lat temu, dla starszego pokolenia twórców pozostaje on jednym z mistrzów światowego kina.

Całość rozmowy można usłyszeć w nagraniu programu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem