Todd Phillips ponownie wraca do Gotham, tym razem tanecznym krokiem. Tak to sobie bowiem pan wymyślił: o ile w pierwszej części stawiał widza w roli gapia uważnie śledzącego upadek chorego człowieka, o tyle druga przy pomocy musicalowych piosenek ma widza zabrać do głowy bohatera. Joaquin Phoenix powraca w brawurowej roli Arthura Flecka a u jego boku pojawia się niegrzeczna i uwodząca niczym Mefisto – Lady Gaga. I choć obsada dawała wielkie nadzieje, film raczej im nie sprostał. Tymczasem problemy z Jokerem zaczynają się już w pierwszej części – nie tylko estetyczne ale i etyczne. O ich źródle Tadeusz Marek rozmawia z filmoznawcą – drem Iwo Sulką.